Agaja - Relaksoterapia Masaż

Agaja - Relaksoterapia Masaż Relaks, błogie odprężenie, uwolnienie od napięć w duszy i ciele. Masaż - najlepsze antidotum n

Jeśli marzy Ci się masaż właśnie u mnie, udostępnij ten post na swojej tablicy — niech Mikołaj wie, z kim ma się skontak...
09/12/2025

Jeśli marzy Ci się masaż właśnie u mnie, udostępnij ten post na swojej tablicy — niech Mikołaj wie, z kim ma się skontaktować! 🎅✨

A jeśli jesteś osobą, która szuka naprawdę niepowtarzalnego prezentu dla bliskiej osoby, to trafiłeś idealnie. Voucher na masaż to nie tylko chwila relaksu, ale prawdziwe doświadczenie, które porusza wszystkie zmysły i pozostawia uczucie wyjątkowej harmonii.
To wyjątkowy podarunek pełen odprężenia, przyjemności i czasu tylko dla siebie. 💆‍♀️💛

Zapraszam do kontaktu telefonicznego: 510646105.
Jeśli nie odbieram — oddzwonię.
Możesz też wysłać SMS, odpisuję szybciej niż dzwonię. 📲✨

To wybór, który na pewno okaże się strzałem w dziesiątkę. 🎁💛

Ostatnio dostałam sporo pytań o Lomi, więc poczułam, że muszę to w końcu spokojnie napisać. Pracuję z ciałem od wielu la...
08/12/2025

Ostatnio dostałam sporo pytań o Lomi, więc poczułam, że muszę to w końcu spokojnie napisać. Pracuję z ciałem od wielu lat i przez ten czas mój dotyk ułożył się w coś bardzo mojego. To, jak masuję, wynika z doświadczenia, intuicji i uważności, którą mam w rękach. Kiedy dotykam drugiego człowieka, czuję nie tylko napięcia w jego ciele, ale też nastrój, emocje, samopoczucie — to, z czym przychodzi i czego potrzebuje w danym momencie. I to wszystko łączę w moim masażu.

Długo kręciłam się wokół Lomi. Z jednej strony ciągnie mnie do tej pięknej, hawajskiej tradycji, do całej jej atmosfery, intencji, symboliki i płynności, którą tak bardzo w Lomi kocham. Z drugiej strony widzę wyraźnie, że wiele z tych jakości mam w sobie od dawna — w mojej pracy, w moim ruchu, w mojej energii i podejściu do człowieka. I przez to trudno mi było włożyć siebie w jedną konkretną nazwę, jakbym miała wybrać: albo rytuał Lomi w pełnej formie, albo mój styl. A ja wcale nie chcę niczego zamykać ani ograniczać.

Widzę też, że Lomi staje się coraz bardziej popularne, kursów przybywa, ludzie odkrywają w sobie nowe talenty — i to jest piękne. Ale chciałam też uczciwie powiedzieć, że mój dotyk nie zaczął się od Lomi. On powstawał latami, przez tysiące godzin pracy z różnymi ciałami, przez ogrom doświadczeń, obserwacji i spotkań z ludźmi. I właśnie dlatego tak trudno było mi powiedzieć, że „od teraz robię tylko Lomi”, skoro moja praca od dawna jest czymś szerszym i głębszym.

Chcę więc, żeby osoby, które czekały na Lomi, wiedziały, że mogą przyjść już teraz — bo masaż, który robię, jest połączeniem wszystkiego, czego się nauczyłam i tego, co we mnie naturalnie płynie. Jest spokojem, uważnością, intencją i obecnością, które w Lomi są bardzo ważne. A jednocześnie nie porzucam tego, co robiłam do tej pory, bo mam od Was ogromny odzew, że nadal chcecie Kobido, masaż pleców kamieniami czy refleksoterapię. I ja to bardzo szanuję, bo widzę, jak bardzo te formy Wam służą. Dlatego nie mogę — i nie chcę — przejść tylko na Lomi. Masaże zostaną, tylko trochę inaczej ubiorę je w słowa, mam na myśli stronkę. Dotyk i klimat pozostaną takie same, bo to jestem po prostu ja.

Potrzebowałam to napisać, bo mam wrażenie, że moje wcześniejsze posty mogły trochę wprowadzić w błąd. Sama cały czas szukam swojej ścieżki, ale coraz wyraźniej widzę, że nie powinnam rezygnować z tego, co tworzę od lat. To wszystko jest częścią mojego stylu, mojej pracy i mojego serca — a Lomi jest po prostu jednym z elementów tej układanki.✨❤️

Uprzedzam — ten tekst jest długi.😁Dla tych, którzy nie czują potrzeby zagłębiania się w całość, powiem w skrócie:Tak, na...
04/12/2025

Uprzedzam — ten tekst jest długi.😁
Dla tych, którzy nie czują potrzeby zagłębiania się w całość, powiem w skrócie:
Tak, nadal przyjmuję i możecie śmiało zamawiać vouchery świąteczne, także zapraszam 🥰🧑‍🎄
a to podsumowanie moich ostatnich wglądów i kierunek, w którym zaczynam teraz podążać — w stronę połączenia masażu, dojrzewającego we mnie Lomi i świadomego ruchu.
A jeśli ktoś ma ochotę poczuć tę historię głębiej, zapraszam do przeczytania — może coś w Was poruszy, może zarezonuje, może po prostu pozwoli choć na moment wejść do miejsca, z którego teraz patrzę. 🌺✨

W ostatnim czasie często pojawiało się we mnie pytanie „Co z moją przyszłością ?"
I w końcu przyszła odpowiedź, która zresztą od dawna była we mnie — potrzebowała tylko czasu, żeby stać się wyraźna.🦋

Moja przemiana zaczęła się, kiedy skończyłam kurs Lomi.
To doświadczenie otworzyło we mnie przestrzeń, o której wcześniej nie miałam pojęcia.
I choć od tamtej pory Lomi było ze mną cały czas, to nie potrafiłam od razu wyjść z nim do świata.
Bo dla mnie to nie był „kolejny masaż”.
Dla mnie Lomi było — i jest — świątynną pracą, głęboką przestrzenią, do której trzeba dorosnąć uważnością i obecnością.

Dlatego czekałam.
Dojrzewałam.
Układałam w sobie miejsca, które potrzebowały spokoju, klarowności i łagodności.

Kolejne kursy, świadomy ruch, taniec, praca z oddechem i energia aloha — wszystko to mnie przemieniało.
Z tygodnia na tydzień czułam, jak ta energia osiada we mnie coraz głębiej.
A taniec…
Taniec stał się moim sposobem na rozmowę z emocjami.
Gdy pojawia się trudniejsza myśl — tańczę.
Gdy coś mnie przytłacza — ciało samo zaczyna się poruszać.
Kiedy czuję radość — pozwalam jej płynąć w ruchu.

Taniec znalazł się w mojej kuchni, w sprzątaniu, w odpoczynku, w każdym momencie, kiedy potrzebuję wrócić do siebie.
I co najciekawsze — taniec od zawsze był też w moim masażu.
W płynności, którą ludzie czuli, zanim ja sama ją w pełni nazwałam.

I wtedy w końcu przyszła ta odpowiedź na pytanie o przyszłość:
— nie mam wybierać. mam łączyć.✨

Lomi i taniec.
Ciało i ruch.
Dotyk i energia.
Obecność i przepływ.✨
To nie są dwie ścieżki.
To jest jedna droga — moja ❤️

Nie porzucę masażu, bo on jest we mnie od zawsze.
Ludzie to czują, wracają, są poruszeni — to się po prostu dzieje naturalnie.
A jednocześnie czuję, że teraz zaczynam naprawdę rozumieć istotę Lomi, że dopiero teraz jestem gotowa, by zrobić je w pełni, z całą intencją, świadomością i dojrzałością.

I choć Lomi nie ma jeszcze w mojej ofercie — ono cały czas pracuje we mnie.
Powoli, pięknie, czasem zaskakująco.
Przyglądam się temu procesowi ze wzruszeniem i zachwytem.
Widzę, jak we mnie rośnie gotowość, jak dojrzewa, jak z tygodnia na tydzień staje się we mnie coraz bardziej osadzona.

W tym procesie ogromną rolę ma Marta Gierczyńska — moja nauczycielka Lomi, której jestem bardzo wdzięczna.
Jej nauka nie kończy się wraz z ostatnim dniem kursu — ona żyje we mnie każdego dnia, w każdym dotyku, w każdym oddechu obecności.
I jeśli ktoś chciałby poczuć tę jakość u źródła, Marta przygotowała piękny świąteczny prezent (link w komentarzu)
To prawdziwy skarb — i z serca polecam.

W przyszłym roku czeka na mnie kurs trenerski świadomego ruchu.
I już na samą myśl o tym serce bije mi mocniej.
Wiem, że to wszystko zacznie się łączyć, składać, pulsować jednym rytmem.
Dzięki temu będę mogła pracować nie tylko jeden na jeden, ale również z grupą — dzielić się światłem ruchu, które mnie otworzyło i wciąż prowadzi.

Jeszcze nie wiem, gdzie dokładnie będę pracować.
Czy w tym samym miejscu.
Czy w nowej przestrzeni.
A może — dosłownie — w ruchu, jeżdżąc tam, gdzie zostanę zaproszona.

Ale wiem jedno: ja już jestem przy sobie.
Już jestem w tej energii.
Już jestem na swojej ścieżce.✨

I to jest moja odpowiedź na przyszłość.
Przyszłość, w którą wchodzę z tańcem w ciele i Lomi w dłoniach. 🌺

Ps.
Lomi jest dla mnie tak wyjątkowe, że nie wrzucam go do worka z innymi masażami.
Jeszcze przez jakiś czas będzie obowiązywać obecna oferta, ale w międzyczasie pracuję już nad nowymi tekstami na stronę i nad samym Lomi, aby mogło pojawić się w pełni, w całej swojej miękkości, mocy i duchu aloha.
Kiedy Lomi zawita na stałe, na pewno dam Wam znać.

A póki co — zapraszam na agajowe masaże z mocą dotyku, z tą płynnością, która była we mnie od zawsze… i która teraz, dzięki ruchowi i Lomi, świeci jeszcze jaśniej. ✨🥰

Bardzo się cieszę, kiedy widzę, jak nasze spotkania potrafią wprowadzić w ciało i głowę tyle lekkości.✨Kiedy dotyk odprę...
26/11/2025

Bardzo się cieszę, kiedy widzę, jak nasze spotkania potrafią wprowadzić w ciało i głowę tyle lekkości.✨
Kiedy dotyk odpręża, oddech się uspokaja, a napięcia powoli topnieją.
Kiedy sama obecność – spokojna, uważna, bez pośpiechu – daje komuś przestrzeń na odpoczynek i bycie ze sobą.

W pracy z drugim człowiekiem ogromnie cenię to, że każde spotkanie jest inne.
Czasem płynie w ciszy – wtedy dotyk mówi najwięcej.✨
Czasem pojawia się rozmowa, delikatny wgląd, moment rozumienia, który dojrzewał długo.
A czasem to po prostu błogość, rozluźnienie i głęboki relaks – dokładnie to, czego było trzeba.

Od jakiegoś czasu nie chcę nazywać tych spotkań jednym określonym masażem.
Bo to nie tylko technika i nazwa z oferty.
To sesja – spotkanie z ciałem, oddechem, obecnością.
Wrażliwość dłoni i doświadczenie, które prowadzi mnie intuicyjnie tam, gdzie jest największa potrzeba.

Najczęściej polecam, aby taka sesja trwała minimum godzinę lub półtorej – wtedy relaks może rozwinąć się głębiej.
Ale na pierwszy raz może to być także półgodzinna sesja.
Każdy czas jest dobry.
A im dłużej trwa spotkanie, tym piękniej ciało zanurza się w spokój i naprawdę czuć różnicę.

I jeśli czujesz, że ktoś bliski potrzebuje takiej chwili dla siebie,
albo Ty sama chcesz ją sobie podarować – przypominam, że można u mnie wykupić voucher na sesję.
Bez wyboru konkretnego masażu.
Po prostu przychodzi obdarowana osoba – a w dniu spotkania wspólnie dobieramy to, co najbardziej ją wesprze.

To prezent, który nie jest 'rzeczą'.
Jest doświadczeniem.
Oddechem.
Czułością dla ciała i ciszą dla głowy.
Zatrzymaniem, które zostaje na długo.

Jeśli chcesz podarować komuś taką sesję – napisz do mnie.
Najłatwiej skontaktować się SMS-em 510646105
Odezwę się w wolnej chwili, by ustalić wszystkie szczegóły.

Do miłego zobaczenia 😊

🌿 Czuję, że nadszedł czas na zmianę...Od jakiegoś czasu coraz częściej łapię się na tym, że miejsce, w którym pracuję, z...
13/11/2025

🌿 Czuję, że nadszedł czas na zmianę...
Od jakiegoś czasu coraz częściej łapię się na tym, że miejsce, w którym pracuję, zaczyna mnie osłabiać.
Przyjmuję Was od kilku lat w przestrzeni znajdującej się poniżej poziomu ziemi – w piwnicy, która na początku dawała mi ogrom radości i poczucie komfortu, bo nie musiałam już śmigać ze stołem po czwartych piętrach.
Byłam dumna, że stworzyłam tam miejsce, w którym każdy mógł się zatrzymać, odetchnąć i poczuć wyjątkowo.
Z czasem jednak zaczęłam zauważać, że pomimo tego, jak bardzo dbam o siebie – o ciało, ruch, regenerację – wracam coraz bardziej zmęczona.
Mówiłam sobie, że to normalne, że tak po prostu jest…
Ale coraz trudniej było mi w to wierzyć.
Czułam, że coś mnie osłabia – że brakuje mi powietrza, światła, przestrzeni.
I dopiero teraz pozwalam sobie przyznać, że ta piwnica, choć kiedyś była moim azylem, dziś już przestała mnie wspierać.
Kocham to, co robię✨
Masaż to dla mnie coś znacznie więcej niż praca – to spotkanie energii, uważności i czułości.
Dlatego wiem, że mogę tworzyć tę przestrzeń gdziekolwiek – bo to nie ściany są istotne, tylko obecność.
To ja jestem tą przestrzenią, w której ludzie mogą się zatrzymać.
Żeby jednak dawać z serca i pełni, potrzebuję najpierw zadbać o siebie – o ciało, które coraz częściej woła o odpoczynek, i o energię, która potrzebuje oddechu.
Chcę dalej pracować, przyjmować, realizować umówione wizyty i vouchery, tworzyć masaże, które przynoszą ukojenie i moc.
Po prostu czuję, że czas na zmianę – i wierzę, że to, co nadejdzie, będzie dla mnie dobre.
Miejsce, w którym jestem, było dla mnie ważnym etapem, za co mam w sobie dużo wdzięczności.
Ale czuję, że jego rola się dopełniła – i może już wkrótce posłuży komuś innemu tak, jak służyło mnie przez te lata.
Dziękuję Wam za zaufanie, obecność i ciepło.
Nie żegnam się – wręcz przeciwnie – otwieram się na nowe.
Z ciekawością i spokojem czekam, dokąd poniosą mnie kolejne kroki. 🦅💛

✨ PS: Jeśli ktoś z Was ma ochotę jeszcze się spotkać, zrealizować voucher lub podarować komuś odrobinę uważności i dotyku – zapraszam. Działam nadal, tylko w lekkim przejściu ku czemuś nowemu.

Aga

Na pewno wiesz, jak to jest, gdy ciało mówi „dość”.Gdy napięcie w ramionach staje się cięższe niż torebka,a myśli nie ch...
07/11/2025

Na pewno wiesz, jak to jest, gdy ciało mówi „dość”.
Gdy napięcie w ramionach staje się cięższe niż torebka,
a myśli nie chcą zwolnić, choć dzień już dawno się skończył.
To właśnie wtedy w tle działa kortyzol – hormon stresu,
który przypomina, że potrzebujesz oddechu. 🌙

Kortyzol to taki wewnętrzny szept pośpiechu.
Popycha, przypomina, że trzeba dalej, szybciej, więcej.
Aż pewnego dnia… zatrzymujesz się.
Ciepłe dłonie dotykają Twoich pleców i ciało zaczyna mówić: dziękuję.
Oddech staje się spokojniejszy, myśli cichną, a w środku pojawia się przestrzeń.
To właśnie wtedy stres odchodzi – nie dlatego, że coś z nim robisz,
ale dlatego, że wreszcie pozwalasz sobie być.

W oczekiwaniu na masaż – i właściwie w każdym wolnym momencie –
możesz dać sobie chwilę ukojenia.
Ciepła kąpiel, spacer w lesie, czuły automasaż, chwila tańca,w której słuchasz swojego ciała, czy też przyjemna lektura i łyk ciepłej melisy,
albo po prostu nicnierobienie – wszystko, co pozwala Ci zwolnić i wrócić do siebie. 🌙

A Ty?
Jaki jest Twój domowy sposób na odstresowanie się? 💛

Kilka dni temu miałam powiadomienie, że ktoś oznaczył mnie u siebie na tablicy, dzieląc się swoim doświadczeniem po masa...
06/11/2025

Kilka dni temu miałam powiadomienie, że ktoś oznaczył mnie u siebie na tablicy, dzieląc się swoim doświadczeniem po masażu u mnie, pamiętam jak te słowa mnie poruszyły i pragnę się nimi z Wami podzielić :

"Masaż, który miałam przyjemność przeżyć, to prawdziwa uczta dla ciała i duszy. Od pierwszej chwili czuć było spokój, troskę i profesjonalizm. Pani wykonująca masaż ma niezwykle delikatny, ale jednocześnie pewny dotyk — każdy ruch był dokładnie taki, jakiego w danym momencie potrzebowało moje ciało. Cała atmosfera była pełna harmonii — nastrojowa muzyka, ciepło, subtelne zapachy i pełne skupienie na moim komforcie. Po masażu czułam się lekka, zrelaksowana i spokojna jak po długim, głębokim śnie. To nie był zwykły masaż, ale prawdziwe doświadczenie odprężenia, które pozwala oderwać się od codzienności i na chwilę zapomnieć o wszystkim. Serdecznie polecam każdemu, kto potrzebuje chwili dla siebie i pragnie poczuć, jak cudownie może zadziałać dotyk pełen pasji i empatii. 🌸✨" Monika P.

To ogromnie wzruszające, kiedy ktoś tak pięknie opisuje swoje doświadczenie — to dla mnie najcenniejszy dowód, że chwile spędzone w moim gabinecie niosą spokój, ukojenie i prawdziwy odpoczynek 🙏❤️

Bardzo zależy mi na tym, by każda osoba, która przekracza próg mojego gabinetu, czuła się zaopiekowana, bezpieczna i ważna.

To wyjątkowy moment – czas tylko dla siebie.✨

Dlatego staram się, by każda chwila była doskonała: pełna uważności, ciepła i spokoju.

Wiem, jak ważne jest danie sobie tej uwagi – tej czułości, którą tak często pomijamy w codziennym pędzie. 🌿

Cieszę się ogromnie, że udaje mi się tworzyć przestrzeń, w której ciało i dusza mogą odpocząć, a dotyk staje się językiem obecności i troski.

Czuję wielką wdzięczność – dla świata, dla moich klientek i dla siebie – że mogę dzielić się tym darem. 💫

Jeśli czujesz, że potrzebujesz chwili tylko dla siebie… zapraszam z serca ❤️

Pozwól sobie na oddech, ukojenie i błogostan, który zostaje na długo po masażu. 💆‍♀️✨

I jeśli i Ty masz ochotę – zostaw tu swoje odczucia lub doświadczenia po masażu u mnie.

Twoje słowa są dla mnie najpiękniejszym prezentem i ogromną inspiracją. 💛

A dla osób, które chcą do mnie przyjść ale jeszcze wciąż odkładają na później - dodatkową zachętą, żeby dłużej nie zwlekać 😉

Dziękuję 🙏❤️✨

Dziś, na koniec dnia, usłyszałam: „To nie masaż, to sztuka.”I bardzo mnie to poruszyło 🥰Za każdym razem robi mi się ciep...
27/10/2025

Dziś, na koniec dnia, usłyszałam: „To nie masaż, to sztuka.”
I bardzo mnie to poruszyło 🥰
Za każdym razem robi mi się ciepło na serduchu, gdy dzielicie się swoimi odczuciami.
A Wasze bajecznie zrelaksowane twarze to najlepsze podziękowanie za to, co robię.
Dziękuję Wam, że jesteście 🙏🥰

🌸 Zatrzymaj się. Poczuj dłonie. One wiedzą, jak wrócić do spokoju.Kiedy ktoś przychodzi do mnie, oddaje się w moje dłoni...
05/10/2025

🌸 Zatrzymaj się. Poczuj dłonie. One wiedzą, jak wrócić do spokoju.

Kiedy ktoś przychodzi do mnie, oddaje się w moje dłonie z zaufaniem.
A ja daję mu coś więcej niż tylko masaż – daję uważność, ciepło i spokój, które pozwalają ciału się rozluźnić, a głowie odpocząć. 🌿

W tej przestrzeni wszystko dzieje się powoli.
Oddech staje się lżejszy, myśli cichną, ciało topi się w błogim odprężeniu. 💆‍♀️✨

Jeśli nie masz możliwości przyjść do gabinetu, zawsze możesz podarować sobie odrobinę tego spokoju w domu.
Wystarczy chwila zatrzymania.
Włącz muzykę, która Cię otula, zamknij oczy i skieruj uwagę do swoich dłoni.

Poczuj ich pulsowanie, ciepło, wibrację.
Delikatnie połóż je na swoim ciele – może na sercu, brzuchu, twarzy… tam, gdzie dziś najbardziej potrzebujesz obecności.
Pozwól dłoniom słuchać – rytmu oddechu, subtelnych mikro ruchów ciała, miękkiego falowania z każdym wdechem i wydechem.
Może poczujesz bicie serca, może różnicę temperatury między powietrzem, które wdychasz i wydychasz.
Wszystko to jest życiem, które przez Ciebie przepływa. 🌸

Pobądź w tym przez chwilę.
Nie analizuj, nie poprawiaj, po prostu czuj.
Ciało wie, jak wrócić do spokoju – wystarczy mu Twoja obecność.

Ta chwila połączenia ze sobą potrafi zdziałać cuda – daje ugruntowanie, lekkość i wdzięczność za to, że jesteś. 🌿✨

Życzę Ci pięknego dnia, spokojnej, wyjątkowej niedzieli. 🤍

🌿 Kochani, powoli wracam do siebie po przeziębieniu. To taki czas, kiedy wirusy krążą wokół nas, więc pozwoliłam sobie n...
01/10/2025

🌿 Kochani, powoli wracam do siebie po przeziębieniu. To taki czas, kiedy wirusy krążą wokół nas, więc pozwoliłam sobie na tyle odpoczynku i regeneracji, ile potrzebowało moje ciało 💛

Chcę też podziękować wszystkim, z którymi musiałam przełożyć nasze spotkania – za Wasze zrozumienie i każde dobre słowo. To naprawdę wiele dla mnie znaczy 🙏💛

Jeśli ktoś z Was też choruje, pamiętajcie o nawodnieniu, odpoczynku, rozgrzewających napojach i łagodnym wsłuchiwaniu się w swoje ciało 🌿

A ja już bardzo tęsknię i nie mogę się doczekać, aż znów spotkamy się w gabinecie 💆‍♀️💛

Adres

Plac Grunwaldzki 11, (Hotel Gizycko, Wejście Od Ulica Zajączka)
Gizycko
11-500

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Agaja - Relaksoterapia Masaż umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria

Agaja dla Duszy i Ciała

Witaj,

Dlaczego trafiłeś na ten profil? Szukasz masażu, który pomoże Ci w bólu, może pragniesz zregenerować ciało a może szukasz miejsca, w którym będziesz mógł zapomnieć o troskach dnia codziennego, poczuć kojący dotyk i błogie odprężenie a może z ciekawości, ktoś Ci mnie polecił ? Jakikolwiek jest powód Twoich poszukiwań, to wiedz, że przyłożę wszelkich starań, byś poczuł , że trafiłeś w odpowiednie ręce i miejsce.

Masażem zajmuje się już wiele lat, skończyłam odnowę biologiczną z kosmetologią, mnóstwo kursów związanych z masażem, szkoleń, zdobyłam tytuł refleksologa a także terapeuty spa i wellness w masażach orientalnych i ajurwedyjskich. Masaż jest moja pasją, Masaż jest moją miłością, Masaż jest moim spełnieniem i pragnę podczas masażu przekazać Ci całą jego moc. Żebyś poczuł jak Twój organizm nabiera sił witalnych, żebyś mógł swobodnie funkcjonować na co dzień, żebyś odnalazł radość życia czując lekkość ciała. Zapoznaj się proszę z zakresem moich usług w zakładce Usługi i wybierz coś dla siebie. W razie pytań, zapraszam do kontaktu przez messenger bądź telefonicznie.