20/12/2025
Sama się na tym złapałam, że myśląc o podsumowaniu tego roku z Ryjkiem pomyślałam, że nie mieliśmy żadnych spektakularnych sukcesów.
Ale prawda jest taka, że nigdy nie żyło nam się razem tak dobrze jak teraz 🥹 Spacery jeszcze nigdy nie były tak spokojne i bezstresowe a on nie miał tyle wolności.
Zdecydowanie największym sukcesem tego roku jest wypracowanie między nami takiego zaufania i przywołania, dzięki któremu zdecydowaną większość spaceru spędza bez smyczy. Nie było to łatwe z psem, który kiedyś rzucał się na ludzi pojawiających się w zasięgu wzroku!
Dalej mamy swoje wyzwania, a ja dalej chciałabym więcej i więcej (w końcu jestem tylko człowiekiem), ale nigdy nie sądziłam że będę mogła kiedykolwiek podnieść tą poprzeczkę tak wysoko.
I widzę to też u Was i Waszych psów. Kiedy widzimy się regularnie dostrzegam u Was ogromne zmiany, które często Wam umykają, bo zwykle dostrzegacie głównie problemy, które jeszcze zostały do przepracowania.
Ale chciałabym, żebyście się dzisiaj zastanowili co dzisiaj jest dla Was codziennością, a kiedyś było kompletnie nie do pomyślenia? Jeśli chcecie, podzielcie się tym w komentarzu, może komuś to doda otuchy ❤️