02/01/2026
👋 DZIEWCZYNO! To ja, Twoje ADHD!
Jakie ADHD? To, o którym myślisz, że „dotyczy głównie chłopców” albo że „każdy trochę tak ma”.
Dziś opowiem Ci, jak wyglądam u kobiet.
🤯 Jestem mistrzem chaosu, ale... tylko w środku.
Na zewnątrz? Perfekcyjna lista zadań, ogarnięty kalendarz, uśmiech.
A w głowie... 39 otwartych zakładek, z czego 12 gra muzykę.
⏰ Mam specyficzne podejście do czasu. „Za 5 minut” to u mnie pojęcie filozoficzne.
Deadline oznacza paraliż, albo nadludzką produktywność na 3 godziny przed terminem. Nic pomiędzy.
📋 Kocham listy.
Jeszcze bardziej kocham je… gubić, albo pisać nowe, bo przecież ta poprzednia już się „nie liczy” 🤪
🤐 Jestem bardzo cichy… dopóki nie zacznę mówić.
Wtedy mówię wszystko naraz i z dygresjami.....a potem analizuję tę rozmowę przez kolejne 48 godzin.
😴 Zmęczenie? Oczywiście.
Bo cały dzień udaję, że mnie nie ma. Maskuję się, spinam, „ogarniam”, a wieczorem padam — i jeszcze mam wyrzuty sumienia, że „znowu nic nie zrobiłam”.
🎭 Emocje? Full HD.
Radość to dla mnie euforia.
Krytyka oznacza koniec świata.
„Czy ona jest przewrażliwiona?”
Nie. To ja. ADHD!
💡 I wiesz co?
Nie jestem lenistwem.
Nie jestem brakiem ambicji.
Nie jestem „złym zarządzaniem sobą”.
Jestem innym systemem operacyjnym.
A u kobiet często bardzo długo działam w trybie „ukrytym”.
👉 Jeśli podczas czytania pomyślałaś: „to brzmi podejrzanie znajomo” — daj 👍 lub dodaj komentarz.
Podziel się tym postem z kimś, kto ciągle słyszy, że „ogarnia za dużo” albo „za bardzo wszystko przeżywa”.