Beata Drewienkowska - Umysł Mistrza

Beata Drewienkowska - Umysł Mistrza

Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą - Św. Augustyn

Klasa nie krzyczy. Klasa potrafi przyjąć człowieka.Charakter i klasa człowieka ujawnia się nie w deklaracjach, lecz w za...
25/01/2026

Klasa nie krzyczy. Klasa potrafi przyjąć człowieka.

Charakter i klasa człowieka ujawnia się nie w deklaracjach, lecz w zachowaniu relacyjnym w tym, jak ktoś wita, jak reaguje i czy potrafi być obecny wtedy, gdy nie ma już nic do ugrania.

Miałam okazję pracować z Andrzej Grzebyk jako psycholog sportu w najtrudniejszym etapie jego kariery — w czasie poważnej kontuzji, która zatrzymuje nie tylko ciało, ale też całą narrację sukcesu. Gdy zgasły światła, został przy nim niewielki krąg ludzi. Wielu innych po prostu się odwróciło. To mechanizm, relacje oparte na użyteczności rzadko wytrzymują próbę kryzysu.

Nasza współpraca po pewnym czasie zakończyła się naturalnie. Później spotkaliśmy się na imprezie charytatywnej, gdzie wspólnymi siłami — licytując koszulkę Andrzeja oraz moje zajęcia — realnie pomogliśmy chorej dziewczynce, zbierając bardzo konkretną, znaczącą kwotę. Bez kamer, bez narracji pod publikę, bez potrzeby przypisywania sobie zasług. Po prostu działanie.

Po dłuższym czasie spotkaliśmy się teraz na MMA CAMP, którego jestem współorganizatorką i psychologiem sportu, a Andrzej trenerem. I właśnie tam jego postawa wybrzmiała najmocniej. Zostałam przyjęta z autentyczną serdecznością — ciepło, naturalnie, z uważnością i szacunkiem. Bez dystansu, bez napięcia, bez potrzeby udawania. Tak zachowuje się człowiek z klasą.

Do tego pełna dostępność dla uczestników, realna obecność, cierpliwość i zaangażowanie — niemal przez całą dobę. Bez pozy, bez ego, bez medialnej twardości.

Chcę to powiedzieć jasno, jestem dumna z Andrzeja jako człowieka. I chcę Ci, Andrzej, podziękować — za klasę, za serdeczność, za spójność między tym, kim jesteś w kryzysie, a tym, kim jesteś dziś. To klasa, której nie da się kupić wyświetleniami, pustymi vlogami ani głośną narracją o sobie.

Życząc Ci wszystkiego, co najlepsze, trudno wskazać coś cenniejszego niż to, co już masz czyli piękną i kochającą żonę, wspaniałą córkę i wiernego psa. No chyba że los dorzuci jeszcze jedną córkę albo synka — wtedy bilans szczęścia będzie naprawdę pełny 😊

Na koniec morał dla nas wszystkich — prosty i niewygodny, niektórym tej klasy po prostu brakuje. Ja nie oczekuję wielkich gestów ani deklaracji. Oczekuję rozmowy. A do rozmowy potrzebna jest jedna rzecz, której nie da się udawać,prawdziwa odwaga bycia człowiekiem.

CZY JESTEM Z ZAWODNIKIEM W NAROŻNIKU?Nie. I nie ma takiej potrzeby.Moja praca kończy się przed walką, a nie w jej trakci...
21/01/2026

CZY JESTEM Z ZAWODNIKIEM W NAROŻNIKU?

Nie. I nie ma takiej potrzeby.
Moja praca kończy się przed walką, a nie w jej trakcie. Zawodnik wchodzący do klatki powinien być już mentalnie przygotowany, emocjonalnie stabilny, skoncentrowany i gotowy do działania.

Jeśli w narożniku potrzebny byłby psycholog, oznaczałoby to, że proces przygotowania mentalnego został przeprowadzony niewłaściwie.

Mózg zawodnika pracuje w warunkach wysokiego pobudzenia. Kora przedczołowa – odpowiedzialna za uwagę, decyzje i kontrolę impulsów – musi otrzymywać krótkie, jednoznaczne i spójne komunikaty.

Każdy dodatkowy głos w narożniku to
więcej bodźców, większe przeciążenie poznawcze, większe ryzyko utraty koncentracji.

Psycholog nie wydaje komend taktycznych.
Nie prowadzi game planu.
Nie zarządza przebiegiem walki.
Nie ma tam funkcji operacyjnej.

Regulacja emocji, stresu i koncentracji musi być zautomatyzowana przed startem, a nie prowadzona „na żywo” przy klatce.
W dniu walki nie buduje się formy mentalnej – ją się tylko realizuje.

Kiedy jestem na gali i wchodzę na backstage, wykonuję inną pracę. Obserwuję zawodnika z dystansu,jego zachowanie, mowę ciała, reakcje na presję, sposób regulacji emocji i koncentracji. To materiał do kolejnych przygotowań, a nie do bieżącej interwencji.

Psycholog sportu nie jest od „ratowania” zawodnika w trakcie walki. Jest od tego, żeby zawodnik nie potrzebował ratowania.

Obecność psychologa w narożniku bardzo często nie służy zawodnikowi, ale wizerunkowi osoby stojącej w narożniku.
To sposób na bycie widocznym w kamerach, budowanie marki osobistej, a czasem także na wzmacnianie własnego poczucia wartości poprzez „bycie częścią”. Z perspektywy nauki nie przekłada się to na realną poprawę wyniku sportowego.

W narożniku mają być ludzie od techniki, taktyki. Ja przygotowuję głowę.
Trener prowadzi walkę, Zawodnik realizuje.

Zawodnik w klatce nie potrzebuje terapeuty.
Potrzebuje planu, koncentracji i własnej, dobrze przygotowanej psychiki. Dlatego nie zobaczycie mnie w narożniku zawodnika.
Zamiast tego częściej spotkacie mnie na backstage’u – z notatnikiem w ręku, obserwującą, analizującą i zbierającą dane do dalszej pracy.

Bo psychologia sportu nie polega na byciu widocznym w kamerach. Polega na tym, żeby zawodnik był gotowy, zanim kamery się włączą.

®️

Do kolejnej walki Klaudia Syguła w UFC zostały 3 tygodnie.To efekt pracy, determinacji, trudnych decyzji i wyborów, któr...
20/01/2026

Do kolejnej walki Klaudia Syguła w UFC zostały 3 tygodnie.

To efekt pracy, determinacji, trudnych decyzji i wyborów, które nie zawsze były łatwe – ale były właściwe i z tego jestem dumna jako psycholog sportu Klaudii. Nie zdradzę, nad czym pracujemy podczas sesji, ale wiem jedno. Klaudia idzie swoją drogą świadomie, z charakterem i pełnym zaangażowaniem. Będzie w 100% gotowa.

07.02 – oglądamy i wspieramy.
Klaudia to wspaniała kobieta, ogromnie wdzięczna za każdą pomoc i każde wsparcie. To będzie polska gala w Las Vegas – z niesamowitym Jakub Wikłacz i reprezentantem Lubelszczyzny, Husarzem Michalem Oleksiejczuk 💪🏻

„Silni w Środku”Twoje dziecko zasługuje na to, by czuć się pewnie, bezpiecznie i spokojnie – nawet w trudnych sytuacjach...
19/01/2026

„Silni w Środku”

Twoje dziecko zasługuje na to, by czuć się pewnie, bezpiecznie i spokojnie – nawet w trudnych sytuacjach. Podczas kolejnej edycji Ferii z Umysłem Mistrza uczymy, jak:

▪️stawiać granice
▪️reagować na presję i agresję
▪️chronić siebie bez przemocy
▪️zachować spokój w stresujących momentach
▪️wiedzieć, kiedy poprosić o pomoc

Tegoroczną edycję ponownie wspiera ambasador projektu – Kamil Gawryjołek zawodnik MMA występujący w organizacji KSW. Kamil nie tylko inspiruje sportowo, ale również aktywnie angażuje się w rozwój młodych ludzi, prowadząc zajęcia, które uczą dyscypliny, odpowiedzialności i mądrego reagowania w trudnych sytuacjach.

To nie są zwykłe ferie.
To czas, w którym dzieci i młodzież rozwijają odporność psychiczną, asertywność oraz umiejętność ochrony siebie – z głową i bez agresji.

Szanuję siebie. Stawiam granice. Zachowuję spokój. Jeśli te wartości są dla Ciebie ważne – dołącz do nas.

📅 16-20.02.2026 - grupa młodsza (7-11)
23-27.02.2026 - grupa starsza (12-16)

Ważne ‼️
Dbamy o najwyższą jakość naszych zajęć, dlatego pracujemy w bardzo małych grupach – maksymalnie do 12 osób.
Pozwala nam to skupić się na każdym dziecku indywidualnie i zapewnić realne wsparcie w rozwoju ważnych umiejętności.
Liczba miejsc jest ściśle ograniczona.

Widzimy się w Centrum Przygotowania Mentalnego Umysł Mistrza, ul. Wojciechowska 9A (budynek W9) w Lublinie

ps. Już w tym tygodniu pokażemy pełny plan ferii – obserwujcie nas uważnie!

501503294 - Beata
535325875 - Łukasz

Partnerzy Ferii z Umyslem Mistrza
———————————————————
Nadbużański Bieg Pod Prąd
Extreme Hobby
My Business Academy
Kamil Gawryjołek- Trenuj z Małym
Amazonki Rugby Lublin
Tomaszowice na sportowo

Droga, profesjonalizm i zaufanie!Relacja psycholog–zawodnik w sporcie wyczynowymNaszą współpracę z Kubą Wikłaczem rozpoc...
12/01/2026

Droga, profesjonalizm i zaufanie!
Relacja psycholog–zawodnik w sporcie wyczynowym

Naszą współpracę z Kubą Wikłaczem rozpoczęliśmy w październiku 2022 roku – w kluczowym momencie jego kariery, tuż przed walką z Sebastianem Przybyszem o pas mistrza KSW. Od początku było jasne, że nie chodzi o jednorazowe wsparcie mentalne, lecz o długofalowy, systemowy proces oparty na jasno określonych standardach, odpowiedzialności i pełnym profesjonalizmie.

Za nami obrony mistrzowskiego pasa, ale również momenty wymagające szybkich, trafnych i przede wszystkim korzystnych dla Kuby decyzji. Sport wyczynowy to nie tylko sukcesy – to także presja, niepewność, konieczność adaptacji i odporność psychiczna na zmieniające się warunki. Właśnie w takich momentach kształtuje się realna wartość pracy psychologicznej.

Równolegle funkcjonuje doskonale dobrany sztab trenerski, którego struktura, kompetencje i styl pracy są precyzyjnie dopasowane do cech charakterologicznych Kuby. To nie przypadek – to świadoma konstrukcja środowiska, które wzmacnia jego mocne strony, stabilizuje proces i pozwala utrzymywać najwyższy poziom przygotowania sportowego.

Wspólnie z Kubą wypracowaliśmy model współpracy oparty na zaufaniu, jasno określonych rolach, wysokich standardach pracy, oraz konsekwencji w realizacji celów.
To nie jest relacja koleżeńska. To relacja profesjonalna, zawodnik – psycholog sportu. Oparta na odpowiedzialności, poufności i pełnym zaangażowaniu w proces rozwoju.

Kuba od początku miał jasną wizję swojej drogi. Pas KSW nie był metą – był etapem. Obrony pasa nie były celem – były potwierdzeniem gotowości. UFC nie jest marzeniem – jest konsekwencją pracy.

Najbardziej wyróżnia go jednak hierarchia wartości, na tle współczesnych trendów, najpierw sport – w pełnym tego słowa znaczeniu – a dopiero później wszystko, co ważne, lecz niekoniecznie pilne.

Już 7 lutego Kuba Wikłacz zawalczy na polskiej gali UFC w Las Vegas, reprezentując Polskę razem z Michałem Oleksiejczukiem i Klaudią Sygułą. To kolejny krok na drodze, która nie opiera się na hałasie, lecz na standardach. Nie na deklaracjach, lecz na konsekwencji. Nie na chwilowych emocjach, lecz na długofalowej wizji.

Bo prawdziwy profesjonalizm nie krzyczy.
On pracuje – każdego dnia.

PS:
Pierwsze zdjęcie pochodzi z 4 grudnia 2022 roku – dnia, w którym medialnie ogłosiliśmy naszą współpracę. Drugie zostało wykonane wczoraj, podczas sesji online. Dwa pozostałe to efekt prawie 3,5 roku wspólnej drogi, konsekwentnej pracy i realizowania wysokich standardów, które Kuba stawia sobie od samego początku.

Mózg sportowca uczy się szybciej na podstawie interpretacji zdarzeń niż samych zdarzeń. To nie błąd obniża pewność siebi...
08/01/2026

Mózg sportowca uczy się szybciej na podstawie interpretacji zdarzeń niż samych zdarzeń. To nie błąd obniża pewność siebie, lecz znaczenie, jakie mu nadajemy.

Przekonania nie są zapisem rzeczywistości, tylko modelem roboczym mózgu, który powstał, by przewidywać i chronić.
Problem zaczyna się wtedy, gdy zaczynamy traktować ten model jak fakt, a nie hipotezę do sprawdzenia.

Dziękuję dziewczyny 🫶

🧠⚽ Głowa gra tak samo jak nogi!

Piłkarki naszej drużyny CLJ U-18 wzięły udział w sesji z psychologiem sportu. To ważny element szkolenia, który pomaga lepiej radzić sobie ze stresem, presją meczową i emocjami – zarówno po zwycięstwach, jak i po trudniejszych momentach. 💪

Świadomość, koncentracja, pewność siebie i umiejętność pracy w zespole to kompetencje, które buduje się nie tylko na boisku. Takie spotkania pokazują, że rozwój mentalny jest równie istotny jak trening fizyczny i techniczny. 👤

Dziękujemy Łukasz Kozak / Beata Drewienkowska - Umysł Mistrza 🙏

GROT - Zakład Przetwórstwa Mięsnego

Co się stało z naszym instynktem przetrwania?Tragedia w Szwajcarii odsłania coś, o czym od dawna mówię na szkoleniach kt...
03/01/2026

Co się stało z naszym instynktem przetrwania?

Tragedia w Szwajcarii odsłania coś, o czym od dawna mówię na szkoleniach które prowadzę, coraz częściej reagujemy nie na rzeczywistość, lecz na to, jak będzie ona wyglądała … w kadrze. Ogień pojawia się na suficie, dym gęstnieje, sekundy mają znaczenie — a jednak telefony wędrują w górę. Nagrywanie, pozowanie, luz. Jakby zagrożenie było kolejną „atrakcją”, nie realnym niebezpieczeństwem.

Dlaczego tak się dzieje?

To nie jest kwestia „złej młodzieży”. To zderzenie kilku mechanizmów:
- normalcy bias — mózg odmawia przyjęcia, że dzieje się coś naprawdę groźnego, więc utrzymujemy pozory normalności,
- efekt widza — skoro nikt nie panikuje, ja też nie muszę,
- dopamina social mediów — nagranie staje się ważniejsze niż działanie,
- odłączenie od ciała — czujemy emocje przez ekran, nie przez sygnały zagrożenia,
- iluzja kontroli — „mam telefon, więc kontroluję sytuację”, choć to tylko złudzenie.

W tym samym czasie — przy wyjściu — działa zupełnie inny mechanizm, panika tłumu. Wąskie przejście, napór, upadki, zator. Gdy ciało walczy o tlen i przestrzeń, mózg przechodzi w tryb „przetrwaj za wszelką cenę”. Rozsądek znika. Zostaje instynkt.

Ta tragedia pokazuje brutalną prawdę,
cywilizacja nauczyła nas dokumentować zagrożenie — ale nie nauczyła większości z nas reagować i ewakuować się z niego.

To nie jest oskarżenie młodych.
To oskarżenie świata, który ich ukształtował, szkoły bez edukacji kryzysowej, rodziców chroniących przed odpowiedzialnością, kultury lajków, która nagradza spektakl zamiast rozsądku.

W sytuacjach granicznych liczy się jedno,
rozpoznać zagrożenie i działać. Natychmiast.
Uczmy tego. Ćwiczmy scenariusze. Rozmawiajmy o tym, jak zachowuje się mózg w panice. Uczmy, jak przełączać się z „nagrywaj” na „działaj”.

Bo algorytmy social mediów nie uratują nikogo. Ratuje świadomość, przygotowanie i decyzja w pierwszych 30 sekundach. A jeśli z tej tragedii wyciągniemy tylko szok — niczego się nie nauczymy i historia się powtórzy.

Bo w sytuacjach granicznych nie liczy się lajków. Liczą się sekundy. Decyzje. I życie. Bierzmy odpowiedzialność za słowa — bo słowa programują zachowania.
Patrzmy szerzej niż ekran. Nie zatracajmy się w tej bezmyślności, która robi tzw. „content”.

Morał jest prosty i brutalny, albo nauczymy się stawiać człowieka ponad lajkiem,
albo dalej będziemy świadkami sytuacji, w których ktoś trzyma telefon — tam, gdzie powinien trzymać wyciągniętą rękę do pomocy.

🖤🖤🖤

W tłumie, w chaosie — zobaczyłam człowieczeństwo, nie lot, nie wyspa — największą lekcją byli ludzie …Ten wyjazd miał by...
02/01/2026

W tłumie, w chaosie — zobaczyłam człowieczeństwo, nie lot, nie wyspa — największą lekcją byli ludzie …

Ten wyjazd miał być lekki, piękny i przyjemny. Sylwester, lot o 6:50, kilka godzin i jesteśmy na miejscu. Zamiast tego — chaos. Odwołania. Cisza tam, gdzie powinna być informacja. Tłum. Walizki zamiast krzeseł, podłoga zamiast hotelowego łóżka. Czternaście godzin czekania. A potem Sylwester … w samolocie.

W pewnym momencie poczułam, jak napięcie rośnie do granic. I właśnie wtedy wydarzyło się coś, co mną poruszyło bardziej niż cała ta podróż.

Ludzie — zmęczeni, wkurzeni, zmarznięci, głodni — zaczęli zachowywać się jak drużyna. Bez wielkich deklaracji. Ktoś oddał swoje miejsce. Ktoś przyniósł komuś wodę. Ktoś podzielił się jedzeniem, bo w restauracjach nie było już nic. Ktoś zapytał obcą osobę: „Jak Pani? Da radę?”.

I nagle okazało się, że najcenniejszym „luksusem” nie jest hotel, Nowy Rok ani nawet czas. Tym luksusem było miejsce na krześle, kawałek kanapki i czyjaś obecność obok.

Jako psycholog wiem jedno, w sytuacjach, w których wszystko nam się wymyka, nasze emocje szukają zakotwiczenia. I często znajdują je w drugim człowieku. Nie w idealnej organizacji, nie w planie awaryjnym — w człowieku. Widziałam, jak ludzie przestawali myśleć tylko „ja”, a zaczynali myśleć „my”. Jakby w środku całego tego bałaganu pojawiało się niewidzialne porozumienie: „Przetrwamy — razem”.

Były uśmiechy. Były krótkie żarty. Były życzenia. Ktoś tańczył w przejściu, ktoś klaskał, ktoś po prostu trzymał kogoś za ramię. I to nie było udawane. To było prawdziwe. Nie życzę nikomu takiego Sylwestra. Ale jednego życzę — żebyśmy umieli zachowywać się tak dla siebie … bez kryzysu. Bez opóźnień. Bez przymusu.

Na Maltę dotarliśmy. Ale najważniejsza lekcja wydarzyła się wcześniej, wśród zmęczenia, rozczarowania i złości okazało się, że w człowieku jest o wiele więcej dobra, niż czasem zakładamy. Na 2026 rok życzę nam właśnie tego, mniej obojętności, więcej serca.Mniej ocen, więcej rozmowy.
Mniej „to nie moja sprawa”, więcej „jestem obok”.

Bo nie zawsze wybieramy okoliczności.
Ale zawsze wybieramy, kim w nich jesteśmy.

Najlepszego w Nowym Roku 2026
Umysł Mistrza

Są momenty, które zmieniają sposób, w jaki trenujesz — i w jaki myślisz o sporcie. Ten obóz MMA właśnie taki jest.Przez ...
29/12/2025

Są momenty, które zmieniają sposób, w jaki trenujesz — i w jaki myślisz o sporcie. Ten obóz MMA właśnie taki jest.

Przez kilka intensywnych dni wejdziesz w rytm profesjonalnego campu, trening techniczny, świadome przygotowanie fizyczne, praca nad koncentracją i odpornością psychiczną. Każdy blok ma cel. Każdy detal pracuje na Twój progres.

Spotkasz i potrenujesz z zawodnikami, którzy wiedzą, jak wygrywać.
Arek Wrzosek, Marian Ziółkowski, Damian Janikowski, Andrzej Grzebyk. Zobaczysz z bliska ich proces — i przełożysz najlepsze rozwiązania na swój trening.

Niezależnie od Twojego celu i dotychczasowego poziomu — każdy znajdzie tu coś dla siebie. Dostosujemy intensywność i formę zajęć tak, abyś wrócił z realnym postępem.

Będę z Wami od pierwszego do ostatniego dnia — prowadząc zajęcia grupowe oraz, dla chętnych, indywidualne sesje z psychologii sportu dopasowane do konkretnych potrzeb.

Ten obóz to inwestycja w siebie, w pewność, że trenujesz właściwie, w doświadczenie, którego nie da się „nadrobić” później. Jeżeli czujesz, że to właściwy krok — zrób go teraz. Miejsca szybko znikają, a decyzje podjęte dziś zadecydują o Twoim jutro.

MMA Polska
Martin Lewandowski

Zapraszam
Beata Drewienkowska
psycholog sportu

Jest we mnie dziś dużo zadumy, kiedy patrzę na MMA. Na sport, który mnie urzekł właśnie dlatego, że nigdy nie był prosty...
24/12/2025

Jest we mnie dziś dużo zadumy, kiedy patrzę na MMA. Na sport, który mnie urzekł właśnie dlatego, że nigdy nie był prosty, szybki ani sprawiedliwy.

Widzę coraz częściej, jak bardzo świat sportu – i my razem z nim – zaczynamy patrzeć tylko na jedno:
Czy zapaliło się zielone światło.
Czy była ręka w górze.
Czy „się opłacało”.

Jakby całe lata bólu, zwątpienia, ciszy po porażce, treningów robionych bez kamer i braw nie miały już znaczenia.
Jakby przegrana odbierała prawo do szacunku.

A przecież są zawodnicy, których historia boli właśnie dlatego, że jest prawdziwa.

Paweł Pawlak – człowiek, którego wielu już skreśliło. W ciszy, bez narracji o „powrocie bohatera”, po prostu robił swoje. Dziś jest mistrzem i nie musi niczego udowadniać, bo on nigdy nie przestał być zawodnikiem, nawet wtedy, gdy inni przestali w niego wierzyć.

Borys Mańkowski – trzy porażki jedna po drugiej, momenty, w których łatwiej byłoby odejść niż zostać. A jednak został. I został mistrzem. Nie dlatego, że wszystko mu wychodziło, ale dlatego, że nie oddał siebie wynikowi.

Tomasz Romanowski – droga, na której było więcej pytań niż odpowiedzi. Przegrane, które nie kończyły kariery, tylko ją kształtowały. Wytrwałość, która doprowadziła go do walki o pas, ale przede wszystkim do miejsca, w którym nie trzeba już uciekać przed porażką.

Damian Janikowski – medalista olimpijski, który mógłby żyć wspomnieniem sukcesu, a wybrał trudną, niewygodną drogę MMA. Nie po to, by zawsze wygrywać, ale by pozostać wiernym pasji i pracy, nawet gdy nie wszystko się układa.

Łączy ich coś, czego nie da się zapisać w rekordzie. Oni nie są „swoim bilansem”.
Są ludźmi – z rodzinami, odpowiedzialnością, wątpliwościami, zmęczeniem.
I właśnie dlatego ich droga ma sens.

Dlatego dziś, w czasie Świąt, mam jedno życzenie – szczególnie dla młodych, którzy patrzą na sport jak na egzamin z wartości.

Niech nikt Wam nie wmówi, że porażka czyni Was nikim. Niech nikt nie odbierze Wam prawa do szacunku tylko dlatego, że ręka nie powędrowała w górę. Czasem przegrywa się walkę, ale wygrywa człowieka, którym się staje.

A to są zwycięstwa, które nie gasną po ostatnim gongu. Spokojnych Świąt.
Niech będą bliżej sensu niż wyniku.

zdjęcia archiwum KSW

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim, przede wszystkim bliskości – tej prawdziwej, cichej, uważnej. Bliskośc...
23/12/2025

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim, przede wszystkim bliskości – tej prawdziwej, cichej, uważnej. Bliskości, która nie potrzebuje wielkich słów, lecz obecności.

Niech te Święta będą czasem rozmowy, w której naprawdę słuchamy, i ciszy, w której naprawdę jesteśmy razem. Niech przypomną, że najważniejsze rzeczy w życiu nie dzieją się w pośpiechu, lecz w relacji – gdy patrzymy sobie w oczy, dzielimy się doświadczeniem, emocją, chwilą.

Niech Boże Narodzenie będzie nie tylko wspomnieniem ciepła, ale decyzją, by być bliżej, bliżej ludzi, bliżej siebie, bliżej tego, co nadaje sens.

Bo to właśnie bycie razem, rozmowa i wspólne przeżywanie są największym darem, jaki możemy sobie nawzajem ofiarować – nie tylko w Święta, ale każdego dnia.

Spokojnych, prawdziwych i głęboko przeżytych Świąt.

Umysł Mistrza

Wczoraj w Lubartowska Akademia Sztuk Walki zrobiliśmy krok, który realnie zmienia sposób myślenia o treningu dzieci. Rus...
21/12/2025

Wczoraj w Lubartowska Akademia Sztuk Walki zrobiliśmy krok, który realnie zmienia sposób myślenia o treningu dzieci. Ruszyła stała współpraca z psychologiem sportu dla dzieci.

Na sali spotkały się dzieci trenujące boks, judo oraz zawodnicy BJJ. Różne dyscypliny, różne charaktery, jedno wspólne wyzwanie – emocje, presja, oczekiwania i radzenie sobie z nimi na co dzień.

Dziękujemy rodzicom i klubowi za dojrzałość i zaufanie. Za świadomość, że wsparcie mentalne nie jest „naprawą problemów”, tylko elementem budowania odporności. Bo najlepszy moment na pracę z psychologiem sportu nie jest wtedy, gdy coś się sypie. Najlepszy moment jest wtedy, gdy jest stabilnie. Wtedy dzieci uczą się narzędzi, z których skorzystają później – gdy pojawi się stres w szkole, napięcie w domu, konflikt na podwórku czy presja startu na zawodach.

To właśnie teraz budują fundamenty, jak reagować, jak się wyciszać, jak wracać do równowagi i jak nie gubić siebie, gdy robi się trudno.

Z ogromną dumą podkreślamy, że Lubartowska Akademia Sportów Walki jest jednym z pierwszych klubów w Polsce, który wprowadził regularne zajęcia z psychologii sportu dla dzieci. To nie jest dodatek do treningu. To jego integralna część.

To dopiero początek pięknej drogi. Pracujemy dziś po to, aby jutro dzieci były nie tylko lepszymi sportowcami, ale przede wszystkim silnymi, pewnymi siebie ludźmi.

Dziękujemy

Adres

Wojciechowska 9a
Lublin

Telefon

+48501503294

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Beata Drewienkowska - Umysł Mistrza umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Beata Drewienkowska - Umysł Mistrza:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria