19/01/2026
Przez lata szukałam odpowiedzi na zewnątrz.
Horoskopy. Tarot. Runy. Przepowiednie. Jasnowidze. Znaki.
Chciałam wiedzieć, kim jestem i dokąd mam iść.
A prawda była… w moim ciele.
Problem w tym, że kiedy ciało żyje w ciągłym stresie⚡️jest przeciążone, pełne napięcia i toksyn🦠, a układ nerwowy działa w trybie alarmu 🚨 – kobieta nie jest w stanie siebie usłyszeć..
Gdy ciało jest w trybie „przetrwania” –
dusza milknie…
A kiedy każdą wolną chwilę wypełnia scrollowanie,
bodźce, informacje, cudze życia, cudze prawdy – wewnętrzny głos nie ma już przestrzeni, by się odezwać❌
Przełom nie przyszedł z kolejnego systemu.
Przyszedł wtedy, gdy:
👍 oczyściłam ciało,
🚫 całkowicie odstawiłam alkohol,
❌ zrezygnowałam z mięsa,
☀️ zaczęłam słuchać siebie i budować granice,
🌿 wróciłam do oddechu,
🌳 do rodu, do korzeni, do ciszy.
W tej ciszy usłyszałam siebie.
Ezoteryka może być lustrem. I bywa nim.
Ale to ciało jest bramą🌈
Bo kiedy ciało jest spokojne – dusza wreszcie może mówić.
Jeśli ciągle pytasz świat:
„Co mam zrobić ze swoim życiem?”
a coś w Tobie szepcze: „Odpowiedź jest bliżej…” – być może właśnie zaczyna się Twoje prawdziwe spotkanie z sobą.
Twoja dusza nie potrzebuje przepowiedni.
Ona potrzebuje obecności.
A kiedy kobieta naprawdę zna siebie –
wie, dokąd iść.
I nikt nie musi jej już tego mówić. ✨
Jakich metod Ty szukałaś odpowiedzi o sobie?
Astrologia, tarot, runy, numerologia, afirmacje, coaching, psychologia?
Ja najdłużej korzystałam z chińskiej astrologii BaZi.
Wcześniej bawiłam się tarotem, astrologią,
a dziś – chodzę do profesjonalnego psychologa. ✅
A Ty?
Napisz w komentarzu, z jakich metod korzystałaś w swojej drodze do siebie.