01/11/2025
„ Jeśli kogoś nieodparcie ciągnie do zmarłych, można z nim zrobić proste ćwiczenie. Niech zamknie oczy, skupi się powoli w swoim centrum i pójdzie do zmarłych , do których go ciągnie.
Przybywszy tam, niech się położy obok nich i czeka tak długo, aż się wyciszy i zjednoczy z nimi.
Niech czeka, aż może coś od nich przyjdzie do niego, cokolwiek to będzie.
Niech weźmie to do siebie, aż się napełni.
Następnie niech powróci do żyjących, do swojego centrum, i niech otworzy oczy.
Wielu żyjących ciągnie do zmarłych. Jednak gdy żyjący szanują zmarłych, wtedy zmarli przychodzą do nich i są im życzliwi. Przychodzą i w pewnym oddaleniu są życzliwie obecni.
Niektórzy sądzą, że zmarłym jest źle. Można jednak powiedzieć, że są w dobrych rękach. Tylko żywi mają jeszcze ciężko .
Powszechny jest obraz, że zmarli odeszli- zostali pogrzebani, nie ma ich. I jeszcze umieszcza się na grobie kamień- żeby nie wyszli. Taki był pierwotnie sens kamienia nagrobnego, który kiedyś kładziono płasko.
Wyobrażenie, że zmarłych nie ma, jest bardzo dziwne.”
Bert Hellinger