Fizjotrik Dariusz Witkowski

Fizjotrik Dariusz Witkowski Fizjotrik - Dariusz Witkowski
Fizjoterapia, masaż, trening sportowy. Rehabilitacja domowa na terenie Grudziądza Mam na imię Darek.
(1)

Jestem fizjoterapeutą, który pomoże Ci w walce z bólem, w powrocie do sprawności po urazie, operacji i nie tylko. Czy byłeś kiedyś w sytuacji, kiedy obudziłeś się z bólem, ale nie możesz sobie przypomnieć urazu? A może doznałeś urazu, ale nie do końca wiesz co masz/możesz robić, aby wrócić do sprawności? Jesteś po operacji, a sprawność nie wróciła? Czujesz, że z każdym dniem ubywa Ci sprawności i coraz ciężej jest Ci pokonać schody, a szanse na zamontowanie windy w bloku są małe? �
Może po prostu nie chcesz czekać do Nowego Roku z postanowieniami i po prostu zrobić coś dla swojego ciała i zdrowia tu i teraz?

Świetnie, w takim razie możesz na mnie liczyć, chętnie pomogę Ci w osiągnięciu zamierzonego przez Ciebie celu. Mój cel to Twoje zdrowie, jego poprawa i utrzymanie na poziomie, który pozwoli Ci cieszyć się życiem. Daj sobie szansę, sprawdź jak to jest funkcjonować, kiedy nie czujesz dyskomfortu, a ból jest mniejszy, a nawet całkiem zniknął. Zadzwoń, przedstaw swój problem, a powiem Ci jak mogę Ci pomoć.
+48 795 106 325.

📌 Follow-up — historia z gabinetuKilka dni po ostatnim poście trafiła do mnie pacjentka z bólem w przednio-bocznej częśc...
11/01/2026

📌 Follow-up — historia z gabinetu

Kilka dni po ostatnim poście trafiła do mnie pacjentka z bólem w przednio-bocznej części biodra.

Duży plus już na starcie:
– od kilku miesięcy regularnie chodzi na siłownię,
– sama zauważyła, że niektóre ćwiczenia są dla niej nienaturalnie trudne, jakby ciało „nie pozwalało” ich wykonać.

Po rozmowie, badaniu i testach obraz stał się bardzo czytelny.

Siedząca praca, wykonywana codziennie od lat, mocno wpłynęła na jej strategie ruchowe:
– przodopochylenie miednicy,
– duże napięcie w odcinku lędźwiowym,
– nadmierna kifoza piersiowa,
– biodra „zablokowane” w rotacji,
– stopy ustawione na zewnątrz — nawyk wyniesiony z siedzenia przy biurku (pacjentka owija stopy wokół krzesła...).

👉 I tu ważna rzecz:
to nie była kwestia jednego bolesnego miejsca, tylko całego wzorca, w którym ciało funkcjonuje przez większość dnia.

Po jednej sesji:
– nie „naprawiliśmy wszystkiego”,
– ale wykonaliśmy najważniejszy krok — zrozumienie problemu.

💡 Edukacja jest kluczowa.
Jeśli pacjent nie rozumie dlaczego ciało reaguje w określony sposób, efekty terapii będą krótkotrwałe — niezależnie od technik.

W tym przypadku świadomość i intuicja pacjentki wyprzedziły ból pleców.
Niestety — to nadal rzadkość, a nie standard.

Ciało daje sygnały dużo wcześniej.
Pytanie, czy umiemy ich słuchać...

Ciało się adaptuje — i to bardzo szybko.Potrafi nauczyć się ruchu, odbudować siłę, wrócić do sprawności.Ale niestety… ró...
06/01/2026

Ciało się adaptuje — i to bardzo szybko.

Potrafi nauczyć się ruchu, odbudować siłę, wrócić do sprawności.
Ale niestety… równie dobrze adaptuje się do złych nawyków i braku ruchu.

W gabinecie bardzo często widzę ten sam schemat.
Pacjent pracuje głównie w pozycji siedzącej. Długo. Codziennie. Latami.

🪑 Co wtedy robi ciało?
– biodra są stale zgięte,
– miednica pochylona do przodu,
– klatka piersiowa zamknięta,
– głowa wysunięta w przód.

👉 I najważniejsze: ciało uznaje to za normę.

Problem zaczyna się wtedy, gdy:
– wstajesz od biurka,
– chodzisz, stoisz, schylasz się
dokładnie w tym samym ustawieniu, w którym siedziałeś.

To już nie jest chwilowa pozycja.
To utrwalona strategia ruchu.

Efekt?
– ciągłe napięcie w odcinku lędźwiowym,
– uczucie sztywności,
– czasem nagły, kłujący ból albo bolesny skurcz „znikąd”.

I często słyszę:
„Przecież nic sobie nie zrobiłem.”
„Nie było urazu.”

💡 Bo problemem rzadko jest jeden ruch.
Częściej to tysiące godzin w jednym ustawieniu, do którego ciało po prostu się dostosowało.

Nie chodzi o idealną postawę.
Chodzi o ruch, zmienność i odzyskiwanie tego, co ciało przestało używać.

Kręgosłup lubi ruch.
Ale nie wtedy, gdy musi cały czas nadrabiać za resztę ciała.

🎆 Na Nowy Rok________________________________Życzę Wam zdrowia — takiego zwykłego, codziennego.Żeby ciało mniej przeszka...
31/12/2025

🎆 Na Nowy Rok
________________________________

Życzę Wam zdrowia — takiego zwykłego, codziennego.

Żeby ciało mniej przeszkadzało,
a bardziej pozwalało robić to, co lubicie.

Żeby w życiu było więcej ruchu,
a mniej odkładania siebie na później.

Żeby było więcej słuchania tego,
co organizm próbuje Wam powiedzieć.

Niech 2026 będzie spokojniejszy dla głowy
i łaskawszy dla pleców 😉

Do zobaczenia w Nowym Roku,
Darek

🎄 Spokojnych ŚwiątNiech to będzie czas zwolnienia tempa, odpoczynku dla głowy i ciała oraz chwili tylko dla siebie i bli...
25/12/2025

🎄 Spokojnych Świąt

Niech to będzie czas zwolnienia tempa, odpoczynku dla głowy i ciała oraz chwili tylko dla siebie i bliskich.

Bez pośpiechu, bez presji, z oddechem.

Dużo zdrowia — bo ono zawsze jest najważniejsze.

Do zobaczenia po Świętach.

📌 Zamykam intensywny 6-tygodniowy cykl szkoleń — i wyciągam ważne wnioski na przyszłość______________________________We ...
04/12/2025

📌 Zamykam intensywny 6-tygodniowy cykl szkoleń — i wyciągam ważne wnioski na przyszłość
______________________________

We wtorek i środę uczestniczyłem w ostatnim szkoleniu w tym roku:
„Trening medyczny: odcinek szyjny, piersiowy, kończyna górna”.

Było to piąte szkolenie w zaledwie sześć tygodni — finał naprawdę intensywnego okresu, w którym teoria, praktyka i doświadczenie mieszały się niemal codziennie.

Z dr Bartoszem Rutowiczem i mgr Sebastianem Krawczykiem widziałem się już kilka tygodni temu — i ponownie było konkretnie, merytorycznie i w świetnej atmosferze. Każde szkolenie było kolejnym elementem układanki, który bezpośrednio przełoży się na skuteczność terapii w gabinecie.

Ten cykl przyniósł mi jednak lekcję, której w planach nie było…

Brak odpoczynku, praca przeplatana szkoleniami i ciągłe tempo sprawiły, że sam musiałem odwołać kilka wizyt z powodu bólu pleców. Organizm szybko przypomniał mi, że zasada „dbaj o siebie, żeby móc dbać o innych” dotyczy również fizjoterapeuty.

To doświadczenie tylko utwierdziło mnie w jednym:
— rozwój tak,
— podnoszenie jakości usług — zdecydowanie,
— ale nie kosztem zdrowia, bo to ono jest fundamentem skutecznej pracy terapeutycznej.

Kończę ten rok z nową wiedzą, większymi umiejętnościami i konkretnymi narzędziami do pracy z pacjentami — ale także z ważną lekcją pokory i świadomością, że równowaga jest częścią profesjonalizmu.

Od stycznia planuję kilka zmian — zarówno zawodowych, jak i prywatnych — ale o tym opowiem Wam przy innej okazji.

Pozdrawiam,
Darek

📌 Mamy to... — „Terapia funkcjonalna pacjentów po uszkodzeniu OUN” ukończona.______________________________Weekend spędz...
30/11/2025

📌 Mamy to... — „Terapia funkcjonalna pacjentów po uszkodzeniu OUN” ukończona.
______________________________

Weekend spędziłem w Warszawie na intensywnym kursie dotyczącym pracy z pacjentami po uszkodzeniach ośrodkowego układu nerwowego.

Ogrom praktycznej wiedzy i masa cennych wskazówek, które już jutro wykorzystam w gabinecie.

Takie szkolenia zawsze przypominają mi, jak ważne jest ciągłe rozwijanie warsztatu — szczególnie w pracy z pacjentami neurologicznymi, gdzie każdy detal ma znaczenie.

Wnioski wyciągnięte, wiem jakie błędy popełniałem do tej pory i nie popełnię ich ponownie.

Kolejne kroki rozwojowe za mną, a przede mną… jeszcze więcej pracy, nauki i nowych umiejętności.

Do zobaczenia w gabinecie 💪🙂

P.s. podziękowania dla Pani dr Doroty Ratuszek-Sadowskiej za świetne szkolenie i odczarowanie pewnych rzeczy 🫣

📌 Szkolenie  „Kompleksowa Terapia Powięzi” — ukończone.______________________________Miniony weekend spędziłem na trzydn...
25/11/2025

📌 Szkolenie „Kompleksowa Terapia Powięzi” — ukończone.
______________________________

Miniony weekend spędziłem na trzydniowym, bardzo intensywnym kursie poświęconym terapii powięziowej.

I muszę przyznać — to było szkolenie, które pomogło poukładać mi w głowie wiele rzeczy.

Często w praktyce wiem co widzę i co czuję pod palcami…

Ale brakowało mi pełnego, logicznego systemu, który pozwalałby przekuć tę wiedzę na jeszcze skuteczniejszą terapię.

Ten kurs właśnie to uporządkował.

Co to oznacza dla pacjentów?
👉 lepsze rozumienie mechanizmów bólu,
👉 trafniejsze decyzje terapeutyczne,
👉 skuteczniejsze działanie na przyczynę, a nie tylko objawy.

Powięź to fascynująca, ale też wymagająca struktura — reaguje na stres, przeciążenia, brak ruchu, kontuzje.
Teraz, mając nowe narzędzia i szerszą perspektywę, mogę pracować z nią jeszcze pewniej i precyzyjniej.

Rozwój trwa dalej, a kolejne szkolenia przede mną. W najbliższy weekend szkolenie w Warszawie, a w kolejny wtorek wyjazd do Bydgoszczy.

A wszystko po to, żebyście wracali do zdrowia szybciej, skuteczniej i z większym zrozumieniem tego, co dzieje się w Waszym ciele.

Do zobaczenia w gabinecie 💪🙂

Poniedziałkowe przemyślenia...W poniedziałki zauważam wzmożoną ilość telefonów od pacjentów, którzy chyba nie mogą pogod...
17/11/2025

Poniedziałkowe przemyślenia...

W poniedziałki zauważam wzmożoną ilość telefonów od pacjentów, którzy chyba nie mogą pogodzić się z bezlitośnie przemijającym weekendem.

Plecy zaczynają boleć jak tylko przekraczają próg swoich zakładów pracy. Interesująca to zależność 😁

Równie ciekawe jest, jedno z pierwszych zadanych, pytanie ile wizyt będzie potrzebnych? 5 wizyt? 10 masaży?

Nie znam odpowiedzi.

Czy w ogóle będzie potrzeba rozmasowania?

Czy lepiej sprawdzą się w tym przypadku indywidualnie dopasowane ćwiczenia?

Czy problem pacjenta jest w ogóle dla fizjoterapeuty czy powinien udać sie po pomoc do lekarza specjalisty?

Na podstawie zebranych na wizycie informacji można, z większym bądź mniejszym prawdopodobieństwem, przewidzieć powrót pacjenta do zdrowia.

I tu pojawia sie kolejne pytanie. Czym dla pacjenta jest powrót do zdrowia?

Tym, że boli mniej o 50% po jednej wizycie?

Tym, że nie ciągnie do nogi i może wrócić do pracy po masażu?

Dla każdego to sprawa indywidualna, lecz w gabinecie staram się zwrócić uwagę pacjenta na myślenie o zdrowiu w dłuższej perspektywie.

Na to dlaczego te zdrowie utracił w pierwszej kolejności?

Co musi zrobić, żeby te zdrowie odzyskać i utrzymać?

To nie są łatwe tematy, jednak istotne. Często na wizytach pacjent wspomina jak to kiedyś był sprawny i robił dziesiątki różnych rzeczy związanych z aktywnością.

Dlaczego to się zmieniło?

Czy da się do tego wrócić?

Co stoi na przeszkodzie?

Co musi zmienić, zeby znów się tym cieszyć?

Rolą fizjoterapeuty, w mojej ocenie, powinna być również edukacja i poprowadzenie pacjenta w taki sposób, aby wrócił do ulubionej aktywności.

Nie przeliczajcie zdrowia na ilość wizyt. Nie da się.

Walka o zdrowie to proces, a nie pakiet kilku wizyt.

Niech Was nie zmyli wakacyjne zdjęcie - nie odpoczywam, a pracuję 🙂

📌 2 z 5 ukończone… tym razem „Suche Igłowanie”______________________________Drugie z pięciu zaplanowanych szkoleń za mną...
09/11/2025

📌 2 z 5 ukończone… tym razem „Suche Igłowanie”
______________________________

Drugie z pięciu zaplanowanych szkoleń za mną — i przyznam szczerze: to było jedno z bardziej intensywnych doświadczeń ostatnich miesięcy.

Dlaczego?

Bo suche igłowanie to nie tylko teoria i technika.
To również:
🔸 przekraczanie własnej strefy komfortu,
🔸 ogromna praca na układzie nerwowym,
🔸 nauka kontroli… kiedy ciało reaguje skurczem, bólem, napięciem.

Podczas szkolenia mój układ nerwowy przeżywał rollercaoster... 🙃

A ciało? Sprawdzane, testowane, punktowane igłą setki razy.

I wiecie co? Rozwój terapeuty to nie tylko czytanie książek. Trzeba poczuć to na własnej skórze — dosłownie.

W skrócie, po co w ogóle te igły? A no:
👉 Pomagają rozluźnić nadmiernie napięte punkty spustowe w mięśniach,
👉 redukują ból promieniujący i rzutowany,
👉 wspierają terapię w takich problemach jak „bolesny bark”, łokieć tenisisty, bóle kręgosłupa czy napięciowe bóle głowy.

a i w głowie mam pomysły na inne ich wykorzystanie.

Choć igłowanie brzmi boleśnie to nie jest aż takie straszne (chociaż po pierwszym dniu miałem zupełnie inne zdanie 🫣🤣). Muszę przyznać, że efekty igłowania są dość zaskakujące.

Co teraz?
Teraz muszę… odpocząć 😉
Przetrawić ogrom wiedzy, przeanalizować, poskładać i — jak zawsze — przełożyć to na gabinetową praktykę. Bo tylko wtedy nauka ma sens.

Ten kurs to kolejny krok w stronę:
✅ jeszcze lepszej skuteczności,
✅ precyzyjniejszej terapii,
✅ powiększenia arsenału technik.

💡 Bo fizjoterapia to nie magia. To świadome decyzje, doświadczenie i ciągłe uczenie się.

Do zobaczenia w gabinecie!

Kolejne szkolenie ukończone...______________________________W piątek zakończyłem kurs „Trening medyczny: odcinek lędźwio...
02/11/2025

Kolejne szkolenie ukończone...
______________________________

W piątek zakończyłem kurs „Trening medyczny: odcinek lędźwiowy i kończyna dolna”.

Dlaczego o tym piszę?

Bo uważam, że zawód fizjoterapeuty to ciągła nauka. Mogę mieć doświadczenie, mogę świetnie znać swoją pracę… ale jeśli przestanę się rozwijać — zostanę w miejscu. A w mojej profesji to prosta droga do tego, żeby przestać pomagać skutecznie.

To szkolenie jest początkiem mini-maratonu, który potrwa aż do początku grudnia.

W planie mam 5 kursów, które pomogą mi jeszcze lepiej:
✅ usystematyzować wiedzę,
✅ podnieść jakość terapii,
✅ dobierać skuteczniejsze metody pracy.

Bo Wasze zdrowie to nie kwestia „jakoś będzie” — tylko świadomej, aktualnej i praktycznej wiedzy.

Do roboty! 💪
Widzimy się w gabinecie, aby wspólnie walczyć o powrót do zdrowia.

P.s. słowa uznania i podziękowania kieruję do dwójki prowadzących - Bartosza Rutowicza oraz Sebastiana Krawczyka, z którymi zobaczę się jeszcze w grudniu 😉

😅 Tak, dobrze czytasz – fizjoterapeuta też czasem ląduje w roli pacjenta.I tu zaczyna się najlepsze…Kilka tygodni temu m...
30/09/2025

😅 Tak, dobrze czytasz – fizjoterapeuta też czasem ląduje w roli pacjenta.

I tu zaczyna się najlepsze…

Kilka tygodni temu miałem uraz. Z pozoru nic wielkiego – ból w plecach po ciężkim dniu pracy z pacjentami. Pierwsza myśl? „Drobiazg, przejdzie”.

Ale następnego ranka już wiedziałem, że to nie będzie takie proste. Czułem się sztywny, a ból ograniczał każdy ruch.

Udałem się na wizytę i zgadnijcie co… potrzebna rehabilitacja 🫣

🔎 To doświadczenie przypomniało mi coś ważnego:
➡️ nikt nie jest odporny na kontuzje czy przeciążenia,
➡️ powrót do sprawności wymaga cierpliwości i konsekwencji,
➡️ łatwo wpaść w pułapkę bagatelizowania problemu.

💡 Było to dla mnie ważne przypomnienie, jak to jest być „po drugiej stronie” – czuć ból, ograniczenia i niepewność co dalej.

Pokora, cierpliwość, zrozumienie – lekcja, której nie da się wyczytać w podręczniku anatomii.

📌 Wniosek? Fizjoterapeuta też człowiek. A każda kontuzja – nawet niewielka – to lekcja.

🤔 A Ty – miałeś kiedyś sytuację, kiedy musiałeś „leczyć samego siebie”?

📌 Ból w dole pleców… a winowajca wyżej?______________________________Siedzisz długo, a potem czujesz „ciągnięcie” w lędź...
05/09/2025

📌 Ból w dole pleców… a winowajca wyżej?
______________________________
Siedzisz długo, a potem czujesz „ciągnięcie” w lędźwiach? Pacjenci często są zaskoczeni, kiedy mówię: to nie zawsze wina samego odcinka lędźwiowego.

👉 Kręgosłup działa jak kolumna – różne odcinki mają różne zadania:
✔️ Środek pleców (odcinek piersiowy) – powinien sporo się ruszać, zwłaszcza w rotacji i wyproście.
✔️ Dół pleców (odcinek lędźwiowy) – jest stworzony do zgięcia/wyprostu i stabilizacji, ale ma bardzo mało rotacji.

I tu pojawia się problem. Jeśli piersiowy się usztywni (np. przez długie siedzenie, zamkniętą klatkę piersiową, płytki oddech), to lędźwie zaczynają nadrabiać. Wchodzą w ruchy, do których nie są stworzone – szczególnie w rotację połączoną z wyprostem. Efekt? Ból, przeciążenie, „kłucie” w dole pleców.

🔎 Jak to często wygląda w gabinecie?

Pacjent z bólem lędźwi, a w testach okazuje się, że ma:
✔️ „zabetonowany” odcinek piersiowy,
✔️ zamkniętą klatkę piersiową,
✔️ płytki, górnożebrowy oddech,

a lędźwie robią za bohatera, który bierze wszystko na siebie.

🛠️ Co możesz zrobić?

✔️ Krótki reset w ciągu dnia – wyprostuj się, zrób kilka głębokich wydechów do boków żeber.
✔️ Otwieranie piersiowego – np. leżąc bokiem, „otwieranie książki” lub rotacje w klęku podpartym.
✔️ Stabilizacja lędźwi – ćwiczenia, które uczą kontroli bez ruchu (np. antyrotacje z gumą).

Badania pokazują, że poprawa ruchomości piersiowego i praca nad kontrolą tułowia może zmniejszać dolegliwości w odcinku lędźwiowym. Ale pamiętaj – nie ma jednej recepty dla wszystkich.

💬 Wniosek?

Ból w dole pleców często zaczyna się wyżej. Dlatego zamiast tylko „leczyć lędźwie”, warto spojrzeć na całą kolumnę.

Brzmi znajomo?

Adres

Ulica Stachonia 3/41
Grudziadz
86-300

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 19:00
Wtorek 08:00 - 19:00
Środa 08:00 - 19:00
Czwartek 08:00 - 19:00
Piątek 08:00 - 19:00

Telefon

+48795106325

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fizjotrik Dariusz Witkowski umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Fizjotrik Dariusz Witkowski:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria