15/03/2026
To nie był pierwszy poród Kasi. Ten jednak budził duży strach i niepokój. Wynikało to w dwóch powodów.
1. Wcześniejsze porody naturalne rozpoczynały sie same, były szybkie. Kasia nigdy nie korzystała z farmakolgicznych metod łagodzenia bólu, nie było takiej potrzeby.
2. Ostatni poród Kasi zakończył się drogą cięcia cesarskiego z powodu położenia poprzecznego płodu. Niestety próba obrotu dziecka nie powiodła się, a ciąża ta znalazła swój finał na bloku operacyjnym.
Ten poród od samego początku był inny... 42 tydzień ciąży i cisza. Planowe przyjęcie do szpitala i ostatnia weryfikacja, czy indukcja porodu jest bezpieczna. Uff, zielone światło! :) Jako metodę preindukcji zastosowano cewnik doszyjkowy, który nie wyzwolił czynności skurczowej, ale przygotował szyjkę do porodu i spowodował niewielkie rozwarcie.
Spotkałyśmy się na sali porodowej rano. Omówiłyśmy dalsze postępowanie i rozpoczęła się indukcja oksytocyną. Niezależnie od tego, ile ciężarna ma za sobą porodów naturalnych, stan po cięciu cesarskim zawsze wymaga większej uwagi i cierpliwości. W tej sytuacji im mniej ingerencji medycznych tym jest to bezpieczniejszy proces dla kobiety i dziecka.
Wszystko odbywało się powoli. Regularne, mierne skurcze wyzwoliły się po około 3 godzinach, wtedy też Kasia powiedziała, że jej poród się rozpoczął. Na szczęście, mimo moich wcześniejszych obaw strach nie zdążył się rozgościć. Było tylko tu i teraz. Kasia cierpliwe znosiła kolejne skurcze, które stawały się coraz mocniejsze i częstsze. Wtedy też kroplówka naskurczowa nie była już potrzebna. Był czas na immersje wodną, na ruch i odpoczynek. Rodzącą miała przestrzeń, żeby wszystko działo się swoim rytmem. Dzielna, silna, pełna mocy i wiary w to, że Felicja przyjdzie na świat drogami natury. Chociaż rodziła bez osoby towarzyszącej, wspierałam ją całym sercem, wierzyłam w nią całym sercem.❤️
Felicja urodziła się w pozycji stojącej, witając nas swoim donośny krzykiem. Jej przyjście na świat było łagodne, dobre. Jej mama przywitała ją z ogromną czułością, obdarowując wielką miłością.
Kasiu, siła jest kobietą! Twoje opanowanie i to, jaka byłaś skoncentrowana na narodzinach córki budzą mój podziw!❤️
Położna K.