26/11/2025
🤰Blizna po CC❇️
Kto widział jak wyglądała moja blizna wiedział, że lekarze podpowiadali żeby przy kolejnej ciąży również zrobić CC i się jej pozbyć. Oczywiście nie daje to gwarancji, że nie mam do nich tendencji i mimo, że znów będę cokolwiek z nią robić w kwestii mobilizacji i terapii to nic się nie zmieni.
Piękna początkowo nie jest i nie będzie- minęło zaledwie albo i już! 7 dni 😍
W gabinecie często mówiłam, że moja głowa przy pierwszym porodzie nastawiała się na SN. Finalnie po 12h zakończyło się Cc. Nie należy do prostych operacji-był ból,łzy,wstanę,ale nie dam rady😵💫 ciągnięcie, pieczenie i obolały brzuch.
Tutaj od początku liczyłam się z zakończeniem porodu CC- starałam się przygotować swoją głowę na rane, ból i bliznę. Zobaczymy za kilka miesięcy czy często obserwowana PSYCHE i moje nastawienie sprawi że ta blizna będzie inna, czy to jednak moja genetyka…🤷♀️✊
Od samego początku staram się z nią utożsamić, nie jest łatwo, ale staram się dotykać brzucha, blizny, jej okolicy mimo dyskomfortu jaki odczuwam. Staram się żeby była MOJA! 💜
Ciąża też nie była dla NAS łaskawa. Mimo że udało mi się popracować do 30 tc 💪 po 2 tygodniach wylądowałam w szpitalu z buraczanym moczem. Nie było okropnego bólu z kamicy, wręcz było okej- jednak barwa moczu zaniepokoiła szczególnie jak pod sercem jest drugie Serduszko❤️ nastawiłam się na powrót do domu a po konsultacji z urologiem usłyszałam „jutro robimy zabieg pod narkozą”. Zabieg wywołał skurcze które na KTG pisały się lepiej niż te tuż przed porodem🤯 Stres nie do opisania. Od tamtej pory ciężko było się ruszać nawet po domu, każdy ruch powodował że musiałam na już biec do toalety 💧. Cel-byleby dotrwać do końca października!
Na ostatniej wizycie (12.11) Pani ginekolog wysłała nas do szpitala- czułam duże parcie na miednice, delikatne skurcze. „Czekamy aż się zacznie” znów to samo, czekanie, niewygodne szpitalne łóżka… wtorek po południu pojawiły się skurcze, w miarę regularne, dla mnie mocne. Nie było to napinanie brzucha, na ktg ledwo się pisały a ja znów czułam ogromne parcie na miednice- decyzja o CC.
Szybki telefon do męża-19:57 był w szpitalu, 20:05 nasz kolejny CUD był już z nami❣️
Na szczęście Tatko zdążył na kangurowanie 🦘 na czym mi bardzo zależało. I to 10/10 miód na moje serce jak usłyszałam że wszystko jest OK!
https://www.facebook.com/share/p/17b44o4fbe/?mibextid=wwXIfr tutaj post o poprzednich incydentach kamicy.
Mnie czeka jeszcze rozbijanie kamieni i męczenie z „pięknie grającym” cewnikiem DJ’a 🪩
******************************
📞 785395887
📩 Instagram/Messenger
📍Korczyna, ul.Rynek 4
✅ https://zarejestrowani.pl/w/OusgLO1v4AQICjc9Nn15tA/