26/03/2026
„Turystyka jest to drapanie się tam, gdzie nas nie swędzi."
Kornel Makuszyński
Grupę trekkingową MOW Kraków zaswędziało w dniu wczorajszym i postanowiliśmy wraz z początkiem wiosny kontynuować projekt Korona Gór Polski. Na pierwszy cel wybraliśmy szczyt leżący najbliżej Krakowa, niewysoki, wydawać by się mogło spacerek. Nic bardziej mylnego!Kierownik wycieczki postanowił sprawdzić kondycję chłopaków po zimie i wybrał najbardziej ambitny plan na zdobycie najwyższego szczytu Beskidu Makowskiego- Lubomira 904m n.p.m (chociaż w opracowanej regionalizacji Polski według Jerzego Kondrackiego całe Pasmo Lubomira i Łysiny należy do Beskidu Wyspowego).
Nie wchodząc w spory geografów ruszyliśmy z Myślenic Zarabia czerwonym kolorem Małego Szlaku Beskidzkiego zdobywając kolejne szczyty i przy sprzyjającej pogodzie, docierając po 3 godzinach do schroniska na Kudłaczach. Jakież było zdziwienie niektórych uczestników, że to nie koniec marszu i na szczyt jest jeszcze spory kawałek! W drodze na niego mieliśmy jeszcze mały incydent zdrowotny Bartka, jednak Pan Marcin jak wprawny ratownik górski zatamował krwotok z nosa i bezpiecznie sprowadził uczestnika do schroniska.
Na szczyt niektórzy niemalże wbiegli ze szczęścia, że to już koniec! No ale jak wiadomo, trzeba jeszcze wrócić…
Na powrocie reset i chillout przy ognisku, które przygotowali uczestnicy koła surwiwalowego, szkolący się pod okiem Pana Marcina. Posileni ogromną porcją kiełbasy w bule, do busa niemalże zbiegliśmy ( dobrze że wspomniałem o przebudzonym opodal niedźwiedziu 😜) i przed zmrokiem zameldowaliśmy się w aucie.
Ogromny szacun dla Chłopaków, którzy dopiero w busie zdali sobie sprawę, że to był najdłuższy treking w ich życiu- 26 km oraz 1125 metrów przewyższenia, które przeszli w niecałe 7 godzin( 40000 kroków)💪💪💪
Brawa także dla Panów Marcina i kierowcy Roberta oraz jego psa Diego, dzielnie nam towarzyszącego.
Chcieliśmy złożyć ogromne podziękowania Fundacja Novis Plus oraz Fundacja LPP za objecie Mecenatem naszego projektu, zakup żywności na ten wyjazd oraz butów, odzieży i sprzętu dla naszych wychowanków. Wspólne comiesięczne plany mamy już rozpisane do października a jeśli wszystko pójdzie dobrze to liczymy także na dalszą współpracę👏👏👏
A na razie parę fotek i widzimy się za miesiąc w Beskidzie Śląskim i Małym