17/01/2026
To nie będzie wpis o tym jak bardzo podróżowanie jest fajne. To wpis o tym, że podróżowanie staje się INTERESUJĄCE dopiero wtedy, kiedy puścisz kontrolę i spojrzysz na wakacje „w prawdzie”.
Myślę, że nie do końca chodzi o to, aby na wyjeździe zrobić kilka efektownych zdjęć — choć umówmy się - wszyscy je robimy 🙂
Według mnie chodzi o możliwość poobserwowania siebie w drodze.
Co mi ta podróż daje?
Jak się zachowuję, gdy coś idzie nie tak?
Czego się lękam, a z czego realnie korzystam?
I teraz szczera prawda o wyjazdach, bo wiecie, że lubię autentyczność, a nie pudrowanie życia.
Rozmawiam z wieloma dziewczynami organizującymi wyjazdy jogowe i każda to potwierdza - nigdy nie jest tak, że wszystko jest dopięte pod kokardę.
Zdarzają się sytuacje nieprzewidziane. Zaskakujące.
Takie, których nie da się zaplanować, nawet jeśli masz najlepszy excel świata.
Do tego będąc daleko od domu każdy ma prawo czuć się inaczej niż „na co dzień w domu”. Jest inny klimat, hotel, warunki. Dochodzi do tego dynamika grupy, interakcje, emocje — bo to przecież wyjazd grupowy, żywych ludzi, a nie wakacje solo lub w próżni.
I według mnie idea takich wyjazdów to nie perfekcja.
To dobra zabawa i nauka odpuszczania przywiązania, zwłaszcza do oczekiwań. Do wizji „jak to powinno wyglądać”. Tego uczymy się na macie, tego całego odpuszczania, rozumienia że moja asana to nie zdjęcie z katalogu asan. A jednak chcemy by w życiu zamiast realnie - było idealnie. Gdzie w tym wszystkim jest joga?
I chyba właśnie to jest najcenniejsze, co można przywieźć z podróży z drugiego końca świata:
więcej prawdy o sobie.
Kim jestem? Z czym prawdziwym w sobie się zmierzam?
Bo inaczej to nie jest wyjazd w głąb — tylko w dal.
Takie przemyślenia - myślę że cenne dla wielu początkujących nauczycielek jogi, które zabierając grupy w podróż piszą mi na priv, ze ze stresu przepłakały kilka nocy i szukają porady.
Czasami nasz umysł projektuje, że skoro to wakacje to ma być idealnie, bo przecież wreszcie zasługuję na odpoczynek po ciężkiej harówce. Więc świecie nie przeszkadzaj mi w tym, dobrze?
A wszystko zaczyna się od naszego osobistego nastawienia ☺️Codziennie. Na wakacjach też.