28/01/2026
💊 Wielu z nas myśli: „Wezmę pół tabletki, oszczędzę wątrobę, a zadziała tak samo”. Niestety, w medycynie mniej nie zawsze znaczy bezpieczniej. Samodzielna zabawa w aptekarza to ryzyko, którego nie widać gołym okiem.
Dlaczego "dzielenie na oko" to kiepski pomysł?
❌Brak precyzji: Większość tabletek to mieszanina substancji czynnej i wypełniaczy. Bez specjalistycznej podziałki nie masz gwarancji, że w odłamanej połówce znajduje się dokładnie 50% leku. Możesz przyjąć 80% lub... prawie nic.
❌Zniszczenie "pancerza": Niektóre leki (tzw. o przedłużonym uwalnianiu – oznaczone jako SR, XL, CR) mają specjalną strukturę. Ich przegryzienie lub przełamanie sprawia, że cała dawka uderza do organizmu naraz. To prosty przepis na przedawkowanie lub uszkodzenie żołądka!
❌Bakterie kontratakują: Przy antybiotykach mniejsza dawka nie „działa słabiej” – ona po prostu nie zabija bakterii, a jedynie je „tresuje”, ucząc odporności na lek.
💡 Czy wiesz, że...?
➡Linia nie zawsze oznacza podziałkę: To, że na tabletce widnieje kreska, nie zawsze oznacza, że można ją dzielić w celu zmniejszenia dawki! Czasem to tylko ułatwienie do przełknięcia leku w dwóch częściach. Sprawdź w ulotce, czy widnieje tam zapis o „podzielności dawki”.
➡Sok grejpfrutowy to wróg: Jeśli popijasz leki sokiem z grejpfruta, możesz nieświadomie zwiększyć ich dawkę kilkukrotnie. Blokuje on enzymy odpowiedzialne za rozkładanie leków, co prowadzi do niebezpiecznej kumulacji substancji w organizmie.
➡Kapsułki to nie "opakowanie": Żelatynowa otoczka kapsułki ma za zadanie rozpuścić się dopiero w konkretnym odcinku układu pokarmowego (np. w jelicie cienkim, by chronić żołądek). Wysypywanie proszku z kapsułki to prosta droga do zneutralizowania leku przez kwas solny w żołądku.
Twoje zdrowie to nie matematyka na wyczucie. 🩺 Jeśli czujesz, że lek działa za mocno lub za słabo – nie odłamuj kawałka tabletki „na oko”. Porozmawiaj z naszym lekarzem o bezpiecznej modyfikacji terapii.
📍 NZOZ Legionowo – Dbamy o Was mądrze!
fot. Freepik.com