14/01/2026
Znam wszystkie wymówki, które powstrzymują Cię przed praktyką wygięć. Łącznie z bólami pleców, skoliozą, dyskopatią.
A co jeśli Ci powiem, że żaden z tych czynników nie jest przeciwwskazaniem? Że możesz czuć się w wygięciach miękko, wygodnie, stabilnie i silnie? Że ciało może dostosować się do tego, co mu serwujesz (za zgodą układu nerwowego)?
A przede wszystkim, że wygięcia kręgosłupa są nam niezbędne! Nie tylko joginom, ale każdej osobie.
Moj kręgosłup, gdy spojrzymy na wynik rezonansu jest w kiepskim stanie, ma w sobie dużo patologicznych zmian, które niesie ze sobą od dzieciństwa. Całe liceum miałam zwolnienie z wfu, w wieku 17 lat trafiłam do szpitala z zapaleniem stawów i rwą kulszową promieniująca na obie nogi, po dodaniu do tego przebytej choroby Schauermana, która na zawsze zmieniła kształt moich kręgów w odcinku piersiowym - lekarz stwierdził, że nie powinnam uprawiać żadnego sportu prócz pływania, bo mój kręgosłup się do tego nie nadaje 🤡
10 lat później znalazłam jogę, jedna wygięcia były moją piętą achillesową. Nie rozumiałam mechaniki tego kierunku a przede wszystkim się go bałam, bo ktoś kiedyś tak mi powiedział.
Ale poznałam odpowiednie narzędzia, zrozumiałam, przetestowałam na sobie, poświęciłam temu mnóstwo czasu. Wiem, co działa, a co nie, na co zwrócić uwagę, ja personalizować podejście. I ja ze swoimi ograniczeniami jestem doskonałym przykładem, że to odpowiednie przygotowanie, świadomość i systematyczność budują zakres.
Stworzyłam swoją metodę i pomogłam już sporej ilości osób osiągnąć ich wymarzone kamienie milowe i pokazać, że wygięcia można rozwijać na każdym poziomie, w każdym wieku i niezależnie od naszej historii. I Tobie też pomogę!
Zapraszam do moich kursów wygieciowych, z którymi praktykuje już ponad 1000 ❗️osób. Wyślij mi wiadomość jeśli chcesz wiedzieć więcej i jesteś gotowa dołączyć do powyginanych joginek 💛 ostrzegam, że nie ma drogi powrotu 🐆😎