27/04/2023
Chcę Was zaprosić w podróż do krainy emocji. W najbliższym czasie pojawiać się tu będą „emocjonujące” wpisy. Bo emocje dotyczą nas wszystkich i choć są niezwykle ważną informacją, to bywają nienajlepszą instrukcją tego, jak się w danej sytuacji zachować.
Planowałam zacząć od złości. Mocny temat. Jednak od kilku tygodni znacznie częściej spotykam się ze strachem, z lękiem i to nie tylko tym dziecięcym. My dorośli również nosimy w sobie wiele obaw i niepokojów. A że lęk nie jest mi obcy, nazwałabym go wręcz starym, dobrym znajomym, pomyślałam: „no dobrze, czemu nie, zaczniemy od Ciebie”. Jestem ciekawa, dokąd zaprowadzi nas ta podróż.
Strach, lęk jest nam potrzebny, chroni nas przed niebezpieczeństwem. Gdybyśmy się nie bali, moglibyśmy z łatwością wyrządzić sobie krzywdę. Krótko mówiąc, długo byśmy nie pożyli.
Czy istnieje różnica pomiędzy strachem a lękiem? W psychologii tak. Strach dotyczy konkretnych bodźców, realnego zagrożenia, często łączy się z tym, co się dzieje teraz, w danej obecnej (np.: głośny dźwięk, pies naprzeciwko, szybko jadące samochody). Lęk jest bardziej irracjonalny, nie musi wiązać się z niczym konkretnym.
Strach i lęk towarzyszą nam na co dzień - niektórym bardziej, innym mniej, nie jest nam dany po równo. Jednym z czynników, który ma znaczenie dla poziomu odczuwanego lęku jest temperament.
Lęk jest. I będzie.
Nie zmienia to jednak faktu, że doświadczanie lęku nie jest przyjemne. Lęk bywa po prostu straszny. To on sprawia, że uciekamy, unikamy, rezygnujemy z aktywności, zawęża nam pole uwagi, w lęku nie dostrzegamy potencjalnych możliwości, zbyt silny - paraliżuje, potrafi wręcz odebrać radość z życia. Lęk bywa intensywny, krzyczy: „Uwaga, tygrys!”, choć tygrysów próżno szukać na ulicy. Rozwój mózgu nie nadąża za rozwojem cywilizacji. Nasze ciała wciąż reagują na zagrożenie, jakbyśmy żyli na sawannie, z tym że ilość stresorów dawniej a dziś jest nieporównywalna.
Czego chcielibyście się dowiedzieć o strachu i lęku? Co Was najbardziej interesuje?