19/02/2026
*19 lutego*
*_Izolacja i żałoba_*
*_"Izolacja jest naszą ucieczką od paraliżującego bólu niezdecydowania. Ta ucieczka w zaprzeczanie przytępia naszą świadomość destrukcyjnej rzeczywistości rodzinnego alkoholizmu i jest pierwszym stadium żałoby i smutku." BRB s. 87_*
Izolacja jest sposobem ochrony przed żalem z naszego dzieciństwa. Byliśmy sami i nie mieliśmy nikogo, kto by nas wspierał. Chronienie się poprzez izolację jest powszechne wśród dorosłych dzieci. Niezależnie od tego, czy uczęszczamy w mityngach, pracujemy na Krokach, jeździmy na warsztaty, czy po prostu przesiadujemy bez większego zaangażowania na mityngach, możemy robić wszystkie te rzeczy i nadal chronić się przed świadomą, głębszą wiedzą o naszych stratach. Chcąc uniknąć żalu, możemy dzielić się nim powierzchownie lub wcale. Możemy przyjść na mityng późno i opuścić go zaraz po zakończeniu. Tak więc nawet podczas zdrowienia możemy pozostać sami, nie pozwalając sobie na kontakt z bólem dotyczącym naszej żałoby.
Jednak ta izolacja może być częścią procesu żałoby i mamy prawo pozostać w izolacji tak długo, jak tego potrzebujemy, aby czuć się bezpiecznie. Choć wydaje się to sprzecznością, jako towarzysze podróży, najlepsze, co możemy zrobić dla kogoś, kto się izoluje, to pozwolić mu przeżywać żałobę w sposób, w jaki tego potrzebuje - o ile nie tworzy to nierozsądnego zakłócania mityngu. Nie ma na to harmonogramu.
_Dziś daję sobie pozwolenie na przeżywanie żałoby na swój własny sposób. Jeśli się izoluję, będę dla siebie łagodny/łagodna i pozostanę tam, gdzie potrzebuję być, aż będę gotowy/gotowa, by wyjść do innych._