29/12/2025
"W związkach gramy w różne role i nierzadko bywa tak, że nie zmieniamy ich w trakcie trwania relacji: jedno domaga się więcej bliskości, a drugie woli przeczekać emocjonalną burzę w bezpiecznej, prywatnej ciszy.
Podczas sporów czy kłótni zazwyczaj jedna ze stron stara się rozwiązać problem natychmiast - pragnie rozmawiać, wyjaśniać, a nawet wyrażać silne emocje, ponieważ wierzy, że tylko w ten sposób przywróci spokój i bliskość w związku. Osobie tej zależy na wyrażaniu uczuć i konkretnej rozmowie, więc brak natychmiastowej reakcji partnera postrzega jako odrzucenie lub lekceważenie.
Z kolei druga strona przeważnie woli wycofać się, gdy rośnie napięcie - cisza lub zdystansowanie wydają się bezpieczniejsze, niż narażanie się na zranienie czy przytłoczenie nadmiarem emocji. Takie zachowanie najczęściej wywołuje jednak u drugiego partnera jeszcze większy niepokój i przekonanie, że musi mocniej "naciskać", by doprowadzić do rozmowy. W efekcie oboje wchodzą w błędne koło wzajemnych nieporozumień - jedno czuje się atakowane i jeszcze bardziej dystansuje, a drugie odbiera milczenie jako "karę" lub obojętność.
Najczęściej spotykanymi rolami w związkach partnerskich jest rola osoby "domagającej się" i rola osoby "wycofującej". A temat sporu w zasadzie nie ma tu znaczenia. W pewnym sensie partnerzy mogą kłócić się o cokolwiek." (Matylda Porębska - psychoterapeutka par)
Źródło: Trudne momenty w romantycznych związkach, Newsweek Psychologia, II/2025
Link do pełnego artykułu znajduje się w pierwszym komentarzu pod postem.