26/01/2026
Dopóki oddychasz, Dusza będzie chciała zjednoczyć się na powrót z ciałem i poprzez jego dysfunkcje, wachlarz emocji poprowadzi Cię do zintegrowania w Sobie części świadomej z nieświadomą.
Każde Twoje przeżycie, każdy obraz, każdy dźwięk, każda sekunda życia zapisała i zapisuje się w Twoich tkankach.
Potem zgodnie z zapisami będziesz realizować swoją projekcję, swój sen, projektując go na spotkane osoby i świat wokół Ciebie.
Wszystko co masz wyparte w Sobie przejawi się w Twojej rzeczywistości prędzej, czy później.
Zauważ… każdy z Nas ma inne przeżycia, inną scenerię doświadczania, innych współtowarzyszy na życiowej ścieżce. Ludzie pojawiają się i znikają, tylko nieliczni towarzyszą nam do śmierci. Możemy czerpać ogrom wartości z tej różnorodności.
Nawet wśród rodzeństwa… każdy wygląda trochę inaczej, ma inne zainteresowania, inną drogę życiową.
Mimo, że żyją w tym samym domu, często to samo jedzą, mają tych samych Rodziców, każde z nich jest unikalne, ma inną perspektywę.
Jeśli masz rodzeństwo, zapytaj o jakieś wspólne wspomnienia, a dowiesz się zupełnie innej historii, niż ta, którą Ty przechowujesz w głowie.
Świat jest jak lustro naszego wnętrza…zobaczysz w innych, u innych to czego pragniesz, i to czego nienawidzisz.
Matki i Ojcowie widzą w swoich dzieciach wyłącznie swoje projekcje, dopóki Sobie tego nie uświadomią. Potem Dzieci projektują swoich Rodziców na Partnerów. Dramatyczny, albo tragikomiczny spektakl trwa, dopóki poszczególni aktorzy nie przebudzą się i nie zaczną odrywać swoich ról, zamiast czyiś.
Jako istoty ludzkie warunkujemy się w niezwykły sposób, dzięki temu mamy takie bogactwo wrażeń i przeżyć.
Sama energia przepływająca poprzez nasze ciała jest neutralna… to dar Stwórcy dla Nas, to nasza tzw. wolna wola, zdolność użycia tej energii w sposób, jaki tylko zechcemy.
Życie ma potencjał, by być cudowną przygodą, a miejsce w którym się toczy, wspaniałym placem zabaw.
Tak postrzegają świat małe Dzieci. Maluch nie przejmuje się szczegółami… doświadcza, cieszy się, a kiedy trafi na doświadczenie, które mu nie odpowiada, głośno manifestuje swoje niezadowolenie.
Też nim byłeś, zanim Cię uwarunkowano.
Czy to źle?
Ależ skąd, inaczej nie byłoby rozwoju.
Wciąż siedzielibyśmy w jaskini, gdybyśmy nie mieli pragnień i chęci do zmian. Gdybyśmy nie tworzyli nowych zasad, łamiąc te które są destrukcyjne, albo przestały już służyć.
Przyczyną nasze cierpienia jest OPÓR do tego, co staje się naszym udziałem.
Świat ma ogrom warstw, na Ziemi są wszystkie poziomy świadomości… od tej najniższej, prymitywnej do boskiej, która staje się udziałem Mistrzów. To tutaj jest mistyczny raj i piekło.
Całe nasze życie to podróż po różnych poziomach świadomości.
Sami je wybieramy, najczęściej nieświadomie, nie znając właściwości swojego umysłu, nie wiedząc jak działa ciało, utrzymując przekonania i kultywując wartości, które często prowadzą nas do destrukcji.
Sami trzymamy się na poziomach, na których nie chcemy już być.
Każdy z Nas jest częścią większej układanki, służymy w niej sobie wzajemnie tworząc różne obrazki.
Rozwijasz się wtedy, gdy napotykasz na przeszkodę w realizacji swojego pragnienia.
Pojawia się pomysł w głowie i zaczynasz szukać sposobu jego realizacji w unikalny dla Ciebie sposób.
Na to powinieneś przeznaczyć swoją energię, na twórczość, która jest w Tobie.
Nie ma znaczenia w jakiej postaci to będzie.
Zawsze uzupełnisz Innych swoimi darami ( umiejętnością praktyczną, albo niematerialną).
To w jaki sposób to zrobisz i jakimi środkami, uzależnione jest od stopnia Twojej świadomości i umiejętności, jakie wykształciłaś w swoim życiu.
Warto uczyć się wszystkiego, do czego poczujemy pasję. To radość i ekscytacja tworzą arcydzieła.
Innymi się inspirujesz, natomiast siłą jest Twoja specyficzna dla Ciebie percepcja.
Musisz tylko Sobie na to pozwolić, połączyć swoją Duszę z Umysłem i Ciałem.
POCZUĆ, co jest Twoje, a nie tylko myśleć.
Dzieła umysłu, podobnie jak sam umysł nie są unikalne.
Umysł to narzędzie…sługa jak mawiał Albert Einstein.
Unikalna jest tylko Twoja Dusza.
Depresja, choroby, uzależnienia to bardzo silne rozdzielenie tych trzech części. Umysłu od ciała, ciała od Duszy. Nie ma zewnętrznych źródeł cierpienia, to nasz stosunek do rzeczywistości ( lęki, obawy, negatywne wyobrażenia, niespełnienie) robią nam taką projekcję.
Brak pozwolenia Sobie na emocje takie jakie są, na doświadczanie swojego ciała, na czucie tak jak czujesz, a nie jak Ci każą, godzenie się na to, co nie Twoje wewnętrznie… warstwa po warstwie zamyka Cię w więzieniu przekonań, schematów.
Wtedy szamoczesz się w nich jak złapane w pułapkę zwierzę, raniąc się coraz mocniej od chęci wyrwania się.
Pułapka jest iluzoryczna, na tym polega bajer, a cierpieć można przestać w chwilę, zmieniając swoją percepcję i lokując uwagę na innym aspekcie rzeczywistości. To właśnie robię podczas pracy z AWATARAMI.
Nie możesz być tylko w jednej roli, odgrywać tylko kilku emocji.
Masz całą skalę od niskich wibracyjnie ( niezgodnych z wibracją naszych ciał, dlatego tak bardzo nie chcesz ich czuć) typu lęk, nienawiść, zazdrość, odrzucenie, aż do wysokich wibracyjnie ( zgodnych z wibracją naszego ciała) takich jak radość, miłość czy wdzięczność.
Sztuką jest nie robić zbyt dużych amplitud, bo energia emocji ma swoją dynamikę działania.
Każdy z nas musi nauczyć się operować tą energią.
Otwierasz szeroko oczy, uszy i patrzysz, słuchasz, czujesz.
Co przejawia się w moim świecie?
A najważniejsze… jak na to reaguję???
Czy wolno mi doświadczyć tego, czego pragnę?
Czy mogę to wziąć, przyjąć?
To tutaj jest KLUCZ do harmonii, której tak pragniesz.
Ty tylko chcesz czuć się DOBRZE, prawda?
Dlatego chcesz pieniędzy, partnera, pięknych przedmiotów, chcesz wiedzieć, umiejętnie reagować, być mądry, być błyskotliwa, być kochana…bo wtedy czujesz się dobrze.
Paradoksem jest to, że kiedy wejdziesz w stan harmonii to bezwysiłkowo zaczynasz przejawiać te wszystkie pragnienia, ale tylko te, co do których wewnętrznie nie masz żadnych watpliwości.
Wątpliwości to zabójca marzeń.
Świata i innych nie zmienisz, to wibracyjnie niemożliwe.
Natomiast wpłyniesz na świat zmieniając swoją wibrację. Moment, w którym nauczysz się panować nad swoją energią ( emocjami), transformować niższą energię do wyższej, współpracować z własnym ciałem, dopuścisz do Siebie swoje pragnienia, pójdziesz za własną ekscytacją… wtedy poczujesz, że żyjesz.
Zaczniesz być Twórcą, zamiast wegetować.
Obudzisz się.
W takim budzeniu pomagam, zabierając osoby chętne w zakamarki ich umysłu i pozwalając przeżyć niedożyte, zmagazynowane w ciele emocje.
Spotykają się z każdym aspektem Siebie, szczególnie tym wypartym ( Cieniem). To wielka przygoda, coś niezwykłego.
Niezwykłość polega na tym, że harmonizując Siebie, tworzą harmonię w swoim świecie, zwłaszcza dla najbliższych. Zmiany dzieją się często niemal natychmiast.
Zobaczą, że…
kłamią, złoszczą się, uciekają, obwiniają, zazdroszczą, narzekają, mają obsesje, pragną, chcą kogoś ukatrupić, duszą się, nie mają siły, mają dość, nie lubią, nie znoszą, wywyższają się, boją się, zdradzają, chcą umrzeć, nie udaje im się, nie potrafią…
a w tym wszystkim chcą tylko ŻYĆ i KOCHAĆ 😊
WOLNO IM.
WOLNO TOBIE.
Aspekt wyparty, objęty świadomością przestaje istnieć.
Ja tworzę warunki do jego zobaczenia. To gra umysłu… Terapeutyczną Gra Umysłowa AWATAR™
Wychodzisz ze spektaklu i nagle widzisz, że nic nie wygląda tak, jak wcześniej myślałaś/eś.
Kiedy przetransformujesz tę energię w Sobie, poczujesz ulgę i wolność. Wtedy zdecydujesz jakie znaczenie chcesz temu nadać, widzisz że to tylko gra cieni i możesz powrócić do Siebie.
Wybrać na nowo, po swojemu, z aktualnego poziomu świadomości.
To piękne momenty, niezmiennie mnie zachwycają i motywują do więcej.
Kocham przeprowadzać Cię na jasną stronę rzeczywistości, na lepszy jakościowo poziom życia 🥰
Margo Feniks
ALCHEMISTKA MENTALNOŚCI ☀️