Koło Naukowe Kryminologii UG

Koło Naukowe Kryminologii UG Strona Koła Naukowego Kryminologii Uniwersytetu Gdańskiego
e-mail Koła: kryminologiaug@gmail.com

Wraz z nadejściem marca zapraszamy serdecznie do przeczytania naszego najnowszego postu ! 🔎📖•Ślady pamięciowe- kontekst ...
02/03/2026

Wraz z nadejściem marca zapraszamy serdecznie do przeczytania naszego najnowszego postu ! 🔎📖

Ślady pamięciowe- kontekst kryminologiczny

Ślad pamięciowy (engram) stanowi trwałą, choć dynamiczną zmianę w strukturze i funkcjonowaniu układu nerwowego powstałą wskutek doświadczenia. Współczesna neurobiologia lokalizuje jego podłoże w modyfikacjach plastyczności synaptycznej, w szczególności w mechanizmach długotrwałego wzmocnienia synaptycznego (LTP) i długotrwałego osłabienia (LTD). Z perspektywy kryminologii oznacza to, że każdy czyn zabroniony, którego ktoś doświadcza jako świadek, ofiara bądź sprawca, pozostawia neuronalny zapis – ale zapis ten nie jest ani niezmienny, ani wiernie fotograficzny.
Neurobiologiczne podstawy pamięci, a znaczenie dowodowe
Kluczową strukturą dla pamięci epizodycznej jest hipokamp, który odpowiada za integrację informacji kontekstowych (czas, miejsce, relacje przestrzenne). Ciało migdałowate moduluje natomiast komponent emocjonalny doświadczenia. W warunkach silnego stresu aktywacja osi podwzgórze–przysadka–nadnercza (HPA) prowadzi do wyrzutu kortyzolu i katecholamin, co może paradoksalnie zarówno wzmacniać konsolidację centralnych elementów zdarzenia, jak i osłabiać pamięć detali peryferyjnych. W praktyce oznacza to, że świadek napadu może dobrze pamiętać broń, lecz słabo – twarz sprawcy (tzw. efekt broni- weapon focus effect).

Badania z użyciem funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) wykazały, że podczas przypominania dochodzi do reaktywacji sieci neuronalnych zbliżonych do tych, które były aktywne podczas kodowania zdarzenia. Jednak każda taka reaktywacja uruchamia proces rekonsolidacji – ślad pamięciowy staje się przejściowo podatny na modyfikację. Z punktu widzenia procesowego ma to fundamentalne znaczenie: kolejne przesłuchania mogą nie tylko wydobywać, lecz także nieświadomie przekształcać treść wspomnienia.

Pamięć jako proces rekonstrukcyjny
Współczesna psychologia poznawcza odrzuca koncepcję pamięci jako archiwum. Pamięć ma charakter rekonstrukcyjny i schematyczny – opiera się na strukturach wiedzy uprzedniej, stereotypach i oczekiwaniach. W sytuacji zdarzenia kryminalnego świadek nie koduje „surowych danych”, lecz interpretuje je w czasie rzeczywistym. Oznacza to, że:

● informacje niezgodne ze schematem mogą zostać pominięte,
● luki są wypełniane treściami prawdopodobnymi,
● sugestia zewnętrzna (np. pytanie zawierające założenie) może zostać włączona do śladu pamięciowego.
Eksperymenty Elizabeth Loftus nad dezinformacją wykazały, że sposób sformułowania pytania (np. „z jaką prędkością zderzyły się samochody” vs. „uderzyły”) wpływa na ocenę intensywności zdarzenia i generowanie fałszywych wspomnień. W kontekście kryminologicznym implikuje to konieczność stosowania standaryzowanych, niesugestywnych technik przesłuchania, takich jak wywiad poznawczy, opracowany przez Geisela i Fishera.

Ślady pamięciowe a trauma
Szczególnym przypadkiem są zdarzenia traumatyczne. W literaturze wskazuje się na dwa pozornie sprzeczne zjawiska: hipermnezję (intensywne, natrętne wspomnienia) oraz fragmentaryzację pamięci (rozpad narracyjny, trudność w linearnym odtworzeniu zdarzeń). Neurobiologicznie tłumaczy się to dysregulacją współpracy hipokampa i ciała migdałowatego pod wpływem skrajnego stresu. Dla praktyki oznacza to, że niespójność relacji ofiary nie musi świadczyć o jej niewiarygodności, lecz może być efektem specyfiki przetwarzania traumatycznego doświadczenia.

Pamięć sprawcy: komponent proceduralny i nawykowy
Analiza śladów pamięciowych w odniesieniu do sprawców obejmuje nie tylko pamięć deklaratywną (świadome wspomnienia czynu), lecz także proceduralną – zapisaną w strukturach takich jak jądra podstawy i móżdżek. Powtarzalne zachowania przestępcze, charakterystyczny modus operandi czy specyficzne rytuały mogą wynikać z utrwalonych wzorców neuronalnych. Im częściej dany schemat działania jest realizowany, tym bardziej automatyczny się staje, co zwiększa jego przewidywalność w analizie kryminalnej.

Z perspektywy kryminologii behawioralnej istotne jest, że ślady pamięci proceduralnej są bardziej odporne na zapominanie niż epizodyczne, a jednocześnie trudniejsze do werbalizacji przez sprawcę. Może to prowadzić do rozbieżności między deklaracjami a faktycznym przebiegiem czynu.

Fałszywe wspomnienia i błędy sądowe
Jednym z najbardziej doniosłych skutków zniekształceń śladów pamięciowych są pomyłki identyfikacyjne. Analizy spraw uniewinnień dokonanych dzięki badaniom DNA (np. raporty Innocence Project) wskazują, że błędna identyfikacja przez naocznych świadków była jednym z najczęstszych czynników prowadzących do niesłusznych skazań. Zjawisko to wiąże się m.in. z:

● presją sytuacyjną podczas okazania,
● efektem potwierdzenia,
● międzyrasowym efektem rozpoznawania (cross-race effect),
● utrwaleniem pierwszego, nawet błędnego rozpoznania.
W świetle badań nad plastycznością śladów pamięciowych oczywiste staje się, że pamięć świadka nie powinna być traktowana jako dowód bezpośredni o charakterze absolutnym, lecz jako źródło informacji wymagające wsparcia innymi środkami dowodowymi.

Nowe kierunki badań
Współczesne badania nad engramami – z wykorzystaniem optogenetyki w modelach zwierzęcych – pokazują możliwość selektywnej aktywacji określonych zespołów neuronów odpowiedzialnych za konkretne wspomnienia. Choć zastosowania te mają obecnie charakter eksperymentalny i nie znajdują bezpośredniego przełożenia na praktykę sądową, rozwój neuronauki rodzi pytania etyczne o granice ingerencji w pamięć, jej potencjalną modulację czy osłabianie wspomnień traumatycznych.

Wnioski
Ślad pamięciowy jest konstruktem łączącym poziom biologiczny, psychologiczny i prawny. Jego dynamiczny charakter, podatność na rekonsolidację oraz wpływ czynników emocjonalnych i społecznych sprawiają, że pamięć uczestników zdarzeń przestępczych wymaga ostrożnej, interdyscyplinarnej interpretacji.

🕵🏻‍♀️DS

Źródła:
https://www.wariograf.com.pl/slady-pamieciowe-badanie-wariografem/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Engram

Witajcie w kolejny – jeszcze zimowy – wieczór. Zapraszamyna najnowszy post! 🔎•Architekt polskiego porządku w chaosie zbr...
24/02/2026

Witajcie w kolejny – jeszcze zimowy – wieczór. Zapraszamyna najnowszy post!
🔎

Architekt polskiego porządku w chaosie zbrodni: Kim jest Brunon Hołyst?�•
Profesor Brunon Hołyst, profesor nauk prawnych, pionier polskiej wiktymologii, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej kryminologii oraz suicydologii. Przez dekady budował pomost między teorią a praktyką, pokazując, że przestępczość nie jest wyłącznie problemem prawnym, lecz złożonym zjawiskiem społecznym i psychologicznym.
Studiując na kierunku kryminologia, nasze plecy pamiętają ciężar jego podręczników. Flagowe dzieło profesora – „Kryminologia” – to monumentalne kompendium, które dla pokoleń śledczych i prawników stało się punktem wyjścia do zrozumienia, dlaczego ludzie przekraczają granice prawa. Ale Hołyst to nie tylko teoria. To on budował fundamenty nowoczesnej polskiej kryminalistyki, łącząc twardą naukę o śladach z głęboką analizą ludzkiej psychiki.

REWOLUCJA WIKTYMOLOGICZA: NIE ZAPOMINAJMY O OFIERZE
To być może największy wkład profesora w polską naukę. Zanim Hołyst zaczął głośno mówić o wiktymologii, uwaga wymiaru sprawiedliwości skupiona była niemal wyłącznie na sprawcy. Jego monografie i podręczniki uporządkowały terminologię, wprowadziły klasyfikacje typów ofiar oraz zainicjowały szerszą debatę nad prawami pokrzywdzonych w procesie karnym. Dzięki temu wiktymologia w Polsce zyskała status samodzielnego obszaru badań, a problematyka ochrony ofiar zaczęła być traktowana jako integralny element polityki kryminalnej.

Dzięki jego pracom zaczęliśmy rozumieć rolę ofiary w genezie zbrodni. Pozwoliło to na stworzenie systemów pomocy ofiarom i lepsze profilowanie zagrożeń. Profesor pokazał, że ofiara nie jest tylko „elementem procedury”, ale człowiekiem, którego historia jest kluczem do zrozumienia mechanizmu przestępstwa.

SUICYDOLOGIA
Brunon Hołyst jako jeden z niewielu badaczy w Polsce odważnie wszedł w temat suicydologii (nauki o samobójstwach). W świecie, gdzie odebranie sobie życia było tematem tabu, on analizował je jako zjawisko społeczne i psychologiczne. Jego badania nad przyczynami zamachów samobójczych do dziś pomagają służbom i terapeutom w zapobieganiu tragediom. Hołyst jako jeden z pierwszych w Polsce kompleksowo analizował samobójstwo nie tylko w perspektywie medycznej, lecz także prawnej, społecznej i psychologicznej.
Jego monografie uporządkowały terminologię, zaproponowały klasyfikacje zachowań suicydalnych i stały się podstawą dydaktyki akademickiej. Dzięki jego działalności suicydologia w Polsce zyskała status odrębnego, poważnego obszaru badań, a problem samobójstw zaczął być traktowany jako wyzwanie społeczne wymagające systemowych rozwiązań.
„Zbrodnia to nie tylko paragraf. To splot okoliczności, psychologii i społecznych zaniedbań.”

Profesor Brunon Hołyst udowodnił, że aby skutecznie walczyć ze złem, nie wystarczy go karać – trzeba je przede wszystkim zrozumieć. To właśnie ta ciekawość drugiego człowieka, nawet tego najmroczniejszego, czyni go legendą polskiej nauki.�•
🕵🏻‍♀️K.C.�•
Źródła:
https://ludzie.nauka.gov.pl/ln/profiles/E8MgETmrkZV
https://www.lazarski.pl/pl/node/17948
https://dzieje.pl/wiadomosci/kryminolog-i-suicydolog-prof-brunon-holyst-konczy-95-lat-napisal-pierwsza-w-polsce
https://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/prof-brunon-holyst-pionier-polskiej-wiktymologii/
https://dzienniklodzki.pl/prof-brunon-holyst-kryminologia-jest-apolityczna/ar/756837?fbclid=IwY2xjawQHuYdleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFzSGtjU1BUWHJWeThaTndSc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHjvmp3YuDl7-j3mx9rczzsn_lwzEqrrZmtMrGHA_xqx4by2FDoLGNFhA7_dh_aem_Dbo9UK586NdozApV4BhThw
Źródła obrazów:�https://studia-wroclaw.pl/wyklad-legendy-polskiej-kryminalistyki-w-wskz/
https://www.tamprawo.org/prof-zw-dr-hab-dr-h-c-brunon-holyst/
https://dzieje.pl/wiadomosci/kryminolog-i-suicydolog-prof-brunon-holyst-konczy-95-lat-napisal-pierwsza-w-polsce
https://www.profinfo.pl/sklep/pakiet-suicydologia-kryminologia-kryminalistyka,501942.html

Witamy Was w kolejnym tygodniu. Mamy nadzieję, że jesteście gotowi na solidną porcję kryminologicznej wiedzy! 💡•Sprawied...
16/02/2026

Witamy Was w kolejnym tygodniu. Mamy nadzieję, że jesteście gotowi na solidną porcję kryminologicznej wiedzy! 💡

Sprawiedliwość naprawcza w systemie dla nieletnich (i nie tylko) w Nowej Zelandii

System dla nieletnich w Nowej Zelandii (ale także w Australii) jest skonstruowany inaczej niż u nas, odmiennie nawet od powszechnego w Polsce rozumienia sprawiedliwości. Opiera się bowiem na sprawiedliwości naprawczej🫂, a nie retrybutywnej. O tej pierwszej już kiedyś pisaliśmy, ale dzisiaj chcemy przybliżyć Wam rzeczywistość, w której takie rozwiązanie wprowadzono, a w dodatku zrobiono to rzetelnie. Uwaga, uwaga – na końcu znajdziecie polecajki krótszych case studies i dłuższych artykułów do poczytania!

Podejście naprawcze opiera się – jak sama nazwa wskazuje – na naprawie zamiast na karze i zemście. Nie chodzi tu tylko o naprawę sprawcy, ale całego naruszonego ładu i sytuacji w danej społeczności. Zgodnie z ideą, powstały w skutek czynu konflikt nie jest jedynie problemem sprawcy i ofiary, ale całej tkanki społecznej, której oni są częścią (więc np. ich rodzin, najbliższych sąsiadów). W dodatku nie jest to idea nowa – tak naprawdę od początków istnienia cywilizacji na takim układzie opierał się porządek społeczny (główszczyzny, dogadywanie się rodzin itp.), a dopiero z czasem konflikt został przez władców (obecnie system państwa) zawłaszczony, gdyż chcieli podporządkować sobie nawet to, co wcześniej w żaden sposób nie było ich sprawą. Efekt w XXI wieku? Ofiary i sprawcy mają niewielki wpływ na przebieg i efekt końcowy procesu, mimo że cała sytuacja dotyczy właśnie ich.

Skupmy się więc na Nowej Zelandii – państwie, gdzie – jak sami się chwalą – sprawiedliwość naprawcza stała się elementem prawa. Jak sami Nowozelandczycy definiują to pojęcie? „Sprawiedliwość naprawcza to podejście do sprawiedliwości, które koncentruje się na naprawieniu szkód wyrządzonych przez przestępstwo lub konflikt, zamiast na karaniu sprawcy. […] Jej celem jest zaangażowanie wszystkich stron dotkniętych przewinieniem, w tym ofiary, sprawcy i społeczności, w proces zrozumienia, odpowiedzialności i znaczących działań. Co najważniejsze, koncentruje się na ludziach w procesie, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, zrozumienie, a osiągnięte wyniki mają znaczenie dla wszystkich stron.”

Praktyki mogą przybierać różne formy, w tym mediację ofiara-sprawca, spotkania rodzinne, prace społeczne, restytucję oraz inne formy zaangażowania społecznego. Może być to alternatywa dla typowego systemu (jak dla nieletnich w NZ) albo może funkcjonować równolegle do niego. Chodzi o poczucie odpowiedzialności, danie ofiarom możliwościwyrażenia swoich uczuć i potrzeb oraz zachęcenie sprawców do uznania wyrządzonej szkody i podjęcia działań w celu jej naprawy. W kontekście ogólnospołecznym celem jest zwalczanie podstawowych przyczyn przestępczości i konfliktów, takich jak nierówności społeczne i systemowe niesprawiedliwości. W Nowej Zelandii konferencje dotyczące sprawiedliwości naprawczej to nieformalne, prowadzone spotkanie pomiędzy ofiarą, sprawcą, osobami wspierającymi oraz innymi zatwierdzonymi osobami, takimi jak przedstawiciele społeczności czy tłumacze. Przed główną konferencją odbywa się spotkania przedkonferencyjne oraz przeprowadza się ocenę. Ma to na celu zapewnienie bezpieczeństwa konferencji i przygotowania do faktycznej zmiany sytuacji. Zrozumienie całego procesu przez wszystkich zaangażowanych jest istotne. Dla niektórych osóbjuż sama przedkonferencja wprowadza na tyle istotne zmiany, że czują, że osiągnęli pozytywny efekt. Dla ciekawskich – jednym z przepisów regulujących tę materię jest art. 24aUstawy o wymiarze kar. Precyzuje on, kiedy można zastosować narzędzia sprawiedliwości naprawczej, wskazując m.in. na dopasowanie do okoliczności konkretnej sprawy.

Na czym polegają wspomniane konferencje? Rząd Nowej Zelandii opisuje je jako „bezpieczne środowisko, by otwarcie i szczerze rozmawiać o tym, co się stało i jakie szkody zostały wyrządzone. Ofiara i sprawca mogą uzgodnić plan działania, który sprawca ma zrealizować, aby pomóc naprawić sytuację.” Prowadzący (facylitator) pilnuje, aby rozmowa pozostała na właściwym torze. Dyskusja ma być naturalna, ale skoncentrowana na problemie. Ma pomóc zrozumieć obie strony, wspierać wzięcie odpowiedzialności i umożliwić uzdrowienie sytuacji i społeczności. Prowadzący stara się, aby rozmowy przyniosły sukces, jednak nigdy nie opowiada się po żadnej ze stron. Często robi się przerwy, rozmawia na osobności lub kończy się konferencję, aby zapewnić przede wszystkim jej bezpieczeństwo. Co ciekawe, istotna jest nawet lokalizacja konferencji. Jak wskazano, „często wybiera się miejsce odpowiednie kulturowo lub neutralne. Często wykorzystywane miejsca to marae [*w kulturach polinezyjskich miejsce spotkań o charakterze sakralnym, pełniące także funkcje społeczne, niekiedy również polityczne] i sale konferencyjne.” Ustalenie lokalizacji jest częścią dyskusji przedkonferencyjnej.

System dotyczący przestępczości nieletnich w 100% skupia się na filozofii i praktyce o charakterze naprawczym. Można zadać sobie pytanie, jak dokonała się tak skomplikowana zmiana? Jak podaje W. Burghardt w książce „Sprawiedliwość”: „W 1989 roku, po piętnastu latach prób i błędów, przyjęta została ustawa upoważniająca do tego, by proces oparty na sprawiedliwości naprawczej (restorative justice) był stosowany w przypadkach, gdy przestępca nie ukończył siedemnastego roku życia. Tradycyjny system utrzymano w sytuacjach, gdy oskarżony nie przyznaje się do winy i nie wykazuje gotowości dobrowolnego poddania się karze. Przyjęciu ustawy towarzyszyło zamknięcie przez rząd wszystkich zakładów dla młodocianych przestępców. Tylko kilka z nich zostało ponownie otwartych z przeznaczeniem dla nieletnich, którzy dopuścili się strasznych zbrodni.”

Jak system działa w praktyce? Kilka dni po aresztowaniu przedstawiciel Departamentu Sprawiedliwości dla Nieletnich podejmuje próbę zorganizowania konferencji mediacyjnej.Udział w niej biorą nieletni sprawca, jego/jej rodzina oraz pokrzywdzeni. Sprawca przyznaje się do przestępstwa, ale także opisuje istotne okoliczności jego popełnienia. Osoby towarzyszące również mogą dodać pewne wyjaśnienia. Pokrzywdzonych prosi się o wyrażenie swoich emocji, jak np.gniewu, smutku, większego zrozumienia wskutek tego, co usłyszeli. Istotą jest pokazanie przez obie strony swoich ludzkich oblicz – tego, kto naprawdę stoi za etykietami „sprawca” i „ofiara”. Oczywiście najistotniejsza jest osoba pokrzywdzona. W systemie sprawiedliwości rozumianym jakowymierzenie kary ofiary mogą jedynie złożyć zeznania. W systemie sprawiedliwości naprawczej ofiara ma dużo większy wpływ na to, co dzieje się po dokonaniu przestępstwa. Przede wszystkim dlatego, że celem jest przywrócenie równowagi, a to wymaga większego zaangażowania obu stron. Sprawcy przejmują na siebie większą odpowiedzialność za swoje czyny. To właśnie na zaangażowaniu obu stron opisywany proces opiera swoją siłę.
Następnie sprawę przedstawia się sędziemu. W 95% sytuacji sędziowie akceptują zalecenia komisji mediacyjnej. Ustalone sankcje są stosowane, jednak to społeczność gra pierwsze skrzypce w procesie naprawczym. Podpisywana jest „umowa”, w której sprawca zobowiązuje się do wykonania określonych działań (przykładowo: dokonanie spłaty, powrót do szkoły, leczenie uzależnień narkotykowych czyalkoholowych). Jeżeli ustalone warunki zostaną wypełnione, wyrok skazujący nie podlega odnotowaniu w kartotece kryminalnej.

Na marginesie warto dodać, że nie poprzestano jedynie na nieletnich. Podając za Burgahrdtem, w 1998 roku minister sprawiedliwości Nowej Zelandii przedstawił rządowi raport, w którym domagał się funduszy na sfinansowanie pilotażowego programu sprawiedliwości naprawczej dla pełnoletnich przestępców. Jak wskazano, „wśród potencjalnych korzyści raport wymieniał: obniżenie kosztów funkcjonowania systemu wymiaru sprawiedliwości, rzadsze stosowanie kary pozbawienia wolności, skrócenie wyroków, ograniczenie przypadków powtórnego łamania prawa oraz wzmocnienie roli ofiary i społeczności w procesie naprawczym.”

Oczywiście ktoś zada pyta, czy system jest niezawodny? Nie.Nie ma takich systemów. Filozofia sprawiedliwości naprawczej tworzy po prostu lepsze niż sprawiedliwość retrybutywna warunki dla procesu uzdrowienia zarówno ofiar, sprawców, jak i całego ich otoczenia – należy przecież pamiętać, że konflikt społeczny powstały na skutek przestępstwa nie dotyka tylko dwóch stron, a całe środowisko, w którym zaistniał. Skuteczność systemu potwierdzają również badania, w których wykorzystano dane z 13 państw (od Australii, przez państwa europejskie, USA i Kanadę). W systemie retrybutywnym recydywa wyniosła 27% (w naprawczym 18%), satysfakcja pokrzywdzonych 57% (vs 79%), obawa ofiar o rewiktymizację 23% (vs 10%), satysfakcja sprawców 78% (vs 87%), a uzyskana restytucja 58% (vs 81%). Wszystkie wskaźniki znacząco wskazują na korzyści płynące z systemu naprawczego, zwłaszcza satysfakcja pokrzywdzonych.

Na koniec kilka słów od uczestników z Australii. Pozostawiamy słowa w oryginale, aby wybrzmiały w pełni. Najpierw oddajmy głos ofiarom: "It was a lot, it was emotional, it worked towards healing." - Ofiara; "It provided more clarity as to what happened prior to the incident and appreciation regarding genuine opportunities for change." - Ofiara; "It was very hard, but I feel that some progress was made due to this process. The convenors provided us with a lot of support before and during the conference." - Ofiara poważnego przestępstwa. Teraz pora na pozostałych: "Very helpful experience for all of us - so grateful to have had this opportunity. Kind but firm professionals guided us through this process. Issues became a lot clearer. Knowing how people are affected was realised. The gravity of the situation was acknowledged." - Osoba wspierająca nieletniego, który popełnił czyn karalny; "This conference has helped me see the victim's side of things - a weight off my shoulders." - nieletni sprawca; "This is better than court. This actually has meaning." - nieletni sprawca.

Dla osób szerzej zainteresowanych tematem polecamy artykuł naukowy skupiony na sprawiedliwości naprawczej i odpowiedzialności nieletnich w NZ z uwzględnieniem kontekstu rdzennych społeczności: https://www.researchgate.net/publication/368292160_Restorative_Justice_Indigenous_Custom_and_Justice_Reform_in_New_Zealand. Dla poszukujących krótszej formy polecamy różne case studies opisujące sprawy z zastosowaniem sprawiedliwości naprawczej w Nowej Zelandii: https://www.restorativejusticemanawatu.org.nz/news. Ciekawy jest również artykuł z USA: https://www.theguardian.com/us-news/2023/jun/26/restorative-justice-murder-charge-prison-don-fields. Udanej lektury!

🕵🏻‍♀️JW

Źródła:
https://www.gazetaprawna.pl/magazyn-na-weekend/artykuly/9848992,naprawa-zamiast-kary-i-zemsty-czyli-inne-oblicze-sprawiedliwosci.html
https://restorativejustice.co.nz/process/what-is-restorative-justice
https://restorativejustice.co.nz/process/the-conference
https://pl.wikipedia.org/wiki/Marae
https://opoka.org.pl/biblioteka/I/IK/sprawiedliwosc_05.html- gdzie przytoczono fragment książki „Sprawiedliwość” Waltera J. Burghardt, wyd. WAM 2006
➢ „Sprawiedliwość naprawcza”, W. Zalewski, str. 591 [w:] „Kryminologia. Teoria i praktyka”, P. Chomczyński, P. Frąckowiak, D. Woźniakowska, wydawnictwo PWN, 2024
https://www.youthjustice.qld.gov.au/programs-initiatives/initiatives/restorativejustice/about
➢ Grafika: Restorative justice conference process | Department of Youth Justice and Victim Support
➢ Grafika: Peacemaking with Mornington Island’s Restorative Justice Project | Indigenous

Dzień dobry! Witamy Was w nowym tygodniu i zapraszamy do przeczytania dzisiejszego posta🕵🏻‍♀️•Pierwszy „Wampir Seksualny...
09/02/2026

Dzień dobry! Witamy Was w nowym tygodniu i zapraszamy do przeczytania dzisiejszego posta🕵🏻‍♀️

Pierwszy „Wampir Seksualny” - Gilles de Rais.

Arystokrata, filantrop, zasłużony oficer, zbrodniarz wojenny, gwałciciel i seryjny morderca - wbrew pozorom to nie kolejny, wikipedystyczny opis bałkańskiego polityka, a życiorys piętanastowiecznego, francuskiego arystokraty.

Hrabia Gilles de Rais, bo o nim tu mowa, pochodził z bardzo bogatej i wpływowej bretońskiej rodziny. Zasłużył się w czasie wojny stuletniej, jako towarzysz Joanny d’Arc; słynął z odwagi i waleczności. Za swoje zasługi otrzymał najwyższy tytuł wojskowy- marszałka Francji. Jednakże to nie działalnością wojskową zapisał się on na kartach historii. 📖

De Raisa uważa za jednego z pierwszych seryjnych morderców w historii Europy. Badacze szacują, iż we wszystkich swoich posiadłościach zgwałcił i zamordował około 200 dzieci, przy czym byli to głównie chłopcy w wieku od 8 do 16 lat.

Jak to robił? Przede wszystkim hrabia nie mógł pozwolić sobie na to, żeby ktokolwiek usłyszał wrzaski dzieci dochodzące z jego komnat. W tym celu, na samym początku, wieszał je za szyję na powrozach i sznurach lub po prostu nadziewał na żerdzie i haki, tak, aby skutecznie uszkodzić krtań i struny głosowe. Dopiero wtedy przystępował do gwałtu, przy czym regularnie zapewniał dzieci, że nie chce zrobić im krzywdy, i że po skończonej „zabawie” wypuści je; jak można się domyślić - tak nie było.

🧛🏻‍♂️Hrabia de Rais nie ograniczał się „tylko” do gwałcenia, albowiem skatowane już dzieci pozbawiał życia w okrutny sposób. Wśród jego ulubionych metod znalazły się: dekapitacja, ćwiartowanie, poderżnięcia gardła czy skręcenie karku. Lubił patrzeć jak jego ofiary konają, które - na marginesie - także wtedy wykorzystywał seksualnie. Źródła podają, iż de Rais ubóstwiał także rozpruwać i bezcześcić zwłoki.

Co ciekawe, Gilles de Rais nie działał sam. Pomagali mu kuzyni, znajomy ksiądz oraz dwaj słudzy, z czego jeden był także jego kochankiem. Hrabia opłacał również licznych wieśniaków i bandytów, którzy porywali i dostarczali mu coraz to więcej dzieci.

W 1440 roku, w trakcie jednego z napadów zbrojnych, de Rais porwał i skatował księdza Jana le Ferrona. Na tyle oburzyło to biskupa z Nantes, że ten wszczął w sprawie hrabiego śledztwo.�W jego trakcie odkrył makabryczne zbrodnie popełnione przez de Raisa, który niedługo później został aresztowany.👮🏻‍♂️

Sądzono go pod zarzutami zabójstwa, herezji i sodomii - najcięższymi, możliwymi w tamtym czasie. O wszystkich swoich działaniach Gilles de Rais opowiadał bez najmniejszego skrępowania. Mówił, iż wszytko to czynił z rządzy do rospusty. Niektóre zeznania były na tyle wstrząsające, że kazano usunąć je z protokołu. Mimo to sąd kościelny przyjął okazanie skruchy przez hrabiego, zezwolił mu na spowiedź i cofnął nałożoną na niego ekskomunikę

Gilles de Rais został stracony, poprzez powieszenie, 26 października 1440 roku. Po zakończonej egzekucji szubienicę spalono, a ciało pochowano na terenie kościoła w Nantes.

🕵🏻‍♂️JK

Źródła:
https://www.britannica.com/story/gilles-de-rais-historys-first-serial-killer
https://ciekawostkihistoryczne.pl/2020/09/27/gwalcil-i-mordowal-dzieci-by-wkrasc-sie-w-laski-demona-historia-z-piekla-rodem-gillesa-de-rais/
https://wiadomosci.onet.pl/swiat/gwalcil-i-mordowal-dzieci-dla-demona-historia-gillesa-de-rais-brzmi-jak-horror/6cdn9me

Za nami kolejne, niezwykle ciekawe spotkanie Koła Naukowego Kryminologii 🔍.10.12 mieliśmy przyjemność gościć Doktora Adr...
26/01/2026

Za nami kolejne, niezwykle ciekawe spotkanie Koła Naukowego Kryminologii 🔍.

10.12 mieliśmy przyjemność gościć Doktora Adriana Wrocławskiego, który opowiedział o jednym z najbardziej mrocznych rozdziałów polskiej historii kryminalnej – sprawie seryjnego gdańskiego mordercy Pawła Tuchlina, znanego jako „Skorpion”🦂.

Doktor Wrocławski podzielił się się z nami tym, jak narodziło się jego zainteresowanie tą sprawą, opowiedział co i kiedy udało mu się odnaleźć w trakcie badań🔍, a także zdradził kilka ciekawostek, o których wcześniej publicznie nie mówił.

Była to wyjątkowa okazja, by spojrzeć na tę sprawę z perspektywy badacza, a nie znanych medialnych narracji📺.

Spotkanie szybko przerodziło się w żywą dyskusję – Członkowie Koła zadawali mnóstwo pytań, a temat okazał się tak wciągający, że moglibyśmy siedzieć i rozmawiać jeszcze kilka godzin.

Jeszcze raz serdecznie dziękujemy doktorowi Adrianowi Wrocławskiemu za inspirujące spotkanie, a wszystkim uczestnikom za udział i ogromne zaangażowanie😊.

Dobry wieczór! Witamy Was w nowym tygodniu i zapraszamy na dzisiejszy post 🕵🏻‍♂️•Siedem strzałów na Senatorskiej. Zabójs...
12/01/2026

Dobry wieczór! Witamy Was w nowym tygodniu i zapraszamy na dzisiejszy post 🕵🏻‍♂️

Siedem strzałów na Senatorskiej. Zabójstwo Jana Brunona Boya

20 listopada 1931 roku w centrum Warszawy doszło do zdarzenia, które natychmiast stało się ogólnopolską sensacją. W biurze firmy Boy i Spółka przy ulicy Senatorskiej zginął jej właściciel, Jan Brunon Boy. Sprawczynią była jego narzeczona, Zofia Zyta Korybut-Woroniecka, kobieta przedstawiająca się jako księżniczka.

„W samym centrum stolicy, w biały dzień, padły strzały, których echo wstrząsnęło opinią publiczną” – donosił następnego dnia Ilustrowany Kurier Codzienny. Już pierwsze depesze wskazywały, że nie był to napad ani przypadkowy incydent, lecz dramat rozgrywający się na tle prywatnego konfliktu.

Zofia Zyta Korybut-Woroniecka pochodziła z rodu Woronieckich herbu Korybut. Arystokratyczne nazwisko budziło respekt, jednak w rzeczywistości jej sytuacja materialna była trudna. Nie posiadała ani majątku, ani posagu, a jej wcześniejsze małżeństwo zakończyło się niepowodzeniem. Warszawa była dla niej próbą nowego początku.

Jan Brunon Boy był jej przeciwieństwem. Przedsiębiorca, właściciel składu handlowego, człowiek ustabilizowany finansowo i towarzysko. Ich relacja szybko stała się publiczna, a zaręczyny zapowiadały awans społeczny Zyty. Z czasem jednak okazało się, że Boy liczył na finansowe korzyści, których jego narzeczona nie mogła mu zapewnić. Według relacji świadków i prasy, mężczyzna zaczął odkładać ślub i utrzymywać relacje z innymi kobietami.

20 listopada 1931 roku- tego dnia Zyta przyszła do biura Boya przy ulicy Senatorskiej. Doszło do kolejnej rozmowy, która przerodziła się w gwałtowną kłótnię. Jej dokładny przebieg znany jest jedynie z fragmentarycznych relacji, ale finał był jednoznaczny.

Zofia Zyta wyciągnęła rewolwer i oddała siedem strzałów. Wszystkie trafiły Jana Brunona Boya. Zginął na miejscu.
„Nie był to strzał przypadkowy ani ostrzegawczy. Była to seria oddana z pełną świadomością” – komentowała prasa, powołując się na ustalenia śledczych. Strzały słyszeli mieszkańcy kamienicy i sąsiednich budynków. Na miejsce szybko przybyła policja.

Sprawczyni nie uciekła. Według doniesień dziennikarskich, po zdarzeniu miała zadzwonić do osoby ze swojego otoczenia i powiedzieć krótko: „Zabiłam go”. Ten szczegół był wielokrotnie powtarzany w gazetach jako dowód opanowania i braku paniki.

Proces, który śledziła cała Polska
Proces Zofii Zyty Korybut-Woronieckiej rozpoczął się w atmosferze ogromnego zainteresowania. Przed gmachem sądu gromadziły się tłumy, a relacje z rozpraw zajmowały czołówki dzienników.

„Oskarżona zachowuje spokój, który zdumiewa obecnych na sali. Twarz jej nie zdradza wzruszenia” – relacjonował Kurier Warszawski. Gazety skrupulatnie opisywały jej wygląd, sposób mówienia i reakcje na zeznania świadków.

Część rozpraw odbywała się przy drzwiach zamkniętych. Jak informowała prasa: „Ze względu na dobre obyczaje i moralność publiczną, sąd zarządził wyłączenie jawności”. Chodziło o szczegóły relacji narzeczonych oraz wątki obyczajowe, które uznano za zbyt drażliwe.

Biegli psychiatrzy nie stwierdzili niepoczytalności oskarżonej. Sąd uznał, że działała w stanie silnego wzburzenia emocjonalnego, ale była świadoma swoich czynów.

Wyrok i kontrowersje
W 1932 roku zapadł wyrok: trzy lata więzienia typu twierdza. Kara była szeroko komentowana i uznawana przez wielu za zaskakująco łagodną.

„Gdyby nie nazwisko i pochodzenie, kara byłaby surowsza” – pisał jeden z publicystów, otwarcie sugerując, że pozycja społeczna oskarżonej miała znaczenie. Inni komentatorzy wskazywali na emocjonalny charakter zbrodni i zależność psychiczną między sprawczynią a ofiarą.

Zabójstwo Jana Brunona Boya i proces Zofii Zyty Korybut-Woronieckiej stały się jednym z najbardziej charakterystycznych kryminalnych epizodów II Rzeczypospolitej. Sprawa łączyła w sobie wszystko, co przyciągało uwagę opinii publicznej: arystokratyczne nazwisko, pieniądze, zazdrość i przemoc.

Dla współczesnych była sensacją. Dla historyków – przykładem tego, jak prasa międzywojenna potrafiła kształtować obraz zbrodni, często bardziej niż same fakty.

🕵🏻‍♀️DS

Źródła:
https://historia.dorzeczy.pl/382717/zofia-zyta-korybut-woroniecka-ksiezniczka-zabojczyni.html

https://www.fakt.pl/polityka/ksiezna-zabila-kochanka-bo-nie-sprostal-jej-w-lozku/5hxb0dx

https://wydawnictwolira.pl/wp-content/uploads/2020/10/Zabojcy-wampirzyce-nierzadnice_-demo.pdf

Adres

Gdansk

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Koło Naukowe Kryminologii UG umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Koło Naukowe Kryminologii UG:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram