24/07/2025
Za nami wakacyjna, płynąca spokojnym rytmem i ogrzewana promieniami lipcowego słońca warsztatowa sobota...
Po tegorocznej edycji SMAKÓW WAKACJI pozostanie wiele rozwojowych smaczków zarówno w obszarach, które odsłoniła praca z końmi - trenerami jak i praca z obrazem i fotografią terapeutyczną.
Choć temat czyli: "Jak rozładowywać stres i działać w sytuacjach stresowych?" odwoływał się do tego, co nieprzyjemne w naszej codzienności, szczególnie, że tropiłysmy jakie emocje nam wtedy towarzyszą i gdzie lokują się w ciele - to szukałyśmy rozwiązań; odwołań do tego, co może koić; pomagać wracać do stanu kojenia i zaangażowania społecznego. Jako osoba facylitujaca miałam ogromną przyjemność i satysfakcję z obserwacji do jakich głebokich warstw docierały uczestniczki, jakie nowe puzzle się układały i jak ich opowieści doprowadzały do momentu złapania sedna tego, co może wnieść realną zmianę w codzienności.
Upewniłyśmy się jak wiele nas łaczy, jak wiele daje proces grupowy, jak dużo daje już wyrzucenie z siebie tego, co gryzie i jak wielką moc ma wzajemne zrozumienie i wsparcie.
Zdradzać szczegółów samych procesów rozwojowych nie będziemy. Poza tym nic nie zastąpi osobistego doświadczenia. Jednak pojawią się relacje jak przebiega technicznie taki dzień warsztatowy i jakie wydarzenia już wkrótce przed nami.
Dziękuję za cudowną współpracę i uważne oko fototerapeutce Dominice Pulkowskiej, która uwieczniła cały ten piekny dzień (dziewczyny dostaną dostęp do wykonanych przez nią zdjęć dzięki czemu będą mogły poprzyglądać się sobie z innego poziomu, może coś nowego odkryć oraz czerpać z tych wspomnień majac zasoby wsparcia na przyszłość) - ale o tym jak wzajemnie się wspierałyśmy w tym wydarzeniu później.
Dziękuję Kindze Skalik - naszej dzielnej wolontariuszce, która wspierala nas technicznie, czuwała nad bezpieczeństwem uczestniczek i koni. Dodałaś ważną cegielke to tego, by ten dzień przebiegał spokojnie i byl zaopiekowany na wielu płaszczyznach.
I dziekuje niezmiennie Jenny Jennifer Seidel - za elastyczność, otwarte serce na wszystkie nowe pomysly warsztatowe, które są wcielane w życie własnie w jej stajni wśród wspaniałego, i zadbanego stadka koni, które nie sprawdzałoby się tak w roli koni - trenerów, gdyby nie jej ciężka praca wykonywana kazdego dnia od wielu lat (dziewczyny poznały kilka niedawnych "przygód" i nieoczekiwanych wyzwań, którym trzeba było sprostać, by zadbać o bezpieczeństwo i dobrostan tych kochanych, ale przecież płochliwych stworzeń na co dzień).
Z utęsknieniem do następnego spotkania🖐
Di☘️