10/06/2020
STRES jako czynnik chorób cywilizacyjnych
Chciałam poruszyć bardzo ważny aspekt chorobotwórczy, który w dzisiejszych czasach niejednokrotnie jest przez nas bagatelizowany - mianowicie STRES. Wielu pacjentów nie zdaje sobie sprawy z tego, co dokładnie dzieje się w ich organizmach pod wpływem długofalowego oddziaływania czynnika stresowego. Oczywiście czynnik ten może mieć również pozytywny wpływ, np., w momencie kiedy działa motywująco, lub podczas próby ucieczki przed czymś niebezpiecznym - jest to tzw eustres. Umówmy się ,że pisząc ten artykuł, skupie się zdecydowanie na tym szkodliwym aspekcie stresu, który powoduje nasze powolne wyniszczanie organizmu - tzw distres.
Zatem co dzieje się z naszym ciałem w momencie kiedy nasz mózg dostaje komunikat "niebezpieczeństwo"?... Organizm otrzymuje polecenie "obrony" przed sytuacją negatywną. Uwolniony zostaje podwzgórzowy czynnik, czyli substancja chemiczna CRF w wyniku czego przysadka mózgowa zaczyna produkować adrenokortykotropinę (hormon ACTH). Adrenokortykotropina pobudza nadnercza do wytwarzania 2 innych hormonów:
1. adrenalina przyspieszająca oddech i bicie serca, oraz podnosząca ciśnienie krwi w celu lepszego ukrwienia i dotlenienia tkanek.
2. kortyzol najistotniejszy w tej sytuacji "hormon stresowy", który pobudza wątrobę do uwalniania glukozy i tłuszczy, które stanowią paliwo komórkowe.
Wspomniane wyżej hormony krążąc po krwioobiegu mogą dotrzeć do każdej komórki, dostarczając im substancje odżywcze, niezbędne do przygotowania organizmu do "ucieczki lub walki".
Jeżeli problem zostaje rozwiązany, wszystko wraca do normy - wstrzymana jest produkcja adrenaliny, następnie kortyzolu. Pomimo zaprzestania wydzielania kortyzolu, nasz organizm jeszcze przez jakiś czas jest wytrzymały i pozostaje w stanie gotowości, nadal przemieniając tłuszcze i proteiny w energię.
W przypadku braku nawrotu sytuacji, nasza homeostaza powoli wraca do normy.
Nie ukrywajmy jednak, że w większości przypadków męczy nas chroniczny stres!
"Wyścig szczurów" w którym każdy z nas bierze udział pod wpływem presji otoczenia, powoduje, że proces ten zatacza w naszym organizmie błędne koło.
Jeżeli problem nie zostaje wyeliminowany, reakcja stresowa może doprowadzić do zmęczenia organizmu,wyczerpania rezerw immunologicznych i hormonalnych. Tłumione zostaje działanie neuroprzekaźników. Cała ta sytuacja, największy wpływ ma na układ: endokrynologiczny, odpornościowy i autonomiczny układ nerwowy. Negatywnym skutkiem tego procesu jest wyczerpanie zapasów witamin i minerałów. zmęczone gruczoły wydzielnicze nie produkują więcej kortyzolu, przez co dochodzi do braków odpowiedniej ilości paliwa dla komórek.
Istotnym wydaje się być fakt, że reakcja stresowa sama w sobie jest przyczyną negatywnych emocji. Na skutek częstego powtarzania się takiego stanu rzeczy, w organizmie następuje uwarunkowanie pomiędzy negatywnymi emocjami, a napięciem w poszczególnych częściach ciała. Napięcie zostaje wywołane podświadomie i odczuwalne jest przy wystąpieniu tych samych emocji, pomimo iż zagrożenie zewnętrzne już minęło lub wcale go nie ma.
W mojej dziedzinie jest to bardzo ważny aspekt, często bagatelizowany, być może z braku świadomości. Niejednokrotnie stres ma duże znaczenie w procesie leczenia aparatu ruchu. Zniwelowanie napięcia mięśniowego u pacjentów cierpiących np. na nerwice lękową, jest jak "walka z wiatrakami"- praktycznie niemożliwa. W tym przypadku terapia jest to jedynie łagodzenie objawów, a nie likwidacja czynnika który je wywołuje. Grupa pacjentów o której mowa, wciąż wraca do gabinetów na terapię w celu osiągnięcia chwilowej ulgi w bólu, co oczywiście nie daje oczekiwanych efektów. dobrym przykładem jest np., bruksizm, który powstaje głownie w wyniku działania stresu.
funkcjonowanie organizmu w ciągłej gotowości, wyczerpuje energię witalną człowieka. Konsekwencją tego może być obumieranie komórek oraz zainicjowanie procesu chorobowego. Dlatego też zaburzenia psychiczne są ściśle powiązane z zaburzeniami fizjologicznymi. Osłabiona odporność organizmu przyczynia się do rozwoju chorób. Aktywacja mechanizmów obrony przed stresem może być niebezpieczna (może nawet zagrażać życiu), szczególnie w sytuacji, kiedy po wzmożonym wysiłku organizm w natłoku obowiązków i codziennych zajęć, nie ma czasu na regenerację. Wyzwolony ponownie w krótkim czasie stres oddziałuje na zmęczony organizm i powoduje jeszcze większe spustoszenie. Stres zatem stanowi istotny związek przyczynowo-skutkowy w od 80% do 90% różnych chorób.
Wiele czynników stresogennych oddziałuje na nas w zwyczajnej codzienności: praca, rodzina, dom, fundusze, toksyczne relacje, zdrowie, brak samoakceptacji. Nie muszę wspominać, że wszystkie te bodźce wraz z czasem coraz mocniej ingerują w naszym ciele. Nie możemy usiąść i patrzeć jak nasz organizm ulega powolnemu wyniszczaniu, tylko wziąć się w garść i podjąć konkretne działania w celu eliminowania tego co sprawia, że nie jesteśmy szczęśliwi i dążymy powoli ku destrukcji. Bardzo często w gabinecie słyszę: "...no tak stres, ale kto teraz go nie ma...", "...z nim już nic nie zrobię, na to już nie poradzę" - na co odpowiadam: STANOWCZE NIE!!!
Nie próbuję nikomu wmówić, że to wszystko jest takie proste. Wręcz przeciwnie. Czeka Cię ciężka praca i próba rozwiązywania trudnych sytuacji. nie można uciekać od problemu, udawać, że go nie ma, najgorsze jest przyjęcie postawy biernej w tym przypadku. Jeżeli brakuje Ci motywacji, szukaj odpowiedniej pomocy. może to być dobra książka, zaufana nam osoba, jest wiele możliwości.
Jeżeli nie podejmiesz właściwych działań i nie wdrożysz jakiegokolwiek postępowania w celu eliminowania stresu, to prędzej czy później on zniszczy Ciebie...
Ponieważ artykuł okazał się być dłuższy niż myślałam, a tematyka nie do wyczerpania, w kolejnej części opiszę ćwiczenia i sposoby radzenia sobie ze stresem :)