31/12/2025
Stojąc przed ogromną ścianą Mount Blanc człowiek zdaje sobie sprawę z tego, jak mały jest w tym wszechświecie. I jak mało czasu spędzamy żyjąc tu i teraz.
Ten rok był bardzo trudny pod wieloma względami. W relacji, w pracy, w treningu, w rozwoju sportowym. W wielu aspektach poświęciłem dużo w drodze do marzeń. Często zadawałem sobie pytanie, czy jest to tego warte. Na pewno często zaniedbałem aspekty, które wymagały mojej obecności. Często mogłem również przesadzać z poziomem zafiksowania się na celu.
Czy jednak trudności oznaczają, że rok był zły? Nie! Dzięki przejściu przez wiele z nich jeszcze bardziej doceniłem drogę, którą idę i ludzi, którzy mi w niej towarzyszą.
Czy zmieniłbym ilość poświęcenia? Prawdopodobnie nie! To właśnie pasja i zaangażowanie w nią sprawia, że czuję się szczęśliwy.
Jeśli więc miałbym wyciągnąć jedną lekcję z całego roku, byłoby to:
Idź po swoje i dąż do celu, ale szanuj, że najbliżsi również mają swoje cele. Tak jak oni wspierają Twoją drogę, tak Ty wspieraj ich.
Tym akcentem wszystkim Wam, którzy mnie tu wspieracie, życzę dobrych relacji i spełniania marzeń.
Bo czym jest w końcu życie bez celu? 🫡