29/01/2026
W gabinecie (i w sobie samej też) słyszę, że największym pragnieniem nie jest „mieć idealne życie”, tylko odzyskać poczucie wpływu.
Nie żeby wszystko było łatwe.
Nie żeby nie było lęku, zmęczenia czy chaosu.
Tylko żebym to ja była za kierownicą, a nie życie, okoliczności, oczekiwania innych czy nieustanny pośpiech.
Dla mnie „układać życie” nie znaczy kontrolować każdy szczegół.
To raczej: wybierać tempo, które jest moje, decydować, na co się zgadzam, a na co już nie
, porządkować to, co mogę, i odpuszczać to, na co nie mam wpływu, wracać do siebie, gdy znowu za bardzo oddam stery światu
☺️Poczucie kontroli nie rodzi się z perfekcji.
Rodzi się z małych, świadomych decyzji i z odwagi, by powiedzieć:
„To jest dla mnie ważne. Tak chcę. Tu stawiam granicę.”
I właśnie tak chcę żyć i tak pracuję z innymi —
żeby życie było wymagające, ale nie przytłaczające,
żebyśmy nie byli pasażerami we własnej historii.
Pięknego dnia
IB