Justyna Wiąckiewicz - moje miejsce

Justyna Wiąckiewicz - moje miejsce Zmiękczam. Koję. Pozwalam.

Zbyt często zdaje się nam w momentach granicznych, że stoimy przed wyborem jednej z zaledwie dwóch dróg: życia lub śmier...
22/04/2026

Zbyt często zdaje się nam w momentach granicznych, że stoimy przed wyborem jednej z zaledwie dwóch dróg: życia lub śmierci, prawdy lub kłamstwa, dobra lub zła.

Utarty dualizm, do którego nawykliśmy rozpuszcza się jednak, gdy pozwalamy sobie dłużej pozostać w miejscu potencjalności.

Przypomina to stanie przed oświetlonym obrazem Caravaggia, z którego wraz z upływem czasu wyłaniają się wszystkie subtelności, których nie dostrzegaliśmy w pierwszej chwili.

W tym momencie stania z czystym "nie wiem" przyzwalającym na stopniowe ogałacanie nas z poczucia bezpieczeństwa może - gdy jesteśmy wystarczająco wytrwali i cierpliwi - odsłonić się niespodziewana różnorodność możliwości.

"Jest to, być może, najcięższa próba. Nic nie jest gwarantowane, wypełnia nas niepewność, a ścieżki, po których się wówczas poruszamy, pozbawione są znaków rozpoznawczych. Przesmyk wiodący na zewnątrz otwiera się wyłącznie tam i wyłącznie wtedy, gdzie i kiedy coś może być i zarazem może nie być. Jeśli coś (ktoś) zawsze musi być, mamy do czynienia z unieruchomieniem. Jeśli ktoś (coś) zawsze przepada w odmętach czasu, mamy do czynienia z zatratą. Jedynie potencjalność - której domeną jest również literatura - zatrzymuje machinę wiecznego powrotu i pozwala na konfrontację z nieprzewidywalnym" - pisze autor "Od-tworzenia".

Jest to moment grozy, wyzwolenia i kontemplacji. Opisany wielokrotnie w literaturze i dostępny dla doświadczenia w medytacji.

To dlatego warto sięgnąć po eseje o potencjalności Grzegorza Jankowicza, by odnaleźć w nich słowa, które mogą pomóc nam nie uciec zbyt szybko z miejsc skrywających obfitość możności.

Uważność jest jak mięsień - jeśli regularnie wykonujemy ćwiczenia mięsień pozostaje zdrowy, sprawny i elastyczny. Podobn...
16/04/2026

Uważność jest jak mięsień - jeśli regularnie wykonujemy ćwiczenia mięsień pozostaje zdrowy, sprawny i elastyczny. Podobnie jest z uważnością.
Jeśli uczymy się kierować uwagę na wybrany punkt rozwijamy zdolność koncentracji, skupienia i trwałej pamięci.

Gdy uwaga, z natury ruchliwa jak małpka, znajdzie kotwicę, do której może z łatwością powracać po rozproszeniu, wzmacnia pamięć krótko- i długotrwałą, i żłobi ścieżki neuronalne, które wspierają procesy uczenia się.

Dlatego dziś, z grupą dzieci mających za sobą 8-tygodniowy trening uważności, zaczęliśmy od jak najwyraźniejszego poczucia kotwicy - ciała i oddechu. Dopiero potem ćwiczyliśmy w parach skupianie uwagi. A na koniec pracowaliśmy z mnemotechniką - korzystając z urokliwych "kart milowych" - łącząc pamięć z wyobraźnią, skojarzeniami i emocjami.

Regularne spotkania są dla dzieci okazją do złapania oddechu w codziennym natłoku zajęć oraz spędzenia czasu w przyjaznym gronie, by rozwijać mięsień życzliwej uwagi, zdolność koncentracji i radość z bycia razem.

Oby mój i twój osobisty grób, pośrodku ciemnej nocy, mógł stać się źródłem życia obraz "Anastasis" autorstwa Dorota Berg...
04/04/2026

Oby mój i twój osobisty grób, pośrodku ciemnej nocy, mógł stać się źródłem życia

obraz "Anastasis" autorstwa Dorota Berger malarstwo

Choroba, starość i śmierć.Miłość, szczęście i radość. Wszystko jest ulotne.Wszystkie są jak mała kropla rosy, błysk błys...
30/03/2026

Choroba, starość i śmierć.
Miłość, szczęście i radość.
Wszystko jest ulotne.
Wszystkie są jak mała kropla rosy,
błysk błyskawicy,
bańka pływająca na nieruchomym strumieniu...

Odpuść, odpuść, a wiatr nigdy cię nie poruszy.
Zrób wydech do samego końca!
Uśmiechnij się.
Każdy dzień jest dobrym dniem.

Roshi Baker

W sobotę był dobry dzień intensywnej praktyki w warszawskim zendo Fundacja Kannon z pełną mocy i czułości mową Kogena Czarnika (komentarz do ostrych jak brzytwa słów mistrza Lin Chi).

Długie siedzenie z innymi, w tej samej przestrzeni i w tym samym czasie, tworzy niepowtarzalne miejsce mocy, którego smak zostaje na długo w ciele, sercu i umyśle.

Dziękuję za tę możliwość.

Nie trzeba niczego wymyślać, ale raczej przyjmować to, co życie wymyśliło dla nas.Pablo d'OrsŻycie wymyśliło, że w końcu...
24/03/2026

Nie trzeba niczego wymyślać, ale raczej przyjmować to, co życie wymyśliło dla nas.

Pablo d'Ors

Życie wymyśliło, że w końcu spotkamy się poza szklanym ekranem monitora. Że popatrzymy sobie w oczy, że wypijemy kawę przy jednym stoliku, że opowiemy sobie o mindfulnesowych zajawkach w relacjach i na poduszce.

Z otwartością na przyjmowanie wszystkiego, co dla nas jeszcze wymyśli życie!

Monika jest doświadczoną nauczycielką mindfulness i compassion oraz kursu DMMC (Deepening Mindfulness and Mindfull Communication), providerką TRE, trenerką PCM (Process Communication Model). Obecnie rezyduje na Lubelszczyźnie, więc warto korzystać z oferowanych przez nią dobrodziejstw!
👇
Be Well. Pracownia rozwoju.

Przyjmuję wszystko, co jest mi dane (wdech)Oddaję wszystko, co mam (wydech)Wiosenne odwiedziny u siebie przez oddech z ....
21/03/2026

Przyjmuję wszystko, co jest mi dane (wdech)
Oddaję wszystko, co mam (wydech)

Wiosenne odwiedziny u siebie przez oddech z .wielobob. Dziękuję!

By prawdziwie wyzdrowieć, potrzebujemy przyjąć z czułością najtrudniejsze części nas samych. Droga do pełni prowadzi prz...
16/03/2026

By prawdziwie wyzdrowieć, potrzebujemy przyjąć z czułością najtrudniejsze części nas samych. Droga do pełni prowadzi przez oddanie głosu naszym najbardziej wstydliwym strategiom radzenia sobie, wysłuchanie ich uważnie i pozwolenie na zagojenie się ran, które te części nas samych w sobie noszą. Terapia polega zatem nie na odejmowaniu objawów, ale na ich akceptacji - a dopiero potem transformacji. Zaakceptowane cierpienie łatwiej nas opuszcza.

fr. rozdziału 5

Książka Sabina Sadecka - terapia traumy, wiedza i miłość nie jest do czytania.

Jest do przeglądania się w niej, do uważnego badania swoich miękkich i stwardniałych miejsc, do spotykania się z tym, co chce się ukryć przed wzrokiem, do stopniowego rozbrajania zaminowanych pól czucia i świadomości, do łagodnego zbliżania się ku drżącym komorom serca, do udrażniania zapętlonych aksonów lęku.

Jest jak mapa wyznaczająca ścieżki odzyskiwania dostępu do pełni życia. Powoli. W tempie wyznaczonym przez osobisty rytm oddechu.
Nie ma w niej dróg na skróty. Przeciwnie. Jest wiele przystanków, miejsc wymagających długiego odgruzowania, objazdów w kierunku szerszej perspektywy, ograniczeń prędkości.

Leży na moim stoliku od miesiąca. Czytana dawkami. Dozowana w ilości możliwej do zmetabolizowania w całości.

To książka przeżyta. Uprzednio doświadczona. I dlatego mądra. Więc odważ się po nią sięgnąć jeśli, tak jak i mnie, woła cię głębia Życia.

Powrót do Lusse.Piękny czas ciszy niosącej wytchnienie.Wiele godzin siedzenia i pozwalania chwilom być dokładnie takimi,...
22/02/2026

Powrót do Lusse.
Piękny czas ciszy niosącej wytchnienie.
Wiele godzin siedzenia i pozwalania chwilom być dokładnie takimi, jakie są. Nie bez zmagania, by umysł w końcu odpuścił. Ale tak to już jest, że opary naszego szaleństwa opadają długo.

Nauczycielem, bez słów, był dla mnie krajobraz Wogezów, codziennie inny: w bieli śniegu, w puchu mgieł, w barwach słońca i strugach deszczu. W każdej z tych odsłon zachwycający, przeobrażający się z momentu na moment.
I powracająca codziennie mantra z Sutry Serca:
"umysł nie jest przeszkodą, a gdy nie ma przeszkód lęk znika".

Błogosławione minuty akceptacji, bez dążenia i walki przypomniały mi skutecznie, że szczęście otacza nas zewsząd. Wystarczy mu pozwolić się odsłonić.

Życzliwej i szlachetnej sandze mnichów i mniszek dziękuję za unoszącego się w powietrzu ducha połączenia i dobroci. Ludziom z poduszek obok - za wytrwałość we wspólnym nieuciekaniu. Czasowi za nieustępliwą cierpliwość dla moich wewnętrznych dialogów.

Niech owoce tego czasu służą zarówno mnie, jak i wszystkim żywym istotom, z którymi się zetknę.

Praktykowanie medytacji polega na byciu obecnym niczym widz na widowni oraz towarzyszeniu narodzinom i śmierci wszystkie...
14/02/2026

Praktykowanie medytacji polega na byciu obecnym niczym widz na widowni oraz towarzyszeniu narodzinom i śmierci wszystkiego, co się dzieje na scenie naszej świadomości. Dokąd zmierza to, co umiera? Skąd pochodzi to, co rodzi się w umyśle? Co znajduje się między śmiercią jednej rzeczy a narodzinami innej? Czuję, że to właśnie w tej przestrzeni muszę zamieszkać i trwać; z tego źródła tryska odwieczna mądrość.

Pablo d'Ors
_____________________________________

Raz w miesiącu siadamy wspólnie w tym miejscu obserwując narodziny i śmierć wszystkiego, co pojawia się chwila po chwili. Dzięki temu stajemy się mniej uwikłane w teatr cieni, a bardziej obecne w prawdziwym życiu - widząc, co dzieje się w umyśle zakotwiczamy się w ciele podtrzymywanym przez opiekunczą ziemię.

Przychodzimy się urealniać wyłamując się spod przymusu osiągania celów, kontroli i opuszczania siebie dla realizacji zadań.
Siadamy by przyglądać się uważnie temu, co jest, doświadczając, że można przestać uciekać przed lękiem, bólem, pomieszaniem. Że można robić na to trochę więcej miejsca.

To ryzyko odwdzięcza nam się za każdym razem poczuciem, że nie jesteśmy same, ale połączone z innymi czującymi istotami, które tak jak my chcą być szczęśliwe, bezpieczne i wolne.

To skarb, móc siadać razem w cichej obecności wraz z Wami. Dziękuję ♡

Cisza, gdy ją pielęgnujemy i zachowujemy, coś z nami robi. Otwiera, pogłębia, uwrażliwia, urealnia i przemienia. W sposó...
31/01/2026

Cisza, gdy ją pielęgnujemy i zachowujemy, coś z nami robi. Otwiera, pogłębia, uwrażliwia, urealnia i przemienia. W sposób łagodny i zaskakujący zarazem.

Dzisiejszą całodniową sesją praktyki w ciszy zakończyłyśmy w kobiecej grupie jesienno-zimową edycję kursu Życia Opartego na Uważności (Mindfulness Based Living Course).
To był proces obfitujący w odkrycia, wzruszenia, czasem zmagania.

Ja, jako trzymająca przestrzeń dla grupy, doświadczyłam szczególnie wyraźnie dwóch dobrodziejstw tego, niemal 4-miesięcznego, czasu:

1. program opracowany przez brytyjskich nauczycieli Mindfulness Association ma swoją strukturalną mądrość, przejrzystość i spójność, więc można mu ze spokojem zaufać i dać się prowadzić krok po kroku ku coraz pełniejszej obecności

2. siła i bogactwo grupy, która jest zarówno miejscem osobistego doświadczania jak i wymiany pomiędzy uczestnikami pozwala nie tylko głęboko uświadomić sobie, co jest żywe w nas indywidualnie, ale połączyć się z innymi na poziomie wspólnego człowieczeństwa.

Za wszystkie wspólne momenty dotykania ciszy, dźwięków, oddechu w ciele, umysłu w pogoni i spokoju, serca w poruszeniu i ukojeniu... dziękuję pięknej grupie kobiet wytrwałych i szlachetnych.

Niech uważność Wam towarzyszy i niesie przez życie! Do następnego spotkania w praktyce! ♡

Stoimy na macie jak drzewa. Mocno wrośnięte korzeniami w ziemię. Stopy złączone blisko siebie. Cały czas pracują, by cia...
22/01/2026

Stoimy na macie jak drzewa.
Mocno wrośnięte korzeniami w ziemię.

Stopy złączone blisko siebie. Cały czas pracują, by ciało zachowało równowagę.

W cichej obserwacji zauważamy mikroruchy palców, pięt, krawędzi stóp. Niektórzy dostrzegają zatrzymany w połowie oddech.

Cała uwaga jest w ciele. Nie ma myśli o jutrzejszym sprawdzianie, dzisiejszej kłótni z koleżanką i wczorajszym marudzeniu przed wyjściem do szkoły.

Jest tylko tu i teraz. Moje żywe ciało.
I zaciekawienie jak jest.

Potem siadamy i wyciągamy ręce daleko przed siebie. Przeciągamy się jak małe dzieci. Czujemy napięte mięśnie pleców i oddech teraz zupełnie inny, głęboki. Czoło odpoczywa na macie.

Godzina takiej otwartej obserwacji siebie w ciele, z wybuchami śmiechu, gdy się przewracamy tracąc równowagę lub narzekamy na dyskomfort różnych partii mięśniowych pozwala odpocząć głowie od ciągłego zajmowania się analizowaniem martwieniem i wspominaniem. Cały wewnętrzny system odpoczywa.

"Proszę pani, kiedy następne zajęcia? Może jutro?"

Uśmiecham się. Bo i mnie, tak jak dzieciom, było dobrze pobyć
- w ciele,
- razem,
- z uwagą na bieżącym czuciu, oddechu i ruchu.

Więc następne pewnie niebawem:)

Dziękuję ♡

Zajęcia inspirowane treściami książki "Joga dla dzieci i ich dorosłych. 100 fajnych ćwiczeń jogi i mindfulness do wspólnej praktyki" autorstwa Katherine Priore Ghannam od CoJaNaTo

Intymnie, cicho i uważnie chodziłam dzisiaj po szarej posadzce Muzeum Narodowe w Lublinie  sycąc oczy kolorami, formami ...
29/12/2025

Intymnie, cicho i uważnie chodziłam dzisiaj po szarej posadzce Muzeum Narodowe w Lublinie sycąc oczy kolorami, formami i światłem zatrzymanym na płótnach polskich malarzy należących do tzw. szkoły monachijskiej w XIX i XX wieku.
I choć dominującym tonem wystawy "Monachijczycy" zdaje się być rozumiana po sienkiewiczowsku polskość to mnie zachwyciły zgoła inne elementy. Mianowicie...

1. detale - zapierająca dech szczegółowość i precyzja zmuszała mnie do stania przed niejednym obrazem nad miarę długo, żeby - na przykład - wchłaniać urok opadłych płatków kwiatu umieszczonego w pracowni malarskiej ukazanej na płótnie Maleckiego

2. technika pracy pastelami - niewiarygodny potencjał malarski w kredce Wyczółkowskiego ("Portet Edwarda Chmielarczyka") czy Stryjeńskiej

3. operowanie kolorem u Brandta czy Wierusza-Kowalskiego po prostu przeniosło moje oczy, serce i ciało na rozległe, zimowe, zmierzchające równiny Polesia, po których chodzą wilki lub mknie z impetem trójkonny zaprzęg

Z nieukrywaną przyjemnością i rodzajem wzruszenia schodziłam po schodach lubelskiego zamku ciesząc się, że nie muszę już koniecznie jechać do Warszawy, Krakowa, Amsterdamu czy Londynu, by obejrzeć kawał dobrej sztuki. Że mogę wyjść w zwyczajne, szare popołudnie na spacer w kierunku Bramy Grodzkiej i kilka kroków dalej spotkać się z pięknem najwyższej klasy.

https://facebook.com/events/s/monachijczycy-gierymscy-stryje/801759899456093/

Adres

Śródmieście
Lublin
20-016

Telefon

+48510052932

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Justyna Wiąckiewicz - moje miejsce umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Dlaczego UWAŻNA ŻABKA...

UWAŻNA/U-ważna - otwarta na siebie i świat dokoła, zainteresowana odkrywaniem tajemnic życia/cenna, istotna, zajmująca pierwsze miejsce na liście priorytetów...

ŻABKA - małe zielone zwierzątko o wielu przymiotach, a może dziecko wiecznie ruchliwe i “rechoczące”... a może pieszczotliwie o kimś drogim i kochanym i bliskim

W UWAŻNOŚCI DLA DZIECI jest to wszystko: otwartość, ważność, skaczący smyk i pełna życzliwości bliskość... a nawet żaba (coś o tym wie Eline Snel:).

Wszyscy chcemy być dla kogoś cenni i ważni, chcemy być otoczeni miłością, chcemy ochronić w sobie niewinność dziecka, chcemy doświadczać otwartości. A jeśli chcemy, to należy się starać, by świat stawał się miejscem, gdzie można tak żyć. Trzeba przebudować ten świat od fundamentów, czyli od dzieci, które jutro będą o nim decydować.