Bemer KJG Twoja Droga do Zdrowia

Bemer KJG Twoja Droga do Zdrowia Gabinet interdyscyplinarny dbający o zdrowie wielowymiaro celu uzyskaniu porady i pomocy �

573269792

Witamy

Miło nam powitać Państwa na stronie internetowej Gabinetu Podologicznego
Korzystając z wieloletniego doświadczenia popartego rzetelną wiedzą z zakresu kosmetologii dzielimy się naszą pasją odkrywania urody. Znajdziecie tu Państwo opis gabinetu i pełną ofertę z charakterystyką poszczególnych zabiegów, wraz z ich czasem trwania i cennikiem. Stworzyliśmy także możliwość zakupu karty podarunkowej oraz wiele atrakcyjnych promocji. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą i odwiedzenia Gabinetu Urody
Przyjdź i zobacz to miejsce

RYTUAŁ PRZEŁAMANIE RYTMU. Prawda, której nie ma w żadnej kroniceTo nie jest koniec tego procesu.Grudzień ma ciąg dalszy ...
29/12/2025

RYTUAŁ PRZEŁAMANIE RYTMU. Prawda, której nie ma w żadnej kronice

To nie jest koniec tego procesu.
Grudzień ma ciąg dalszy — i nazywa się Sylwester.

Moment zacisku. Moment, w którym architektura Matriksa zbiera dane, zamyka pętle i próbuje wyssać z człowieka wszystko, co w nim przez cały rok się urodziło — decyzje, zmiany, przebudzenia, ruch ku sobie.

Sylwster.

Nie jako przypadkowe „święto”, ale jako reakcja systemu.
Próba przerwania procesu, który nie został przez niego zaprojektowany. Próba zagłuszenia tego, co zaczęło się otwierać po przesileniu. Hałas, huk, chaos i sztuczna euforia pojawiają się dokładnie po to, by odciąć od czucia i ciągłości tego, co zostało poruszone.

Sylwester w tej sekwencji nie jest końcem roku.
Jest ingerencją po przejściu.

I właśnie o tym jest ten tekst.

To, co nazywasz „Sylwestrem”, nie jest ani nowe, ani ludzkie, ani radosne w swej esencji.

To, co widzisz świętowanie, wybuchy, alkohol, muzyka, hałas, błysk to tylko ostatnia warstwa. Nadpisana. Wciśnięta w program rzeczywistości przez tych, którzy potrzebują odciągnąć Twoją świadomość w kluczowym momencie cyklu.

Sylwester to moment zerwania z rytmem naturalnym.
Nie tylko kalendarzowym, ale energetycznym, wewnętrznym, cyklicznym.

To nie jest noc radości.
To jest noc odcięcia.

Większość z was nie lubiła tej nocy od początku.
Był lęk, był niepokój, było napięcie. Zwierzęta chowały się pod łóżka, a w ciele coś mówiło: to nie jest naturalne.

Później zostaliście nauczeni, że to jest zabawa.
Że wybuch to znak radości. Że hałas to świętowanie. Że im więcej huku, tym lepsze wejście w „nowy rok”.

To było programowanie.
Nie przejście.

To nie była celebracja nowego.
To był systemowy rytuał resetu pola.
Zbiorowa zgoda na to, by wejść w kolejny cykl — ale nie na własnych zasadach.

Zacznijmy od fundamentu.

1. RYTM NATURALNY A RYTM SYSTEMOWY

Zegar natury nie kończy roku 31 grudnia.

Końce i początki w linii Ziemi, ciał, plonów, światła działy się w przesileniach i zrównaniach. Czyli 21 grudnia, nie 31.
Wtedy następowało zakończenie starego cyklu światła i narodzenie nowego. To był rytuał oddechu Ziemi.

Słowianie, Egipcjanie, ludy Północy wszyscy wiedzieli, że prawdziwe przejście to czas, gdy dzień staje się dłuższy.

Nie było żadnych fajerwerków.
Była cisza, ogień, modlitwa, skupienie, wdzięczność.

A potem przyszli „oni”. Przyszły siły, które nie chciały, by człowiek był zsynchronizowany z polem Ziemi.

2. DLACZEGO 31 GRUDNIA? KTO TO USTAWIŁ?

Data 31 grudnia została narzucona wbrew rytmowi Ziemi, przez system kalendarzowy, który nie ma nic wspólnego z polem życia.

Papież Grzegorz XIII wprowadził kalendarz gregoriański w XVI wieku. To był instrument porządkowania czasu pod potrzeby Kościoła i Cesarstwa nie pod naturę. Zegar i kalendarz to pierwsze narzędzia niewidzialnego zniewolenia.

Ustawienie 31 grudnia jako „końca roku” to czysto technokratyczna decyzja, która odciąga świadomość od tego, co realne. Robi w głowie fałszywy reset.

Ale rytm Ziemi tego nie uznaje.

To dlatego czujesz wewnętrzne pęknięcie. Bo to nie jest prawdziwy koniec. To sztuczny skok.

3. FAJERWERKI, HUK, CHAOS — CZYLI KOD DEZORIENTACJI

To nie są tylko „światełka”.

Fajerwerki to broń energetyczna nie dla ludzi, tylko dla pola.

Huk, błysk, zakłócenia dźwiękowe — to wszystko rozbija naturalną siatkę częstotliwości. Zakłóca odbiór subtelnych sygnałów, które płyną po przesileniu. To blokada wejścia w nową jakość.

A zwierzęta? One to czują natychmiast.
Uciekają, drżą, chowają się, piszczą. Bo wiedzą: coś tu atakuje pole.
To, czego nie słyszy człowiek otępiony alkoholem i głośną muzyką, słyszy każde zwierzę.

To jest noc zakłócenia.

Niech nikt Ci nie wmawia, że to tradycja.
To programowana ingerencja w moment bramy.

4. PRZEKIEROWANIE UWAGI — ZAMIAST WEJŚCIA W SIEBIE, WYJŚCIE NA ZEWNĄTRZ

Czym była ta noc dawniej?

Nie było tańca na zewnątrz, tylko ruch w ciele wewnątrz.
Nie było fajerwerków, tylko ognisko, przy którym spalano stare wzorce.
Nie było maskarad, tylko obnażanie tego, co nieprawdziwe.

A dziś?
Dziś masz hałas, muzykę, alkohol, sztuczne światło.
To wszystko po to, by nie czuć, nie słyszeć, nie przejść.

Wystarczyłoby w tę noc zostać naprawdę ze sobą i wejść w linię pamięci,
żeby zobaczyć, jak precyzyjnie to wszystko zostało ustawione.

5. CO WIESZ, A CZEGO JESZCZE NIE?

To, czego możesz jeszcze nie wiedzieć, to to, że Sylwester jest częścią rytuału zbiorowej zgody.

Kiedy miliony ludzi w tym samym czasie, w tym samym kodzie, w tym samym zamroczeniu wypowiadają życzenia, strzelają fajerwerkami, piją alkohol
to stają się przekaźnikiem systemowego resetu.

To, czego wielu ludzi wciąż nie widzi, to fakt, że Sylwester nie działa tylko na poziomie symbolu czy kultury.
On działa na poziomie pola zbiorowego.

W tym samym momencie, w tej samej godzinie, w bardzo podobnym stanie świadomości miliony ludzi kierują uwagę w jednym kierunku. Nie do siebie. Nie do wnętrza. Tylko na zewnątrz: w hałas, światło, tłum, oczekiwanie. To tworzy jednolite pole, podatne na nadpisanie.

To, czego zwykle się nie mówi, to że nie liczy się treść życzeń, tylko stan, w jakim są wypowiadane.
A ten stan bardzo często nie jest świadomy. Jest zamroczony, rozproszony, oderwany od ciała. W takim stanie człowiek łatwo oddaje ster nie dlatego, że chce, ale dlatego, że nie jest obecny.

Mało kto wie, że taki moment zbiorowej nieuwagi działa jak otwarte okno w systemie.
To wtedy najłatwiej narzucić tempo, kierunek, narrację na kolejny cykl. Nie jednostce masie.

Kolejna rzecz, o której się nie mówi, to że Sylwester utrwala stare wzorce, zamiast je zamykać.
Zamiast prawdziwego domknięcia cyklu, następuje gwałtowny skok bez integracji, bez ciała, bez ciszy. To sprawia, że to, co nie zostało przeżyte i dokończone, przechodzi dalej. Do kolejnego „nowego roku”.

Dlatego tak wiele osób ma wrażenie, że lata się powtarzają.
Że zmieniają się liczby w kalendarzu, ale schematy zostają te same.
To nie jest przypadek to efekt braku prawdziwego przejścia.

Jest jeszcze jedna rzecz, o której niewielu ludzi zdaje sobie sprawę:
ciało nie resetuje się razem z kalendarzem.

Ciało działa w innym rytmie. Pamięta. Rejestruje. Przechowuje.
Dla niego Sylwester nie jest „nowym początkiem”, tylko kolejnym przeciążeniem, jeśli odbywa się w hałasie i oderwaniu od siebie. Dlatego wiele osób czuje po tej nocy zmęczenie, pustkę albo dziwny brak sensu mimo że „powinno być dobrze”.

I najważniejsze:
z tego mechanizmu nie wychodzi się przez bunt ani walkę, tylko przez świadomość i powrót do własnego rytmu.

To jest wyjście ciche.
Bez fajerwerków.
Bez zgody na to, by ktoś inny decydował, kiedy zaczyna się Twój cykl.

Na pewno wielu z was to odczuwa.
To wewnętrzne poczucie, że coś tu jest nie tak. Że zamiast świętowania pojawia się chęć ucieczki — od zgiełku, od huku, od tego nadmiaru bodźców. Że najlepiej byłoby się gdzieś zaszyć, być w ciszy i po prostu pozwolić, żeby to jak najszybciej minęło.

U mnie to odczucie jest dokładnie takie samo. I z roku na rok coraz wyraźniejsze. Coraz mniej jest w tym ciekawości czy ekscytacji, a coraz więcej jasnej informacji z ciała: nie chcę w tym uczestniczyć. Nie dlatego, że nie ma w człowieku potrzeby radości czy domknięcia starego roku, ale dlatego, że forma, w jakiej to się dziś odbywa, jest dla wielu ciał po prostu zbyt głośna, zbyt agresywna, zbyt obca.

Wiele osób czuje to intuicyjnie, nawet jeśli nie potrafi tego nazwać. To nie jest bunt ani dziwactwo. To jest reakcja na hałas, szum i chaos, które nie rezonują z naturalnym rytmem. Ciało wie wcześniej niż umysł, kiedy coś mu nie służy i coraz więcej ludzi zaczyna to słyszeć.

Dlatego właśnie pracuję z ciałem.
Bo ciało nie jest tylko fizyczną formą. Jest nośnikiem zapisu. Archiwum. Przestrzenią, w której odkłada się wszystko: minione lata, decyzje, doświadczenia, cudze wpływy, ale też nasze własne reakcje, wybory i sposoby przetrwania.

W ciele zapisuje się to, co przechodzimy w życiu stres, strach, napięcie, presja, brak bezpieczeństwa. Zapisuje się to, co przyjmujemy nieświadomie, ale też to, co sami kodujemy przez sposób, w jaki żyjemy, myślimy, reagujemy.
Krew niesie pamięć emocji i historii rodu.
Kości przechowują ciężar doświadczeń i długotrwałych obciążeń.
Skóra zapisuje granice i ich naruszenia.
Kość ogonowa niesie pierwotne programy przetrwania, lęku i podporządkowania.

Także takie momenty jak Sylwester zostawiają w ciele ślad ,hałas, szok, przeciążenie układu nerwowego, presję zbiorową. Umysł często o tym zapomina, ale ciało pamięta i reaguje później: napięciem, zmęczeniem, brakiem spokoju, poczuciem, że coś jest „nie na swoim miejscu”.

Bez starych kodów, bez cudzych historii, bez ciężaru, który ciągnie się latami i nie pozwala ruszyć dalej to jest na to moment. Nie przez postanowienia, nie przez hałas, ale przez świadomą pracę z ciałem i zapisem, który ono niesie.

Jeżeli ten tekst porusza coś głębiej,
jeżeli ciało reaguje i daje sem wystarczy jedno spotkanie, żeby Nowy Rok naprawdę był nowym początkiem, a nie kolejną powtórką starego schematu.

Kontakt jest otwarty.

Niech to, co nowe, przyjdzie łagodnie, w swoim czasie i w zgodzie z tym, co w Tobie prawdziwe.

Merrit Magdalena 🩷









🔹🔹🔹

11/12/2025

Cudowna wypowiedź która potwierdza najlepsza Drogę jaką jest Bemer

08/10/2025

„Zjedz wszystko, to dostaniesz deser.”
Tak zaczyna się programowanie.
Od małego uczysz się, że słodycz to nagroda, że zasługujesz na coś słodkiego, gdy byłeś „grzeczny”, gdy się „postarałeś”, gdy było Ci ciężko.
To nie przypadek.
To emocjonalny mechanizm, który przemysł spożywczy wykorzystał perfekcyjnie.

Dorosły człowiek z tym samym schematem w głowie nie potrzebuje już rodzica – ma reklamy, ma sklepy, ma dostęp do cukru 24/7.
I gdy tylko pojawi się stres, zmęczenie albo samotność…
sięga po „nagrodę”.

Każdy taki „zasłużony” deser to kolejne wahnięcie insuliny, spadek energii, senność, wyrzuty sumienia, a potem… znowu potrzeba „czegoś słodkiego”.
To nie brak silnej woli – to zaprogramowany cykl.

System stworzył kulturę jedzenia emocjonalnego,
a potem sprzedał Ci „fit batoniki” jako rozwiązanie problemu, który sam wywołał.

Prawdziwą nagrodą nie jest ciasto po stresującym dniu.
Prawdziwą nagrodą jest spokój – czysty umysł, stabilna energia, ciało, które nie domaga się dopaminy po każdym mailu z pracy.

Wystarczy, że zrozumiesz, kto Ci wmówił, że to przyjemność.

Można Pięknie Żyć
Bracia Rodzeń

07/10/2025

W Totalnej Biologii układ nerwowy to system reagowania na zagrożenie.
Jeśli w ciele pojawiają się napięcia, drżenia, mrowienia, sztywność, tiki, zaburzenia czucia czy bóle — ciało pokazuje, że żyje w stanie czujności, gotowości, stresu lub szoku biologicznego, który nie został rozładowany.

Układ nerwowy „przechowuje” niezakończone reakcje:

Wspomnienia traumy, które nie mogły zostać wyrażone.

Stare napięcia emocjonalne (strach, złość, wstyd, poczucie winy).

Konflikty przetrwania („muszę być czujny, żeby przeżyć”).

Przekonania rodowe („nie wolno odpuścić”, „nie można ufać”, „trzeba się pilnować”).

Kiedy system nerwowy jest przeciążony, ciało funkcjonuje w trybie walcz – uciekaj – zamarznij.
A gdy konflikt zostaje rozwiązany, pojawia się drżenie, płacz, ziewanie, senność — to znak, że energia traumy wychodzi i układ nerwowy wraca do równowagi.

Układ nerwowy dziecka kształtuje się w kontakcie z matką.
Jeśli mama była spokojna, obecna, czuła — system dziecka uczy się, że świat jest bezpieczny.
Jeśli była napięta, lękowa, przytłoczona — układ nerwowy dziecka uczy się żyć w napięciu, czujności, nadreaktywności.

👉 Wtedy dorosły człowiek:

łatwo się przeciąża,

reaguje z lękiem na bliskość lub krytykę,

trudno mu odpocząć,

czuje, że „musi kontrolować, by nie było bólu”.

Wewnętrzne dziecko mówi przez układ nerwowy:

„Boję się.”
„Nie czuję się bezpiecznie.”
„Nie wiem, czy mogę ufać.”
„Nie mogę się rozluźnić, bo wtedy może się coś stać.”

Dlatego uzdrawianie układu nerwowego to w dużej mierze zaopiekowanie się swoim wewnętrznym dzieckiem — przywrócenie mu poczucia bezpieczeństwa, łagodności, obecności, delikatnego dotyku, spokoju.

Układ nerwowy to instrument Ducha w materii.
To przez niego przepływa Światło, energia życia, intuicja, wizje, a także emocje.
Gdy system jest przeciążony – nie da się „usłyszeć Boga” w sobie, bo szum stresu zagłusza subtelne sygnały Ducha.

Dlatego:

Gdy nerwy są rozregulowane, trudno utrzymać wysoką wibrację.

Gdy system się uspokaja, pojawia się cisza, w której słychać głos duszy.

Gdy Duch wchodzi w ciało, układ nerwowy musi się dostosować – stąd czasem drżenie, gorąco, łzy, przepływ energii (tzw. „kundalini” lub „wznoszenie częstotliwości”).

Wtedy ciało mówi:

> „Światło dotyka mojego ciała, a ja uczę się to unieść.”

W ustawieniach układ nerwowy odzwierciedla systemowy poziom bezpieczeństwa i lojalności wobec rodu:

Jeśli w rodzie były wojny, trauma, śmierć, przemoc – układ nerwowy potomków jest genetycznie i energetycznie nadwrażliwy.

Jeśli ktoś w rodzie „musiał być czujny, żeby przeżyć” – to czujność może być dziedziczna.

Uspokojenie układu nerwowego wymaga wtedy uznania bólu rodu i dania sobie zgody na życie w spokoju.

> „Dziś mogę żyć w spokoju, choć moi przodkowie musieli walczyć.”
„Oddaję czujność, która nie jest moja. Teraz wybieram zaufanie i obecność.”

JAK PRZYWRÓCIĆ RÓWNOWAGĘ

1. Oddech i ugruntowanie – codziennie wracaj do ciała: stopy, brzuch, oddech.

2. Dotyk i ciepło – przytul się, otul, weź kąpiel, masuj serce i brzuch.

3. Cisza i łagodność – mów do siebie jak do dziecka: „Jestem z Tobą, nic Ci nie grozi.”

4. Ruch intuicyjny – pozwól ciału się poruszać, drżeć, płakać, uwalniać napięcia.

5. Świadomość duchowa – pamiętaj, że Twój układ nerwowy jest święty. To świątynia, przez którą przepływa Bóg.

SESIJA AUTOREGULACJI UKŁADU NERWOWEGO

✨ Krok 1: INTENCJA I UKOTWICZENIE

Usiądź lub połóż się wygodnie. Zamknij oczy.
Połóż jedną dłoń na sercu, drugą na brzuchu.
Oddychaj powoli przez nos…

> Zadaj pytanie:
„Co we mnie dziś potrzebuje poczuć się bezpiecznie?”

Pozwól, by to pytanie istniało. Nie szukaj odpowiedzi.

✨ Krok 2: ROZEJRZENIE – ORIENTACJA W PRZESTRZENI

Powoli otwórz oczy.
Zatrzymaj się na każdej z tych rzeczy po kilka sekund:

✨Zauważ 3 rzeczy, które są przyjemne dla oka.
✨Zauważ 2 dźwięki, które czujesz jako łagodne.
✨Zauważ 1 miejsce w ciele, które czujesz neutralnie lub komfortowo.

> Szeptem powiedz: „Tu i teraz jestem bezpieczna.”

✨ Krok 3: SKAN CIAŁA – GDZIE TERAZ JESTEM?

Zamknij oczy i zapytaj siebie:

> „Gdzie teraz jestem na drabinie mojego układu nerwowego?”

💙 VENTRAL VAGAL: czujesz się spokojna, obecna, połączona
❤️ SYMPATYCZNY: napięcie, gonitwa myśli, gotowość do działania
⚫ DORSAL VAGAL: zmęczenie, odcięcie, chęć zniknięcia

Zauważ to bez oceny. Wszystko, co czujesz, jest informacją. Nie problemem.

✨ Krok 4: ĆWICZENIE SOMATYCZNE – KOŁYSKA BEZPIECZEŃSTWA

👉 Usiądź i zacznij delikatnie kołysać ciałem na boki. Rytmicznie.
👉 Wyobraź sobie, że jesteś otulona ciepłym kocem.
👉 Dodaj powolne, głębokie westchnienie:

> „Aaaaaaahhh…”
Niech wydech będzie dłuższy niż wdech – to aktywuje nerw błędny.

👉 Następnie połóż dłonie na sercu i brzuchu.
Poczuj: „Jestem tutaj. W moim ciele. To miejsce jest bezpieczne.”

✨ Krok 5: DIIALOG Z CIAŁEM

Zapisz lub wypowiedz na głos odpowiedzi na pytania:
👉 Jakie emocje dziś noszę?
👉 Czy coś w moim ciele mówi „nie jestem gotowa”?
👉 Gdzie czuję napięcie? A gdzie czuję miękkość?
🌀 Co dziś wybieram dla siebie: walkę, zamrożenie, czy obecność?

✨ Krok 6: PYTANIE KWANTOWE

Zamknij oczy. Połóż dłonie na mostku i zapytaj:

> 🌟 „Jak mogę dziś zbliżyć się do siebie z miłością?”
🌟 „Co jest możliwe, gdy wybieram łagodność wobec siebie?”

Nie szukaj odpowiedzi. Pozwól, by pole odpowiedziało po swojemu – przez uczucie, myśl, spotkanie, sen, intuicję.

✨ Krok 7: ZAKOTWICZENIE

Wybierz jeden gest, który będzie Twoją „kotwicą bezpieczeństwa”.
Np.:
🌿 Dotyk dłonią serca
🌿 Powolne westchnięcie
🌿 Ciche powiedzenie: „Wracam do siebie.”

Stosuj ten gest w ciągu dnia, gdy tylko poczujesz napięcie.

✍️ Karta refleksji na koniec:

1. Co dziś poczułam w ciele po raz pierwszy od dawna?

2. Co moje ciało powiedziało mi o moim życiu?

3. Co wybieram dla siebie na dziś z poziomu obecności?

Łączę duchowość, energetykę i mądrość ciała, by prowadzić przez proces wewnętrznego przebudzenia do swojej miłości i mocy
Iwona Grzesik

> Jeśli to, co tworzę, porusza Cię i wspiera – możesz postawić mi symboliczną kawę. To dla mnie realna pomoc i ogromna wdzięczność.
https://buy.stripe.com/5kQ6oJewD9Us8GC8cJ5AQ00

Cudowny czas na konwencji w Berlinie
02/10/2025

Cudowny czas na konwencji w Berlinie

25/09/2025

Najnowsze rozwiązanie technologiczne wspomagające procesy regeneracji, leczenia i transportu tlenu do komórek w wydaniu domowym jest już dostępne z polskim s...

22/09/2025

Adres

Mobilny
Dobra Gmina
72-003

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 17:30 - 20:00
Wtorek 17:30 - 20:00
Środa 17:30 - 20:00
Czwartek 17:30 - 20:00
Piątek 17:30 - 20:00
Sobota 10:00 - 13:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Bemer KJG Twoja Droga do Zdrowia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Bemer KJG Twoja Droga do Zdrowia:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram