15/11/2025
Dlaczego tak cierpimy? Pomyślałeś_aś tak choć raz? Ten wpis⤵️, może Ci być pomocny.
Perspektywa mrówki i perspektywa ponad materią.
Dlaczego problemy istnieją tylko na jednym poziomie rzeczywistości?
Wszystko, co nazywamy „problemem” — konflikty, choroby, napięcia emocjonalne, toksyczne relacje, straty, kody rodowe, stare traumy — istnieje wyłącznie w warstwie materii.
Czyli tam, gdzie człowiek ma ciało, hormony, układy nerwowe, przekonania, pamięć emocjonalną i historię rodu.
To poziom mrówki.
Mrówka widzi ścianę przed sobą i myśli, że ta ściana jest całą rzeczywistością. Nie widzi planu z góry, kierunku, sensu, ani szerszej geometrii zdarzeń.
I dokładnie tak samo działa nasza psychika.
Z poziomu codzienności wszystko wydaje się ciężkie, trudne, skomplikowane, zapętlone. Z poziomu materii faktycznie istnieją:
- bloki energetyczno-neuronalne,
- psychosomatyczne objawy,
- zakodowane reakcje stresowe,
- to, co nazywamy chorobą,
- emocjonalne węzły relacyjne,
- śmierć jako koniec biologicznego cyklu,
- „kody” i nawyki rodu,
- mechanizmy obronne, które przejmują kontrolę.
I tu bardzo łatwo uznać, że to jest wszystko.
Ale to tylko jedna warstwa funkcjonowania.
Poziom poza materią: tam, gdzie problemy nie istnieją
Na poziomie świadomości, który nie jest związany z ciałem, biologią i ludzką tożsamością — nie istnieje „blokada”, „choroba” ani „tragedia”.
To nie jest miejsce, gdzie zachodzi:
- logika emocjonalna,
- cierpienie mentalne,
- lęk,
- chaos relacji,
- dramat rodu,
- poczucie straty.
To nie dlatego, że „tam jest piękniej i lekko”.
To dlatego, że te zjawiska nie mają tam struktury, nie mają punktów zaczepienia, nie mają konsekwencji.
Problemy istnieją tylko tam, gdzie istnieje biologiczna infrastruktura do ich przeżywania.
To jak różnica między programem, a procesorem – na ekranie widzisz błędy, ale w rdzeniu masz tylko czyste działanie kodu.
Dlaczego więc tak cierpimy?
Bo identyfikujemy się wyłącznie z "poziomem mrówki"
Człowiek zwykle doświadcza życia z perspektywy:
- własnego ciała,
- własnego mózgu,
- własnych emocji,
- własnych wspomnień,
- własnej historii rodu.
Czyli z najgęstszego poziomu rzeczywistości.
Tam wszystko wydaje się dramatem, bo tam każde napięcie jest odczuwalne jako realne.
Z wyższej perspektywy — tej „ponad materią” — to wszystko jest:
- sekwencją procesów,
- chwilowym zacięciem,
- sygnałem do zmiany,
- ruchem energii,
- informacją,
- doświadczeniem, które ma zostać przetworzone,
czymś, co po prostu przechodzi.
Tak, jak burza nie jest „problemem” dla atmosfery — jest zjawiskiem.
Problemem jest tylko dla mrówki, której podtopiło mrowisko.
I teraz punkt najważniejszy:
nie chodzi o to, żeby uciec z materii.
Chodzi o to, by nie zamykać się w niej jako jedynej perspektywie.
Człowiek, który widzi tylko poziom mrówki, żyje w wiecznym napięciu.
Człowiek, który widzi dwa poziomy naraz, ma szerszą świadomość procesu — i zaczyna rozumieć, że:
emocje to reakcje systemowe, nie wyroki;
- choroba to informacja, nie kara;
- konflikty to zderzenia kodów, nie zła wola;
- śmierć to zmiana fazy, nie katastrofa;
- stare zapisy rodowe to struktury, które można przeprogramować;
- „trudne życie” to tylko jedna z bardziej intensywnych form uczenia się.
W tym miejscu zaczyna się prawdziwa wolność.
Gdy potrzebujesz wsparcia na swojej drodze rozkwitu, zapytaj o usługi ASORA Terapie Naturalne