Fitalni.pl

Fitalni.pl Manufaktura smaku i witalności

Wolny dzień spędzony w stolicy Gozo - Victorii. Życie toczy się tu głównie na starym mieście, wokół placu it-Tokk. Całe ...
15/06/2018

Wolny dzień spędzony w stolicy Gozo - Victorii. Życie toczy się tu głównie na starym mieście, wokół placu it-Tokk. Całe miasteczko pnie się ku górze ku cytadeli.Fortyfikacje Cittadelli, włącznie z częścią średniowiecznego systemu obronnego, są nienaruszone. Południowa część miasta, gdzie znajduje się katedra i inne budynki, jest również w dobrym stanie, lecz północna część jest w większości w ruinie. Wiele z tych ruin pochodzi z czasów średniowiecznych, i znajdują się w nich zabytki archeologiczne. Spacer po cytadeli zajmie mniej więcej godzinę. Podziwiać można całą panoramę miasta.

Będąc w Victorii skosztujcie najlepszych w mieście quassatat w Sphinx Pastizzeria - moje ulubione to te z serem ricotta. Na kawę udajcie się do Kafe+ naprzeciw Teatru Astra

Jak podczas każdej podróży nie może zabraknąć pysznej kuchni. Takiej też szukaliśmy w Rumunii – smacznej i tradycyjnej. ...
14/06/2018

Jak podczas każdej podróży nie może zabraknąć pysznej kuchni. Takiej też szukaliśmy w Rumunii – smacznej i tradycyjnej. Trochę godzin zajęło nam szukanie ciekawych restauracji , sugerowaliśmy się m.in. portalem tripadvisor a także przekopaliśmy się przez liczne fora internetowe. Większość spełniła nasze oczekiwania, niektórych nie będziemy jednak polecać. Oto nasze kulinarne wspomnienia

W Bukareszcie zjedliśmy tradycyjne sarmale w restauracji Vatra - https://vatra.ro/ . Sarmale to danie podawane na wszelakie święta i okazje, a przypominające polskie gołąbki – mielone mięso wieprzowe lub wołowo-wieprzowe z oregano i odrobiną ryżu, zawijane w liście kiszonej kapusty lub liście winogron; może być przełożone plastrami słoniny, gotowane lub pieczone, podawane z kwaśną śmietaną lub mamałygą . Pyszne

Na deser w Bukareszcie udaliśmy się do Caru’ Cu Bere https://www.carucubere.ro/ Jedliśmy tradycyjne Papanasi przypominające wyglądem nasze pączki, ale inaczej robione. Bazą ciasta jest bowiem biały ser. Polewa się je sosem owocowym lub konfiturą i śmietaną. Je się przy pomocy widelca i noża. Jedna porcja zawiera zazwyczaj dwie duże i dwie małe kulki. Z powodzeniem można więc podzielić ją między dwie osoby. Tak też zrobiliśmy.

Najlepsze naszym zdaniem jedzenie znaleźliśmy w Sybiu w restauracji Crema Sibiul Vechi - http://www.sibiulvechi.ro/. Na stolik czekaliśmy ok. 40 minut ale było warto . Ciekawy wystrój i pyszna kuchnia. Zamówiliśmy rosół i zupę ziemniaczaną . Na drugie danie była mamałyga z gulaszem . Nie pamiętamy jednak nazwy dania. Było pyszne. Do tego świetne wino domowe.

Mamałyga to nic innego jak kaszka lub mąka kukurydziana, ugotowana w wodzie lub mleku, o dość zwartej konsystencji. Czasem dodatkowo grillowana po ugotowaniu. Przeważnie występuje jako dodatek do dania mięsnego, ale spotkać ją możemy także w formie osobnego dania lub przystawki. Podawana jest wtedy najczęściej z bryndzą, śmietaną, sosem czosnkowym lub sadzonym jajkiem. Tą podawaną z bryndzą zjedliśmy w Cluj w restauracji Roata - http://restaurant-roata.ro/
W Sighisoara udaliśmy się do hotelowej restauracji w Doubletree by Hilton. Nie bójcie się cen, są takie jak w większości restauracji w mieście. Zamówiliśmy tradycyjną węgierską zupę wiśniową i Mici. To mieszane mięso mielone, odpowiednio przyprawione, uformowane w niewielkie wałeczki i upieczone na grillu. Podaje się je z mamałygą lub pieczonymi ziemniakami i musztardą.

Na formach internetowych często pojawiają się pytania na temat wypożyczania samochodu za granicą. Wiele osób obawia się ...
03/06/2018

Na formach internetowych często pojawiają się pytania na temat wypożyczania samochodu za granicą. Wiele osób obawia się ukrytych opłat i wysokich depozytów. W Rumunii udało nam się znaleźć prawdziwą "perełkę" . Samochód wypożyczyliśmy w Classic Rent Auro . Pożyczyliśmy fiata punto na 5 dni . Za wypożyczenie zapłaciliśmy 26 € za dobę a depozyt wynosił 100 € . Żadnych dodatkowych kosztów, nie musieliśmy przedstawiać karty kredytowej . Wszystko załatwiliśmy przez e-mail, samochód odebraliśmy na miejscu. Zdanie samochodu zajęło nam 30 sekund. Depozyt odzyskaliśmy bez problemu. Jak macie pytania -pytajcie śmiało. My Polecamy!!

Dzisiaj napiszemy kilka słów gdzie zatrzymywaliśmy się w Rumunii na noclegi. Wszystkie rezerwowaliśmy przez portal www.b...
03/06/2018

Dzisiaj napiszemy kilka słów gdzie zatrzymywaliśmy się w Rumunii na noclegi. Wszystkie rezerwowaliśmy przez portal www.booking.com z dość sporym wyprzedzeniem , dlatego też trafiliśmy na kilka fajnych ofert . Podajemy również oceny jakie miały poszczególne oferty wg portalu.

Bukareszt 2 noclegi : Novotel Bucharest City Center (8,8). Oceniamy bardzo wysoko. Pokoje komfortowe w wysokim standardzie, bardzo czystko. Śniadania smaczne i urozmaicone.

Sybiu : Pesiunea Cardinal (8,9), blisko centrum. Ze wszystkim miejsc, w których zatrzymywaliśmy się oceniamy najsłabiej aczkolwiek niczego mu nie brakowało. Śniadanie skromne.

Cluj-Napoca (8,4) Hotel Biscuit . ok 1,5 km od centrum. Bardzo oryginalny hotel z ciekawą aranżacją. Pokoje czyste i przestronne, duża łazienka. Śniadanie urozmaicone .

Sighisoara 2 noclegi : DoubleTree by Hilton Hotel Sighisoara - Cavaler (8,4) Wyjątkowy hotel położony bardzo blisko ścisłego centrum. Pokoje przestronne i bardzo ładnie urządzone. Śniadania jak na tą klasę hotelu oceniamy 3/5 , natomiast polecamy obiady w hotelowej restauracji. Pyszne jedzenie w przystępnych cenach . O tym co jedliśmy między innymi tutaj napiszemy w osobnym poście

Bran : Conacul Bratescu (9,7) Wyjątkowy hotel. Naprawdę wysoki standard, pokoje jak i cały hotel bardzo oryginalnie urządzone. Widać , że właściciele tworzyli go z pasją. Śniadanie najlepsze jakie jedliśmy w Rumunii.

Weekend majowy był bardzo aktywny. Było tego aż tyle, że dopiero teraz możemy wszystko uporządkować i przedstawić Wam w ...
31/05/2018

Weekend majowy był bardzo aktywny. Było tego aż tyle, że dopiero teraz możemy wszystko uporządkować i przedstawić Wam w paru postach.

Rumunia to niezwykły kraj .Niby tak bliski kraj, ale tak naprawdę dopiero od niedawna stał się popularnym kierunkiem podróży. Znajdziemy tutaj wspaniałe widoki, malownicze „szlaki” górskie, niezwykle prostych ale i życzliwych ludzi. Kto jeszcze nie był – polecamy. Nasza wyprawa odbyła się w czasie majowego długiego weekendu tj. 27.04-4.05.2018. Pogodę mieliśmy idealną, letnią. Lepszej nie można było sobie wymarzyć. Zwiedziliśmy naprawdę sporo miejsc, zrobiliśmy ponad 1200 km, a mamy wrażenie,że jedynie zasmakowaliśmy tego kraju. Poniżej przedstawiamy Wam plan naszej podróży. W kolejnych postach opiszemy dokładnie co widzieliśmy, gdzie spaliśmy i co jedliśmy. Może dla kogoś będzie to baza do zorganizowania własnej podróży.

Do Rumunii przylecieliśmy z Warszawy liniami Wizzair. Bilety w obie strony kosztowały nas 230 zł na osobę. Po przylocie na lotnisko Otopeni udaliśmy się autobusem do Bukaresztu ( linie 780 i 783 ). Jazda zajęła około godzinę ze względu na korki. Dobrze mieć ze sobą walutę lokalną(RON) gdyż bilet można zakupić jedynie w okienku za gotówkę. Jeśli nie macie waluty rumuńskiej wymieńcie w kantorze tylko tyle ile trzeba bo kurs jest bardzo niekorzystny.

W Bukareszcie spędziliśmy dwa dni a następnie udaliśmy się w podróż po Transylwanii. Do Bukaresztu wróciliśmy 4.05.2018 Nasza trasa objęła :

Bukareszt - Pałac Peleş - Sybiu - Alba Iulia - Cluj Napoca-Salina Turda - Sighisoara - Brașov - Râșnov- Bran - Bukareszt

Jest wiele miejsc , które warto zobaczyć . Ostatnio trochę podróżowaliśmy  i chcielibyśmy przekazać Wam gdzie warto poje...
20/01/2018

Jest wiele miejsc , które warto zobaczyć . Ostatnio trochę podróżowaliśmy i chcielibyśmy przekazać Wam gdzie warto pojechać i co warto zwiedzić . Szczególnie gdy są to jedne z miejsc, które naprawdę robią wrażenie. A tak było w przypadku Masady .

Twierdza Masada wznosi się na płaskowyżu, który jest przedłużeniem Pustyni Judzkiej, ale oddzielony jest od niej stromymi kanionami. W tym odludnym i trudno dostępnym miejscu Herod Wielki rozkazał wybudować dla siebie schronienie. Dzisiaj Masadę można zdobyć pieszo (około godziny marszu w górę) lub kolejką linową. My oczywiście wybraliśmy opcję pieszą tzw. ścieżką węża „ Snake Path” . Zdobycie twierdzy zajmuje mniej więcej 40 minut spokojnym krokiem. Trasa jest ładna, ale wymagająca. Dla osób , które mają lęk wysokości kłopotliwe mogą być ostatnie kroki prowadzące na górę, ale jest wiele poręczy pomagających wejść .
Zwiedzanie Masady trzeba dobrze zaplanować i przeznaczyć na to sporo czasu. Należy pamiętać, że obiekt jest otwarty do godziny 16:00 .Godzinę otwarcia ustala słońce, ponieważ kasy otwierane są godzinę przed wschodem słońca. Jeżeli planujecie skorzystać z trasy pieszej pamiętajcie o zakupieniu biletu wstępu ( 28 NIS dorosły, 24 NIS studenci za okazaniem legitymacji) . Podróż kolejną w dwie strony kosztuje 79 NIS od osoby .
Należy pamiętać o dobrym obuwiu i butelce wody, nie tylko wtedy gdy planuje się piesze zdobycie twierdzy. Pozostałości pałacu położone są na trzech tarasach skalnych, a cały teren twierdzy w przeważającej części pokryty jest drobnymi odłamkami skalnymi. Na zwiedzanie początkowo zaplanowaliśmy 2 godziny, jednak widząc ogrom twierdzy przedłużyliśmy pobyt o godzinę.
Twierdza zrobiła na nas ogromne wrażenie. My podczas zwiedzania natrafiliśmy na grupę z przewodnikiem, dzięki czemu udało nam się dokładnie poznać historię tego niezwykłego miejsca. Przy zakupie biletu otrzymujesz mapę , która jest pomocna podczas zwiedzania. Na szczególną uwagę zasługują: pałac północny z bajecznymi widokami , łaźnie , magazyny, w których składowano między innymi żywność, imponujący system wodny zbudowany przez Heroda , który składał się z tam i kanałów prowadzących wodę do 12 cystern wykutych dwupoziomowo na skalistym zboczu. W cysternach możliwe było przechowywanie 40 000 m3 wody.

Do Masady dojechaliśmy z Bat Yam dwoma autobusami. Z Bat Yam do Jerozolimy linią nr 406 ( czas przejazdu 1,45h bilet 21,50 NIS) . Z Jerozolimy do Masady linią 486 ( czas przejazdu 2,10 h bilet 37,50 NIS. 3 piętro , stanowisko 11 ). Z Jerozolimy do Masady jeździ również linia 444 ale zabiera w pierwszej kolejności pasażerów podróżujących do Eilat tak więc liczcie się z faktem , że kierowca może was nie zabrać.

ברכות (: Pozdrawiamy

Niby taka mała i niepozorna a sięgamy po nie podczas świąt. Ale czy wiemy o niej cokolwiek ? Mały, niepozorny owoc a jed...
15/12/2016

Niby taka mała i niepozorna a sięgamy po nie podczas świąt. Ale czy wiemy o niej cokolwiek ?

Mały, niepozorny owoc a jednak bogaty w składniki odżywcze. W 100 g mandarynek znajdziemy 53 kcal – oznacza to, że jedna sztuka (65 g) dostarczy nam jedynie… 35 kcal. Dodatkowo mandarynki są bogatym źródłem witaminy A (681 UI/100 g produktu) oraz witaminy C (26,7 mg/100 g produktu). Czyli wystarczy zjeść 5-6 mandarynek dziennie, żeby zaspokoić dzienne zapotrzebowanie na tę ostatnią witaminę (RDA: 75 mg/dobę dla kobiet i 90 mg/dobę dla mężczyzn).

Witamina C to przecież jeden z najsłynniejszych przeciwutleniaczy – hamuje starzenie się skóry, ma działanie przeciwnowotworowe i przeciwzapalne. W mandarynce znajdziemy również potas (166 mg/100 g produktu), żelazo (0,15 mg/100 g produktu), wapń (37 mg/100 g produktu). Zawierają bardzo mało sodu (zaledwie 2 mg/100 g produktu), toteż będą bezpieczne dla osób z nadciśnieniem tętniczym krwi. Ponadto mandarynki są dość dobrym źródłem błonnika pokarmowego (1,8 g/100 g produktu), a ich indeks glikemiczny wynosi zaledwie 30 (więcej o indeksie glikemicznym poczytacie tu). Czyli nie muszą się jej bać ani osoby na diecie redukcyjnej (odchudzającej) ani osoby z zaburzeniami gospodarki węglowodanowej.

Mandarynki aż w 84% składają się z wody! I zawierają kwasy organiczne (cytrynowy i jabłkowy), które w znacznym stopniu mogą poprawiać trawienie. W formie przetartej mogą być też dobrze tolerowane na diecie łatwo strawnej.

Co mówi skórka?
Weźmy mandarynkę czy pomarańczę w dłoń. Jeśli jest miła w dotyku, to możemy przypuszczać, że podobnie będzie z miąższem.Wbrew pozorom nie szkodzi, że owoc ma brązowe plamki. To nie oznaka pleśni. Świadczą, że owoc był uprawiany w ekologicznej plantacji. Skórka powinna bez problemu odchodzić od reszty owocu. Jeśli tak też jest w przypadku pomarańczy, to znak, że była długo w chłodni. Po chwili poczujemy, że owoc jest przesuszony. Zamiast słodkiego pełnego soku owocu, kwaśnawa papka.

W kuchni i łazience czyli kilka słów o oleju kokosowym Olej kokosowy, często nazywany masłem kokosowym lub po prostu tłu...
16/06/2016

W kuchni i łazience czyli kilka słów o oleju kokosowym

Olej kokosowy, często nazywany masłem kokosowym lub po prostu tłuszczem kokosowym składa się w większości z kwasów tłuszczowych – średnio oraz krótko łańcuchowych. Od dawien dawna olej kokosowy znany jest jako substancja wspomagająca odchudzanie i regulująca metabolizm. W niemal połowie skład oleju kokosowego stanowi kwas laurynowy. Jest to substancja podnosząca również odporność.

Kiedyś i dziś
Olej kokosowy przez wiele lat cieszył się bardzo złą opinią, podobnie zresztą jak sam orzech kokosowy. Działo się tak głównie ze względu na sporą ilość kwasów tłuszczowych zawartych w orzechu kokosowym, które uznawano za winowajców nadwagi, otyłości, cukrzycy, miażdżycy i innych bardzo negatywnych schorzeń. Dzięki rdzennej ludności wysp pacyficznych udowodniono jednak, że olej kokosowy i sam orzech kokosowy to samo zdrowie! Ludzie, którzy przez długie lata zachowali zdrowie, odpowiednią kondycję zdrowotną byli doskonałym przykładem na to, że olej kokosowy i kokosy spożywane nawet w dużych ilościach nie szkodzą, a wręcz wykazują zbawienne działanie! Najnowsze badania wskazują na to, że wśród ludności Pacyfiku, która spożywa wiele kokosów, zapadalność na choroby cywilizacyjne jest nawet kilkanaście do kilkudziesięciu razy mniejsza niż w Europie czy USA.

Rafinowany czy nierafinowany ?
Na rynku dostępne są dwa podstawowe rodzaje oleju kokosowego: rafinowany i nierafinowany.

Olej rafinowany poddawany jest chemicznemu procesowi rafinacji, najczęściej przy użyciu chemicznych rozpuszczalników. Rafinowany olej kokosowy jest dodatkowo filtrowany i oczyszczany m.in. z osadów roślinnych, ale niestety również z cennych substancji zdrowotnych. Ma również dłuższą datę przydatności do spożycia.Olej rafinowany jest zdecydowanie tańszy od nierafinowanego i nieoczyszczonego, jednak zdecydowanie warto zainwestować więcej w świeżość i zdrowie.

Wybierz nierafinowany!
Zdecydowanie lepsze właściwości zdrowotne ma olej kokosowy nierafinowany, zimnotłoczony.Olej kokosowy nierafinowany ma piękny, delikatny zapach i smak orzecha kokosowego. Olej rafinowany jest całkowicie pozbawiony zapachu.Nieoczyszczony olej kokosowy ma gęstą konsystencję masła lub smalcu. W temperaturze pokojowej jest stały i nieprzezroczysty, po podgrzaniu (nawet w rękach), konsystencja zmienia się na płynną i przezroczystą. Jest to zupełnie naturalny proces, który nie ma żadnego wpływu na właściwości zdrowotne oleju.

Witaminowa bomba

Olej kokosowy wykazuje właściwości przede wszystkim ochronne – antybakteryjne, antygrzybiczne i antywirusowe, dzięki czemu od wieków ceniony jest jako substancja podnosząca ogólną odporność organizmu. Wykazuje on bowiem działanie bakteriobójcze, wirusobójcze i grzybobójcze! W przeciwieństwie jednak do antybiotyków, olej kokosowy i zawarty w nim kwas laurynowy nie zabijają całej flory bakteryjnej – nie ma więc obaw, że utracimy naszą odporność po terapii, tak jak w przypadku antybiotykoterapii. Inną substancją zawartą w kokosie, a tym samym również i w oleju kokosowym jest kwas kaprylowy, który działa podobnie jak kwas laurynowy. Doskonały związek tych dwóch kwasów sprawia, że olej kokosowy jest prawdziwą „bombą” witaminową, która nie tylko ochroni nas przed mikrobami i wirusami, ale też poprawi ogólną kondycję organizmu.

Dobry kosmetyk

Olej kokosowy bije rekordy popularności w kwestii kosmetyków na bazie produktów naturalnych. Jest to tak wdzięczny i nieszkodliwy materiał, że wiele kosmetyków można przygotować w zaciszu własnego domu. W związku z tym, że olej kokosowy wykazuje silne właściwości nawilżające, znakomicie sprawdza się w kontakcie ze skórą i włosami. Olej kokosowy wspiera gojenie ran różnego pochodzenia i poprawia kondycję skóry również w przypadku chorób skórnych takich jak egzema, wysypka, uczulenia, oparzenia. Kobiety (i długowłosi mężczyźni) mogą używać naturalnego oleju kokosowego jako serum do włosów. Olej kokosowy jako jedyny naturalny olej potrafi ochronić włosy przed utratą cennych substancji takich jak na przykład proteiny. Olej kokosowy wnika w głąb włosa, nawilża go i odżywia. Serum można stosować sporadycznie w formie olejowania włosów lub regularnie przed codziennym myciem głowy.
Okazuje się, że również w zaciszu domowym możemy przygotować naturalne hipoalergiczne kosmetyki na bazie oleju kokosowego. Należą do nich między innymi: naturalna pasta do zębów, antyperspirant przeciw poceniu ,odżywka do włosów czy peeling.

Nad tym ostatnim spędzimy dłuższą chwilę i go przygotujemy .
A oto składniki , których potrzebujemy :
- 1 szklanka oleju kokosowego (płynnego)
- 2 szklanki cukru trzcinowego
- 1 szklanka wiórków kokosowych
- skórka starta z dwóch limonek lub jednej cytryny

Ponieważ olej kokosowy przechowywany w lodówce był stały, należy podgrzać słoik w ciepłej wodzie, dzięki czemu olej stanie się płynny. Następnie dokładamy do niego wszystkie składniki i wszystko mieszamy. Następnie przekładamy gotowy peeling do słoika.

Pamiętajcie,żeby olej nie był ciepły. Cukier łatwo rozpuszcza się w ciepłych płynach, a jednak nie chcemy, żeby zniknął. Po przygotowaniu peelingu nie trzymajcie go w lodówce, bo kosmetyk zrobi się twardy jak kamień .Słoik tak fajnie wygląda, że od razu można postawić na widoku w łazience .

Fit Ogórek. Przepis na ogórka małosolnego „na sucho”.Dlaczego post o ogórku?Może dlatego, że nigdy nie spotkałem się z t...
02/05/2016

Fit Ogórek. Przepis na ogórka małosolnego „na sucho”.

Dlaczego post o ogórku?

Może dlatego, że nigdy nie spotkałem się z takowym. Niby pojawiają się stale przepisy na temat różnych wariacji kulinarnych, gdzie ogórki zajmują pierwszoplanową rolę, bądź dalszą, ale nigdy na temat właściwości ogórka. Czemu sięgamy po ogórka? Odpowiedź prosta: bo jest smaczny, bo jest wilgotny (co niektórzy lubią), bo jest chrupki, no bo to warzywo jest i samo przez się jest zdrowe. Wszystkie te odpowiedzi są trafne, ale pytanie jest takie: co nam (jako organizmowi) „daje” ogórek? Co więcej, czy możemy o nim powiedzieć, że jest fit?

Najpierw trochę teorii.
Ogórek (Cucumis L.) – rodzaj roślin jednorocznych z rodziny dyniowatych. Pochodzi ze Środkowej Azji. Należą do niego 53 gatunki. Gatunkiem typowym jest Cucumis sativus, czyli ogórek siewny, uprawiany. Warzywo to jest powszechne, dlatego niedoceniane i w zasadzie w ogóle nie przywiązuje się do niego wagi. Mówiąc ogórek, myślimy po prostu ogórek, coś pospolitego, mało dla nas odżywczo znaczącego. A tymczasem…
Ogórek jest bogaty w przeciwutleniacze oraz w kukurbitacyny - substancje, które chronią przed rozwojem raka. Zawiera dużo wody (prawie 97 proc.), dzięki czemu pomoże ugasić pragnienie w upalny dzień. Poza tym ogórek działa moczopędnie, dlatego poleca się go w chorobach nerek i infekcjach układu moczowego, a także pomaga oczyścić organizm z toksyn. Jednak, mimo że ogórek nie zawiera w sobie znacznych ilości minerałów czy witamin, to ogórka w diecie nie ma co pomijać.
Ogórek oprócz kukurbitacyjnów zawiera także inne substancje przeciwnowotworowe, tj. flawonoidy (m.in.: fisetin), luteinę i kwas kawowy. Z uwagi na to, iż ogórek zawiera potas, który wspomaga pracę serca i reguluje ciśnienie krwi powinny po niego sięgnąć osoby zmagające się z nadciśnieniem i chorobami serca.
Ogórek zawiera w sobie chlorofil – zielony barwnik, który wspomaga procesy oczyszczania organizmu. Chlorofil tworzy silne połączenia z częścią toksycznych związków i w ten sposób mniejsza ich ilość dociera do tkanek organizmu. W związku z tym ogórki są polecane m.in. osobom mającym nieświeży oddech i zmagające się z przykrym zapachem potu. Są to bowiem objawy zbyt dużej ilości szkodliwych substancji w organizmie.
Istotne z punktu widzenia naszego organizmu jest to, iż ogórek ma właściwości zasadowe, czyli odkwasza organizm. Zakwaszony organizm jest osłabiony, podatny na infekcje wirusowe, bakteryjne, a nawet na grzyby. Zakwaszenie organizmu jest także wspaniałą wiadomością dla komórek nowotworowych, które w tak idealnym - zakwaszonym środowisku, namnażają się.

Wartości odżywcze ogórka ze skórką, jako że zawiera ona najwięcej korzystnych dla zdrowia substancji, na 100g: białko 0,59g, tłuszcz ogółem 0,16g, kwasy tłuszczowe nasycone 0,16g, kwasy tłuszczowe jednonienasycone 0,013g, kwasy tłuszczowe wielonienasycone 0,003 g, kwasy tłuszczowe omega-3 0,002g, kwasy tłuszczowe omega-6 0,001g, węglowodany 2,16g, błonnik pokarmowy 0,7g, Witamina A 72.I.U, Witamina D 0 I.U, Witamina E 0,31 mg, Witamina K 7,2 µg, Witamina C 3,2 mg, Witamina B1 0,031 mg, Witamina B2 0,025 mg, Witamina B3(PP) 0,037 mg, Witamina B6 0,051 mg, kwas foliowy 14 µg, Witamina B12 0 µg, kwas pantotenowy 0,240 mg, wapń 14 mg, żelazo 0,22 mg, magnez 12 mg, fosfor 21 mg, potas 136 mg, sód 2mg, cynk 0,17mg, miedź 0,07 mg, mangan 0,07mg, selen 0,1 µg, fluor 1,3 µg, cholesterol 0 mg.

A teraz wracamy do naszego zasadniczego pytania: czy ogórek jest fit?
Jest, oczywiście. Ale dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta, ogórek ma niską zawartość energetyczną, gdyż zawiera w sobie jedynie 12kcal na 100g. Co więcej, a co nas powinno zainteresować, ogórek ma niski indeks glikemiczny. Indeks glikemiczny należy definiować jako średni, procentowy wzrost stężenia glukozy we krwi po spożyciu, przez reprezentatywną statystycznie grupę ludzi, porcji produktu zawierającej 50 gramów przyswajalnych węglowodanów. Powolne przyswajanie i stopniowy wzrost oraz spadek poziomu cukru we krwi po spożyciu produktów o niskim indeksie glikemicznym, ułatwia kontrolę poziomu cukru we krwi u osób chorych na cukrzycę. Jest to również zalecane dla osób zdrowych, ponieważ powoduje mniejsze wydzielanie insuliny. Wolne przyswajanie pozwala ograniczyć napady głodu. Najkorzystniejsze do spożycia są produkty, których IG nie przekracza 60. Różne źródła podają różne wartości IG w zależności od warunków badań testowych.
A jaki indeks glikemiczny ma bohater naszego posta? 15, a zatem ogórki może spokojnie spożywać osoba chcąca zmniejszyć obwód w różnych częściach ciała.
Jak długo spala się ogórka? Żeby spalić 100 g ogórka musimy przyjechać na rowerze ok. 2 minut, zatańczyć przez ok. 2 minuty, spacerować przez 3 minuty, całować się przez 5 minut. Oczywiście nie wszystko jednocześnie.
Istotna na koniec informacja, zwłaszcza dla osób chcących zrzucić „tu i tam”. Rzec można prawdziwa bomba - organizm by „spalić” ogórka musi wydatkować więcej kalorii niż z ogórka pozyskał, a zatem nie tylko zbędne kalorii się nie odkładają, ale te już odłożone spalają się.

A teraz przepis na małosolniaczki.
Oczywiście ogórki można przyrządzać w różny sposób. Jedni lubią ogórki saute czy posypane tylko solą i pieprzem, inni wręcz przeciwnie.
Jednak nie znam nikogo kto nie lubiłby ogórków małosolnych. Są wyborne. Nic nie zastąpi po okresie zimy, w trakcie której króluje w zasadzie ogórek kiszony, ogórka małosolnego. Ogórek małosolny to jak powiew wiosny w kuchni, a to nie dziwne, bo pierwsze świeże ogórki pojawiają się przecież na wiosnę. Większość amatorów ogórków przyrządza ogórki małosolne w tradycyjny sposób używając do tego stałych składników, w tym … wody. Ale nie każdy wie, a na pewno niewiele osób próbowało ogórki małosolne zrobić bez użycia wody. Powiecie: niemożliwe! Nic bardziej mylnego, da się. Ogórki małosolne można wykonać bez użycia kropli wody i są przepyszne. To, co szukamy w ogórkach małosolnych (smaku, chrupkości, wyglądu) znajdziemy nie używając do ich wykonania wody. A jak zrobić takie ogórki?
Potrzebujemy wszystkich tych składników, których używamy robiąc tradycyjne ogórki, tj. ogórki, przyprawy, w tym: sól, gorczyca, ziele angielskie, chrzan, czosnek, liść laurowy, liść winogrona, pieprz, itd. Potrzebujemy dodatkowo jeszcze … torebki foliowej, może być zwykła śniadaniowa, czy do mrożonek lub zamykaną na strunę.
Na wstępie należy umyć główny produkt i dobrze wysuszyć. Następnie obcinamy końcówki ogórka i wsadzamy go do torebki, lecz ostrożnie by nie uszkodzić torebki. Do torebki, w której czeka już ogórek dodajemy dalsze składniki, najlepiej drobno posiekane, a np. przyprawy lekko rozdrobnione. Finalnie solimy i zamykamy szczelnie torebkę. Mieszamy składniki potrząsając delikatnie torebkę (unikając robienia przy okazji dziurek w torebce) by się w miarę równomiernie rozłożyły na ogórkach i wsadzamy na ok. 4 godzin do lodówki. Po upływie tego czasu wyjmujemy nasze ogórki z lodówki i odkładamy na 20 godzin by ogórki dalej mogły „dochodzić”. Gdy minie ten czas, a nam czekającym niecierpliwie spotęguje się ochota, możemy się delektować ogórkami małosolnymi, które są przepyszne, pachnące i co szczególnie przyjemne, chrupiące.
Przepis jak widzicie bardzo prosty, a co szczególnie istotne, szybki, bo swoje małosolne możemy mieć już po upływie jednego dnia. Zatem do dzieła, róbcie swoje małosolne i dzielcie się czym prędzej wrażeniami. Dla przypomnienia i zwrócenia uwagi, do robienia ogórków nie używajcie soli jodowanej, lecz zwykłej bez dodatków. Ja użyłem soli himalajskiej różowej, jako że jest ona najzdrowsza i najlepsza wśród różnych dostępnych rodzajów soli. Ale o tym w innym poście.

A i pamiętajcie, nie łączcie świeżego ogórka np. ze świeżym pomidorem, gdyż ogórek zwiera enzym askorbinowy, który niszczy witaminę C zawartą w pomidorach, a także w innych warzywach. Dlatego każde połączenie tego warzywa z produktami zawierającymi witaminę C nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem. Do zniszczenia witaminy zawartej w kilku kilogramach pomidorów wystarczy zaledwie kropla soku z ogórka.

No to zaczynamy !:)Początek dnia to zazwyczaj duży pośpiech i konieczność wykonywania bardzo wielu zadań. Trudno znaleźć...
19/04/2016

No to zaczynamy !:)

Początek dnia to zazwyczaj duży pośpiech i konieczność wykonywania bardzo wielu zadań. Trudno znaleźć czas na zjedzenie śniadania, ale świadomość, że ten pierwszy posiłek to podstawa prawidłowego odżywiania się sprawia, że staramy się zjeść jakąś formę porannego posiłku. Tradycyjne śniadanie Polaka to zazwyczaj kanapki z wędliną lub serem i herbata. Jeśli nie zdążymy zjeść w domu, robimy to później - już 12% pracujących rodaków spożywa śniadanie w pracy. Niestety,
mimo świadomości jak ważny jest poranny posiłek, aż 15% Polaków nie je go w ogóle.

Co gorsza odsetek ten rośnie znacznie w młodszych grupach wiekowych, nawet co piąty uczeń i student nie je śniadania.

Dlaczego to takie ważne?
Ilość energii i składników odżywczych dostarczonych podczas porannego posiłku decyduje o naszej wydolności psychofizycznej
w pierwszej̨ części dnia. Czas pomiędzy śniadaniem, a obiadem to z reguły okres najintensywniejszego wysiłku umysłowego,
wymagającego stałego źródła energii. Spożycie
pierwszego posiłku powoduje wzrost koncentracji, poprawia
kreatywność, zwiększa zdolność tworzenia idei i rozwiązywania problemów, a także zdolności werbalne.

Przedstawiamy wam propozycję naszego śniadania - Śniadania Mistrzów, którego podstawowym składnikiem jest kasza jaglana.
Oto przepis na 2 porcje :

Składniki :
Wiórki kokosowe 2 łyżki
Cynamon mielony 1/2 łyżeczki
Jabłko 2/3 sztuki
Kasza jaglana 1 szklanka
Mango 1/4 sztuki
Migdały 1 łyżka
Miód pszczeli 1 łyżka
Olej kokosowy 1 łyżka
Orzechy brazylijskie 1/8 garści
Orzechy nerkowca 1/4 garści
Przyprawy - imbir, mielony 1/3 łyżeczki
Przyprawy - kurkuma, mielona 1/2 łyżeczki
Rodzynki suszone 1/2 garści
Słonecznik łuskany 2 łyżki
Żurawina suszona 1 łyżka
Nasiona chia 1 łyżeczka
Ostropest plamisty 1 łyżeczka
Korzeń maca sproszkowany 1 łyżeczka
Grzyby mielone reishi 1 łyżeczka
Dzika róża skórka proszek 1 łyżeczka
Siemię lniane 1 łyżeczka

Przygotowanie :
Kaszę jaglaną płuczemy lub przelewamy wrzątkiem , następnie zalewamy wodą w stosunku 2:1 . Gotujemy kaszę na małym ogniu do całkowitego wygotowania wody aż kasza zacznie skwierczeć. Z jabłka usuwamy nasiona i kroimy na małe kawałki i umieszczamy w rondlu. Zalewamy niewielką ilością wody. Do jabłek można dodać olej kokosowy , żurawinę oraz mango pokrojone w kostkę. Można także użyć innych owoców sezonowych. Do głębokiej miski kroimy w kostkę banana i dodajemy pozostałe składniki suche: jagody goji, słonecznik łuskany, nasiona chia, sproszkowany korzeń maca, siemię lniane, wiórki kokosowe, ostropest mielony, migdały, orzechy nerkowca, orzechy brazylijskie, grzyby mielone reishi, dzika róża skórka oraz przyprawy : cynamon, imbir i kurkuma. Nie wygotowujemy całej wody z jabłek, wraz z wodą dodajemy jabłka do miski.Następnie dokładamy kaszę i dokładnie mieszamy . Pod koniec dodajemy miód. W celu zmniejszenia porcji można użyć mniejszej ilości kaszy jaglanej.

Wartości odżywcze (2 porcje)

Wartość energetyczna 1290 kcal
Białko 30.90 g
Tłuszcze 47.65 g
Węglowodany strawne 195.80 g
Błonnik 18.92 g
Cholesterol 0.00 mg
Kwasy tłuszczowe nasycone 18.58 g

Smacznego !!!

Adres

Kielce

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fitalni.pl umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Fitalni.pl:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram