20/11/2025
Z cyklu moje przemyślenia na macie 🤗Wiem, że teraz mówi się o tym, żeby „nie robić planów noworocznych”, że to niby cały rok trzeba działać, bez presji. I super, jeśli dla kogoś to działa. Ale ja? Ja uwielbiam robić plany🤭To jest mój rytuał. Końcówka roku to dla mnie moment, kiedy już z niecierpliwością sięgam do zeszytu i sprawdzam, jakie cele wyznaczyłam sobie na 2025. Patrzę, co się udało, co nie, co wymaga dopracowania — i absolutnie się nie załamuję, jeśli coś zostaje na kolejny rok. Po prostu zmieniam środki, dostosowuję drogę i idę dalej.
I ponieważ to jest profil jogowy, to podzielę się tutaj moimi celami jogowymi.
Na 2025 jednym z moich największych celów była pincha bez ściany. Do tej pory robiłam ją ze ścianą — i tak, moja pincha po całym roku pracy wciąż nie jest stabilna, wciąż wymaga wielu poprawek, ALE… mogę uczciwie powiedzieć, że cel został zrealizowany na tyle, że mogę już od tej ściany się odsunąć i jakiś czas tam zostać . To dla mnie ogromny krok.
Dlatego na 2026 mój cel jest jasny: pincha całkowicie bez ściany, stabilna i pewna🤪
A droga do tego? Oj, kochani… to jest konkretna robota. I tu ogromna inspiracja — moja nauczycielka o której wielokrotnie już pisałam . To pod jej czujnym okiem pracuje nad tym celem, I powiem Wam szczerze: po tych zajęciach często nie wiem, jak chodzić, jak siedzieć 😂 To jest MEGA ciężka praca. Ale kocham ją. Kocham to uczucie zaraz po, tę moc💪
Mam też swoje cele wygięciowe.
W 2025 moim celem było zejście do mostka z pozycji stojącej. I ten cel spełniłam.
Na 2026 biorę kolejny krok również pod czujnym okiem jakże inspirującej osoby : wstanie z mostka. I znowu — to nie jest tylko “podnieść się”. To miesiące wzmacniania nóg, stabilizacji i pracy z głową . A uwierzcie mi, ja zawsze uważałam, że nogi są moją mocną stroną😂 — no i okazuje się, że nadal mam tu kawał pracy przed sobą.
I wiecie co?
Mam prawie 50 lat i absolutnie nie mam w sobie narracji: „w tym roku to już jestem za stara na takie cele”. Wręcz przeciwnie. Chcę WIĘCEJ. Chcę być sprawniejsza, silniejsza, bardziej świadoma swojego ciała. I widzę, ile mi to daje.
I chcę Was do tego zachęcić.
Wasze cele nie muszą być o trudnych asanach. To może być wzmacnianie, elastyczność, regularność, balans. Nawet jeśli szpagat nie jest Twoim celem, ale zaczniesz pracować w tym kierunku — zbliżysz się do niego mimochodem. I to jest piękne.
A jeśli Twoim celem na 2026 jest większa sprawność, elastyczność, mobilność czy siła — to zapraszam na zajęcia.
Jeśli nie lubisz kardio, biegania czy ciężkich treningów na siłowni, to uwierz mi, że joga — prowadzona z odpowiednimi narzędziami i mądrym planem — również daje niesamowite efekty. Stajesz się silniejsza/y, bardziej mobilny/a, stabilniejszy/a i przede wszystkim lepiej czujesz się w swoim ciele.
Więc jeśli Twoje cele na 2026 dotyczą sprawności, kondycji fizycznej i lepszego samopoczucia — zapraszam już teraz na matę🙏