04/12/2022
„Biorąc pod uwagę przenikliwą obserwację Junga, że największym ciężarem dla dziecka jest nieprzeżyte życie jego rodziców, można powiedzieć, że zadaniem każdego syna jest nieoceniające wskazanie obszarów, w których ojciec przekazał mu własne rany. Odkryje wtedy, że jego życie jest albo odtwarzaniem ojcowskich wzorców zachowania, albo reakcją na nie. W obu przypadkach pozostaje on więźniem Saturna.
Każdy syn powinien sobie zadać pytania: Jakie są zranienia mojego ojca? Co mój ojciec poświęcił dla mnie i dla innych, jeżeli było coś takiego? Jakie były jego nadzieje i marzenia? Czy zdołał je zrealizować? Czy miał emocjonalne przyzwolenie na to, aby żyć własnym życiem? Czy przeżywa swoje życie, czy też powiela schematy Saturna? Co takiego dostał od swojego ojca oraz swojej kultury, co zahamowało jego podróż? Czego ja chciałbym się od ojca dowiedzieć na temat jego życia i jego historii? Czego chciałbym się od niego dowiedzieć na temat bycia mężczyzną? Czy mój ojciec potrafił odpowiedzieć samemu sobie na tego rodzaju pytania? Czy w ogóle je kiedykolwiek zadał? Jakie jest nieprzeżyte życie mojego ojca i czy to możliwe, że w jakiś sposób przeżywam je dla niego?
[…]
Zadawanie tego rodzaju pytań, nawet gdy ojciec już nie żyje, może nam pomóc w uniknięciu idealizacji lub dewaluacji ojca. Staje się on wtedy raczej innym mężczyzną, jak gdyby bratem, który doświadczył podobnej gehenny. Nawet w przypadku ciężkich zranień może nam to pomóc w podjęciu działań wyrastających ze współczucia. Dopóki bowiem znajdujemy się w sidłach nienawiści, pozostajemy związani przez to, co nas rani. Natomiast lepsze zrozumienie naszych ojców z dorosłego punktu widzenia ułatwi nam samym bycie ojcami dla siebie”.
James Hollis „W cieniu Saturna. O leczeniu męskich zranień”, Raven - Instytut Studiów Kulturowych , 2022, przełożył: Tomasz J. Jasiński
Fot. Elijah Hiett / Unsplash News