20/01/2026
Pozdrawiam Was z ostrego dyżuru internistycznego na oddziale endokrynologiczno-diabetologicznym!
Dyżur jeszcze młody, do poranka daleko, a już było co robić - mam aktualnie pod swoją opieką jako dyżurny szeroką plejadę pacjentów, w tym m.in:
📌 chorego z hiperkalcemią (podwyższonym stężeniem wapnia, w tym wypadku ponad 4.5mmol/l!) na tle rozsianej choroby nowotworowej, wymagającego nawodnienia, podania właściwych leków moczopędnych oraz leków obniżających stężenie wapnia
📌 pacjenta z orbitopatią w przebiegu choroby Gravesa-Basedowa, który był już niegdyś hospitalizowany na oddziale na którym pracuję, ale nie zastosował się do zaleceń powypisowych... szkoda, ale z pewnością będziemy się starać mu ponownie pomóc!
📌 chorą z owrzodzeniami w przebiegu stopy cukrzycowej na tle zdekompensowanej cukrzycy (pacjentka zdecydowanie wymaga reedukacji, choć o tą trudno w sytuacji znaczących zaburzeń funkcji poznawczych...)
📌 chorego z zakrzepicą kończyny dolnej o nieznanym punkcie wyjścia, co wymaga wykonania szerokiej diagnostyki oraz co oczywiste: leczenia!
📌 czy chorą ze świeżo rozpoznaną grypą typu A, wymagającą leczenia przeciwwirusowego oraz objawowego - niestety, nie zaszczepiła się, pomimo chęci odkładała to cały czas w czasie...
Przyjąłem też już dzisiaj na oddział kilku nowych pacjentów, w tym np. chorą z niedokrwistością po masywnym krwawieniu z nosa oraz przewodu pokarmowego, na tle rozsianej choroby nowotworowej - do przetoczenia krwi i diagnostyki.
Każdy kolejny dyżur coraz bardziej mnie utwierdza w przekonaniu, że coraz więcej ludzi boryka się z nowotworami - pogłębiając wywiad, często słyszę od pacjentów, że albo negowali istotę występujących u nich objawów, albo zwyczajnie nie chcieli się z nimi zgłosić do lekarza.
Moi drodzy, pamiętajcie o sobie, swoim zdrowiu - jeśli cokolwiek, ale to cokolwiek Was w waszym stanie niepokoi, nie obawiajcie się zgłosić do swojego lekarza. Jakże trafne są przecież słowa fraszki Kochanowskiego "Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie jako smakujesz, aż się zepsujesz" - oby Wasze zdrowie nigdy się nie psuło!
Kończę swoją krótką przerwę i wracam do pracy, do pacjentów - pozdrawiam Was serdecznie!
dr Szymon Suwała