09/12/2025
Pacjenci niezadowoleni z leczenia.
Pacjenci roszczeniowi i pozywający. Pacjenci niemiłe chamy z wygórowanymi oczekiwaniami.
Jak sobie z nimi radzić?
Zaczęłabym od tego, żeby ustalić z czego właściwie pacjent (albo rodzina) jest niezadowolony i jakie ma najbardziej palące w tym momencie problemy. Może się okazać, że jesteśmy w stanie ten problem rozwiązać. A nawet jeśli nie, to samo wysłuchanie już pomaga.
Na pewno nie jest dobrym pomysłem wychodzenie też z negatywnymi emocjami i nastawieniem - wiem, bo nie raz tak się zachowałam, to się nigdy dobrze nie kończyło.
Ja wiem, nie zawsze się da, nie zawsze jest czas na to, żeby wysłuchać. Ale tak z ręką na serduszku, czy nigdy nie zdarzyło się, że ten czas był, a my jednak nie wysłuchaliśmy? No mi zdarzyło.
Druga rzecz - frustracja. Wyobraź sobie, że idziesz z rowerem do serwisu, a tam zamiast „zbadać” rower, naprawić co jest do naprawy i wydać zalecenia jak o równej dalej dbać, dostajesz wiązankę „to pani tego nie wie?!; jakby pani nie była taka gruba, to by się nie zepsuł, to rower nie dźwig; no sam sobie pan na to zapracował, było dbać o rower, jak tak można rower zapuścić?” a potem tylko milczenie i ignorowanie Waszych pytań.
Pacjenci są w takiej roli zdecydowanie zbyt często.
Pamiętaj, Ciebie też ktoś tak może potraktować, wystarczy, że trafisz do szpitala, gdzie nikt Cię nie zna. Albo nawet do tego, w którym kiedyś pracowałaś, ale kto by to pamiętał. Takie doświadczenie prostuje postawę, możecie mi wierzyć.
Czy nie lepiej już teraz być zmianą, której potrzebujemy wszyscy? Choćby w małym stopniu, takim jaki jest możliwy?