13/04/2022
Jedną z ważniejszych rzeczy w temacie traumy jest to, że zwłaszcza dzieci mogą zostać przytłoczone przez coś, co zazwyczaj uważamy za zwykle, codzienne zdarzenie. Do niedawna nasze rozumienie traumy było ograniczone do doświadczeń żołnierzy cierpiących na "traumę bojowa", ofiar ciężkich nadużyć lub przemocy, a także tych którzy ucierpieli w wyniku katastrof i urazów.
To zawężenie dalekie jest od prawdy.
Czasami seria drobnych niepowodzeń może mieć niszczący wpływ na daną osobę. Trauma nie musi pochodzić z wielkiej katastrofy.
Trauma dotyczy utraty więzi z samym sobą, z własnym ciałem, z innymi osobami i otaczającym światem.
Ta utrata więzi jest czasami trudna do rozpoznania, ponieważ nie następuje od razu. Może postępować powoli, przez dłuższy czas, a my przyzwyczajamy się do tych subtelnych zmian, czasami nawet ich nie zauważając.
Są to ukryte skutki traumy i większość z nas zachowuje je dla siebie. Możemy tylko uzmysłowić sobie, że nie czujemy się za dobrze. Jednak nie rozumiemy, co się właściwie stało. Stopniowo podważa to nasza samoocenę, zaufanie do siebie, zdolność do odczuwania szczęścia oraz więzi z życiem.
Nasze wybory zawężają się, gdy unikamy pewnych uczuć, ludzi, miejsc, sytuacji. W rezultacie stopniowego ograniczania wolności tracimy witalność oraz potencjał do spełniania naszych snów i marzeń.
Człowiek przychodzi na świat z wrodzoną zdolnością do przezwyciężania traumy. Trauma nie tylko jest uleczalna ale również bywa katalizatorem wielkiego przebudzenia- furtka do transformacji emocjonalnej i duchowej.
Jako jednostki , rodziny, społeczności, a nawet narody potrafimy nauczyć się jak leczyć traumę i jak zapobiegać większości szkód przez nią wyrządzanych.
Jestem ciekawa jak powyższy tekst rezonuje z Tobą?
Peter A. Levine "Uleczyć traumę".