24/12/2025
Boże Narodzenie czasem przychodzi wtedy,
gdy człowiek jest już zmęczony byciem silnym.
Gdy za dużo było dni „do udźwignięcia”
i za mało takich, w których można było po prostu być.
Na te Święta życzę Ci, żebyś na chwilę mógł odłożyć wszystko,
co ciężkie, niezałatwione i bolesne.
Żeby pojawiło się miejsce na oddech —
taki, który nie musi niczego zmieniać, a jednak zmienia wszystko.
Niech w tej ciszy wydarzy się coś bardzo małego,
ale prawdziwego:
poczucie, że nie jesteś sam,
że nie musisz się spieszyć
i że to, co w Tobie kruche, ma prawo być.
Niech to Boże Narodzenie zapali światło,
które nie oślepia, ale prowadzi.
I niech Nowy Rok stanie się miejscem,
w którym — powoli, bezpiecznie —
zaczynasz ze sobą kwitnąć.
Wspaniałości i spełnienia tego, co najskrytsze nosimy w sercach ❤️
- Kamila