04/02/2026
Dzisiejsza publikacja pokazuje fragment złożonej pracy estetycznej, w której problem wynikał z wieloletniego włóknienia i blizny na dolnej wardze - choć to nie tłumaczy podbijanej przez kilku zabiegowców migracji kwasu…
W pierwszym etapie wykonałam podcięcie blizny, która z czasem pogłębiała się. Jednym z czynników nasilających problem było wcześniejsze podawanie kwasu hialuronowego w tej okolicy. W silnie zwłóknionych tkankach preparaty hialuronowe często nie utrzymują się w miejscu podania i mogą przemieszczać się na boki, co w oczywisty sposób pogłębia sam problem i przysparza nowych.
Następnie zastosowałam specjalny rodzaj fibryny bogatopłytkowej, która – poza działaniem regeneracyjnym – tworzy naturalne rusztowanie tkankowe sprzyjające odbudowie i zmniejszające ryzyko ponownego przyrastania blizny. Fibryna pozostaje w miejscu podania i działa lokalnie, nie migrując w tkankach tak jak mogą to robić klasyczne wypełniacze. Ta konkretna fibryna pozostawia za sobą tłuszcz (tak,tak jest taka unikatowa procedura, stosuje się ją również pod oczy).
Kolejnym etapem było stopniowe rozpuszczanie zmigrowanego kwasu hialuronowego.
👉 Warto zwrócić uwagę, że mimo iż w przeszłości modelowane były głównie usta, preparat hialuronowy znajdował się również w tkankach je otaczających.
👉 Widoczne wcześniej wybrzuszenia w okolicy linii śmiechowych były konsekwencją migracji preparatu.
👉 Zmiany te są odwracalne – co można zauważyć na kolejnych etapach pracy.
Rozpuszczanie zostało przeprowadzone w sposób kontrolowany – bez powstawania ubytków, bez zaniku tkanek własnych.
Klientka jest po badaniu histopatologicznym z pobraniem wycinka, które pozwoliło potwierdzić możliwość dalszej pracy w tej okolicy. Dziękujemy Domi Nika za pomoc!
Jest to autorska, wieloetapowa procedura pracy z hialuronidazą wymagająca precyzji, doświadczenia oraz indywidualnego podejścia do każdej twarzy.
Usta zostały przygotowane do dalszego, świadomego modelowania.
Trzymajcie za nas kciuki – to dopiero początek tej metamorfozy.
📍 Aesthetica Elbląg
Kosmetolog Marta Petrusiewicz