02/02/2021
Rodzicu, trenerze przeczytaj 🙂 działaj 🙂
Bardzo dobrze napisane 👊👊💪💪
⚽️⚽️⚽️⚽️⚽️
NAJPIERW WYCHOWANIE😇
Ale chłopak ma talent❗️Na 100% będzie świetnym piłkarzem.
Kto jak nie on.
Tak pewnie wielu trenerów, szczególnie tych będących na początku swojej trenerskiej kariery pomyślało o zawodniku, którego miało (ma) możliwość szkolenia lub który błyszczy u kolegi trenera. Tak i ja myślałem rozpoczynając swoją pracę w naszym pięknym zawodzie o wielu młodych zawodnikach. Dziś chodź stary się jeszcze nie czuję, to jednak ponad
20-letni bagaż doświadczeń robi swoje i spojrzenie na futbol mocno się zmieniło.
W swojej trenerskiej przygodzie, miałem przyjemność pracować i obserwować wielu piłkarzy będących na początku swojej piłkarskiej drogi, a którym udało się odnieść sukces. Byli to m.in Robert Lewandowski, Paweł Wszołek, Cezary Wilk, Łukasz Teodorczyk, Daniel Gołębiewski, Maciej Domański, Igor Sapała, Damian Gąska, Łukasz Skowron, Adam Ryczkowski…
Jest też druga grupa zawodników, w której znajdowali się zawodnicy talentem często przerastający wspomnianych zawodników, ale w pewnym momencie, osiągając szczyty juniorskiej piłki, z występami w reprezentacjach Polski włącznie czy szybkim debiutem w Ekstraklasie, nagle tracili animusz i odbijali się od profesjonalnej piłki lub nawet do niej nie dochodzili.
Dziś z perspektywy czasu mogę obie grupy porównać i dać Wam do myślenia, co tak naprawdę w szkoleniu jest najważniejsze, a przynajmniej tak samo ważne jak aspekty techniczno – taktyczne czy motoryczne.
Z grupy 10 wymienionych powyżej piłkarzy, 8 cechowało się dużą kulturą osobistą, bardzo przyzwoitymi wynikami w szkole oraz skromnością.
O niektórych mówiono nawet, że są za grzeczni na piłkarzy, ale jak historia pokazała i w większości przypadków nadal pokazuje, to nie była żadna przeszkoda. Na boisku zmieniali się diametralnie.
Każdego ze wspomnianej dziesiątki, łączyły pewne cechy. Przede wszystkim chęć do pracy! Zostać po treningu? To sprawa naturalna. Trzeba było raczej hamować niż zachęcać młodzieńców.
Kolejna wspólna cecha to wytrwałość. Historię Roberta Lewandowskiego każdy zna, ale czy wiecie, że Igor Sapała nie mieścił się w wieku 19 lat do kadry meczowej IV ligowego średniaka? Że Czarek Wilk nie grał za dużo w
V ligowych rezerwach klubu I ligowego i wrócił do zespołu juniorskiego, w dodatku młodszego rocznika niż on sam (zespół grał w starszej lidze).
Czy wiecie, że Maciej Domański, obecny lider Stali Mielec długo błąkał się po III ligowych klubach? Chyba tylko Wszołek i Teodorczyk z wymienionej grupy dość harmonijnie wspinali się po profesjonalnej ścieżce rozwoju.
A ta druga grupa? Tym którym się nie udało, najczęściej na drodze stawało samozadowolenie, brak wewnętrznej motywacji do pracy objętościowo większej niż przewidywał plan szkolenia ich drużyny, luźne podejście do samokontroli - dieta, regeneracja... lub nie rzadko brak wytrwałości, a więc rezygnacja z futbolu po pierwszych niepowodzeniach w dorosłej piłce.
Jadąc do największych Akademii w Europie, pewnie o niemal każdym 10-cio, 12-to czy 15-latku tam grającym powiemy, że ma olbrzymi talent, ale jednak nawet tam tylko nieliczna grupa przebija się do profesjonalnej piłki.
Jaki więc jest morał tej opowieści?
Trenerze, najważniejsze w szkoleniu jest wychowanie człowieka, zaszczepienie w nim kultu pracy, zarówno na boisku jak i w szkole, przekazanie właściwych wartości z szacunkiem dla innych ludzi przede wszystkim oraz nauczenia sztuki cierpliwości, czyli przemieniania niepowodzenie w sukces.
✅ Tylko tak mamy szansę, że nasz wychowanek w najlepszym wypadku zostanie profesjonalnym piłkarzem oraz dobrym i zaradnym człowiekiem, a w „najgorszym” przypadku… dobrym i zaradnym człowiekiem😉