08/12/2025
Często myślimy, że medytacja to tylko zamknięcie oczu, cisza i ucieczka od stresu na wygodnej poduszce. Ale prawdziwa praktyka zaczyna się tam, gdzie kończy się strefa komfortu. Viktor Frankl, psychiatra, który przetrwał piekło Auschwitz, pokazał nam, że najpotężniejszą formą uważności nie jest relaks, ale umiejętność zachowania „wewnętrznej wolności” w nieludzkich warunkach. Jego historia to dowód na to, że nasza siła psychiczna nie zależy od tego, co dzieje się na zewnątrz, ale od tego, jak postanowimy na to odpowiedzieć wewnątrz nas samych.
W najnowszym podcaście wracam do książki „Człowiek w poszukiwaniu sensu”, bo to dla mnie fundament każdej praktyki duchowej i mentalnej. Frankl uczy nas, że pomiędzy bodźcem (tym, co nas spotyka) a reakcją (tym, co zrobimy), istnieje przestrzeń. To w tej przestrzeni leży nasza wolność i siła. Medytacja to nic innego jak trenowanie tej przestrzeni - by nie być niewolnikiem emocji czy okoliczności, ale by świadomie wybierać swoją postawę, nawet gdy wali się świat. To lekcja odporności, której nie znajdziecie w typowych poradnikach o „pozytywnym myśleniu”.
Jeśli czujesz, że w Twoim życiu brakuje nie tyle „szczęścia”, co głębszego sensu, lub jeśli szukasz narzędzi do walki z życiowym wypaleniem i pustką - ten materiał jest dla Ciebie. Nie obiecuję, że będzie lekko i przyjemnie, ale obiecuję, że ta perspektywa może zmienić Twoje podejście do codziennych trudności. Zapraszam do obejrzenia/posłuchania - to opowieść o tym, jak znaleźć światło w najciemniejszym możliwym miejscu.
Link do podcastu w 1 komencie.