12/03/2026
W jodze istnieje część praktyki, o której mówi się znacznie rzadziej niż o asanach.
To antaranga joga – wewnętrzna ścieżka pracy z oddechem, zmysłami i umysłem.
Jej logika jest bardzo precyzyjna.
Każdy etap wynika z poprzedniego.
Zaczynamy od pranajamy.
Bo oddech jest pomostem między ciałem a umysłem.
Kiedy oddech staje się spokojniejszy i bardziej rytmiczny, zaczyna uspokajać się także układ nerwowy.
Dopiero wtedy uwaga może się naprawdę ustabilizować.
Z tej stabilności oddechu naturalnie pojawia się pratyahara – wycofanie zmysłów.
To moment, w którym przestajemy reagować na każdy bodziec z zewnątrz.
Uwaga zaczyna wracać do środka.
Kiedy zmysły się uspokajają, możemy zacząć pracować z tym, co w jodze nazywa się krijami psychicznymi.
To subtelne praktyki świadomości – pracy z oddechem, wyobraźnią, przestrzenią umysłu i energią uwagi.
Z nich rodzi się koncentracja.
Umysł, który wcześniej był rozproszony, zaczyna stopniowo skupiać się na jednym punkcie.
A kiedy koncentracja staje się stabilna, pojawia się coś, czego nie da się już „zrobić techniką”.
Medytacja.
Stan, w którym uwaga jest spokojna, otwarta i nie musi już walczyć z myślami.
Antaranga joga jest więc procesem.
Jedno prowadzi do drugiego.
Dlatego podczas 8 dni kursu antaranga jogi pracujemy właśnie w tej kolejności – od oddechu, przez wycofanie zmysłów, aż po praktykę koncentracji i medytacji.
Bo kiedy stworzy się właściwe warunki w ciele i w oddechu…
umysł bardzo często sam zaczyna się wyciszać.
I w ciągu kilku dni naprawdę można zrobić w tym kierunku bardzo dużo.
Nasz kurs antarangi jogi jest dostępny także dla chętnych w wersji online. Zaczynam już 28 marca 🤍