07/12/2025
Pewnie słyszałaś już nie raz, że sauna, morsowanie, post przerywany (IF), trening siłowy - wzmacniają odporność, regulują poziom cukru we krwi, pomagają schudnąć, regulować gospodarkę hormonalną i poprawić nastrój. SAME PLUSY!
Może nawet spróbowałaś którejś z tych rzeczy (nie mów ze wszystkich!) i jakoś tak… bez szału. A wręcz czułaś się jeszcze gorzej?
⁃ większa drażliwość
⁃ Przyplątała się zaraz infekcja
⁃ Plecy bolały bardziej niż zazwyczaj
⁃ Apetyt wzrósł zamiast się zmniejszyć….
O CO CHODZI???
A może Twój stan wyjściowy był taki: przemęczenie, słaby sen od miesięcy, dużo napięcia w ciele i codzienna gonitwa myśli w głowie, a każda wolna chwila zagłuszona telefonem, sprawami, dziećmi, planami.
Czyli - przewlekła dominacja układu współczulnego (to ten od walki i ucieczki, lub zamrożenia). W takiej sytuacji, każda dodatkowa stymulacja będzie jak ostatnia kropla w czarze goryczy dla Twojego dzielnego organizmu. Nic dziwnego, że dochodzi do spięcia i „wywala system”.
Często w drodze do zdrowia, pierwszym krokiem będzie wyciszenie i nauka przełączania się na układ przywspółczulny (ten od regeneracji, relaksu, trawienia). Ćwiczenia oddechowe. Masaż. Medytacja/modlitwa. Delikatny ruch.
Poczuj oddech.
Czy jest płytki i szybki, czy powolny i głęboki? Cichy, czy słychać każdy wdech i wydech? Porusza się klatka piersiowa, brzuch, żebra?
Poczuj ciało.
Czy gdzieś jest napięcie? Niewygoda? Ból?
Zajrzyj do swojej głowy.
Co tam się kłębi? Czy umiesz to zatrzymać i wyciszyć?
Kiedy już baza będzie w równowadze - umiesz przełączyć się z działania —> w wyciszenie i relaks - wtedy stopniowo możemy stymulować nasz układ nerwowy do elastyczności i odporności na silniejsze bodźce.
Stopniowo?
⁃ sauna 50-60 stopni a nie 100
⁃ Chłodny prysznic na koniec codziennego mycia, a nie morsowanie
⁃ Posiłki co 4 godziny, bez przekąsek, zamiast 16 godzin postu
⁃ jakikolwiek ruch, który sprawia Ci przyjemność, zamiast siłowni z dużymi ciężarami
Z szacunkiem do potrzeb i historii Twojego Ciała ♥️
Przemawia do Ciebie takie podejście?