Psyche-Logos Agnieszka Wroblewska

Psyche-Logos Agnieszka Wroblewska diagnoza i terapia psychologiczna osób dorosłych

Zapraszam na terapię. Zwolniło się parę miejsc. Agnieszka Wróblewska tel. 602625730
02/01/2026

Zapraszam na terapię. Zwolniło się parę miejsc. Agnieszka Wróblewska tel. 602625730

Są historie, które łatwo opowiedzieć.
Mają początek, wyraźne „przed” i „po”.
I są takie, które nie mają ani sceny kulminacyjnej, ani jednego dnia, który wszystko zmienił.
Są rozlane w czasie. Ciche. Nienazwane.

Bo jak opisać cierpienie, kiedy naprawdę nic konkretnego się nie wydarzyło?
Nie było przemocy, którą można by wskazać.
Nie było krzyku, którego echo wciąż brzmi w uszach.
Nie było opuszczenia w sensie fizycznym.

Było za to coś trudniejszego do uchwycenia:
emocjonalna pustka.

Dziecko dorastające w takim środowisku często ma wszystko „na zewnątrz”.
Dom. Jedzenie. Ubrania.

Ale wewnątrz czegoś brakuje.
Nie ma kogoś, kto naprawdę zauważa.
Kto reaguje na emocje z ciekawością i spokojem.
Kto potrafi być przy smutku, strachu, zagubieniu – bez oceniania, bagatelizowania, poprawiania.

Dziecko uczy się wtedy bardzo wcześnie, że emocje są problemem.
Że lepiej ich nie pokazywać.
Że trzeba być grzecznym, samodzielnym, niewymagającym.
Że bliskość jest niepewna, a uwaga – warunkowa.

Nie ma jednego momentu traumy.
Jest codzienność, w której coś się systematycznie nie wydarza.

Nie wydarza się ukojenie.
Nie wydarza się bezpieczne przyjęcie emocji.
Nie wydarza się poczucie: jestem ważna/y.

Układ nerwowy nie potrzebuje katastrofy, żeby wejść w tryb przetrwania.
Wystarczy długotrwały brak regulacji.
Wystarczy życie w napięciu: czy mogę tu być sobą? czy moje uczucia są mile widziane?

Z czasem organizm przestaje pytać.
Zaczyna się dostosowywać.

Ciało uczy się czujności.
Emocje uczą się chować.
Relacja z samym sobą staje się ostrożna, napięta, pełna autocenzury.

I tak powstaje trauma, która nie ma obrazu, ale ma konsekwencje.

W dorosłym życiu ta trauma często objawia się bardzo subtelnie, a jednocześnie wszechobecnie.
Jako poczucie wewnętrznej pustki, której nie da się zapełnić.
Jako smutek bez powodu.
Jako chroniczne zmęczenie, mimo że „nie ma powodu, żeby być zmęczonym”.
Jako trudność w odpoczynku – bo gdy ciało puszcza, pojawia się niepokój.

Często pojawia się też głębokie, ciche przekonanie:
coś jest ze mną nie tak.
Nie dramatyczne. Raczej stałe. Tło życia.

Osoby z taką traumą bardzo często umniejszają własne doświadczenie.
Porównują się z innymi.
Mówią sobie, że nie mają prawa narzekać.
Że przesadzają.
Że wymyślają problem.

To dodatkowo pogłębia cierpienie, bo ból zostaje bez świadków.

Trauma zaniedbania emocjonalnego uczy, że nie tylko emocje są nieważne,
ale że sam fakt cierpienia też nie zasługuje na uwagę.

Dlatego tak wiele osób żyje latami w stanie funkcjonowania zamiast życia.
Działają. Ogarniają. Przetrzymują.
Ale nie czują się naprawdę obecne w swoim życiu.

Bliskość bywa trudna – bo wymaga odsłonięcia.
Samotność też bywa trudna – bo zostawia z pustką.
Radość jest podejrzana.
Spokój – nieznany.

I wciąż pojawia się to jedno pytanie, którego nikt wcześniej nie pomógł nazwać:
dlaczego boli, skoro nic się nie stało?

Boli, bo czegoś zabrakło.
A brak, zwłaszcza w dzieciństwie, nie znika sam.
On zostaje zapisany w ciele, w reakcjach, w sposobie bycia ze sobą i z innymi.

Uzdrowienie takiej traumy nie polega na „rozpamiętywaniu przeszłości”.
Polega na bardzo powolnym uczeniu się doświadczeń, których kiedyś nie było.
Bezpiecznej obecności.
Łagodnej uwagi.
Prawa do emocji.
Prawa do bycia.

Bo nawet jeśli „nic się nie stało” –
Twoje ciało i Twoja psychika wiedzą, że coś było nie tak.

I to wystarczy, żeby potraktować to doświadczenie poważnie.
Z czułością.
Bez porównań.
Bez unieważniania.

Bo nawet jeśli „nic się nie stało” –
Twoje doświadczenie jest prawdziwe.
I zasługuje na uwagę, łagodność i czas.

13/12/2025

Regulacja układu nerwowego nie polega na uspokajaniu się.
Polega na przywracaniu ciału poczucia bezpieczeństwa.

Układ nerwowy nie reguluje się od słów.
Nie reaguje na logiczne tłumaczenia.
Nie uspokaja się dlatego, że „już jest dobrze”.

Układ nerwowy reaguje na doświadczenie.

Po traumie ciało żyje w trybie czuwania.
Nie dlatego, że chce.
Dlatego, że nauczyło się, że zagrożenie może pojawić się w każdej chwili.

Dlatego nawet kiedy sytuacja jest obiektywnie bezpieczna, organizm nadal działa jakby musiał się bronić.
Serce bije szybciej.
Mięśnie są napięte.
Oddech płytki.
Myśli przyspieszają.

I to nie jest błąd.
To biologiczna pamięć.

Regulacja układu nerwowego zaczyna się w momencie, kiedy ciało zaczyna dostawać inne sygnały niż te, które zna z zagrożenia.

Nie „uspokój się”.
Tylko: „jesteś tu, nic ci teraz nie grozi” — przekazane przez ciało.

Dlatego tak ważny jest oddech, który się wydłuża, a nie pogłębia na siłę.
Długi wydech mówi pniowi mózgu: „alarm się kończy”.
To jeden z pierwszych sygnałów bezpieczeństwa, jakie ciało potrafi rozpoznać.

Dlatego tak regulujące jest ciepło, kontakt z podłożem, oparcie pleców, poczucie ciężaru własnego ciała.
Granice fizyczne uspokajają układ nerwowy, bo mówią: „mam kształt, mam miejsce, jestem tu”.

Regulacja nie przychodzi przez kontrolę emocji.
Przychodzi przez powolne obniżanie pobudzenia.

Przez ruch, który nie jest wysiłkiem, tylko rytmem.
Przez kołysanie, spacer, spokojne tempo.
Przez powtarzalność, która zastępuje chaos.

Układ nerwowy leczy się wtedy, gdy doświadcza przewidywalności.
Stałych pór.
Znanych sekwencji.
Małych rytuałów, które codziennie mówią: „nic złego się nie wydarzyło”.

Ogromną rolę odgrywa też relacja.
Bo układ nerwowy uczył się zagrożenia w kontakcie z drugim człowiekiem.
I w kontakcie z drugim człowiekiem może nauczyć się bezpieczeństwa.

Spokojny głos.
Bycie wysłuchanym bez ocen.
Obecność bez presji zmiany.

To nie są „miłe dodatki”.
To neurobiologiczne sygnały, które regulują nerw błędny.

Czasem regulacja wygląda jak płacz.
Czasem jak ziewanie.
Czasem jak drżenie, które samo przechodzi przez ciało.

To nie cofanie się.
To reakcje, które kiedyś zostały przerwane i teraz mogą się domknąć.

I bardzo ważne: regulacja nie polega na robieniu więcej.
Często polega na odejmowaniu bodźców.

Mniej hałasu.
Mniej ekranów.
Mniej pośpiechu.
Mniej stymulantów.

Układ nerwowy przeciążony nie potrzebuje motywacji.
Potrzebuje przestrzeni.

Najgłębszym elementem regulacji jest poczucie wpływu.
Możliwość wyboru.
Prawo do „nie”.
Decydowanie o tempie.

Bo bezpieczeństwo to nie brak zagrożenia.
To poczucie sprawczości.

Regulacja układu nerwowego to proces uczenia biologii nowego świata.
Świata, w którym nie trzeba być w gotowości.
Świata, w którym można odpocząć.

I to nie dzieje się od razu.
To dzieje się przez powtarzalne doświadczenia, dzień po dniu.

Nie uspokajasz się.
Ty uczysz swoje ciało, że już nie musi przetrwać.

10/12/2025
04/12/2025

Jeśli dorastał_ś przy narcystycznym rodzicu, to w dorosłości możesz zadawać sobie pytania, które bolą najbardziej:
„Dlaczego ciągle trafiam na ludzi, którzy mnie nie widzą?”
„Dlaczego znowu kocham kogoś, kto mnie rani?”
„Dlaczego tak trudno mi odejść?”

To program, który został zapisany w Tobie lata temu — zanim miał_ś szansę zrozumieć, co się dzieje.

Dom narcyza uczy Cię miłości, która boli.
Uczy Cię bliskości, która rani.
Uczy Cię przetrwania, nie bezpieczeństwa.

A to, czego nauczyło Cię dzieciństwo, Twój mózg i ciało odtwarzają w dorosłości jak stary, zacinający się film.

Jeśli czujesz, że ciągle powtarzasz ten sam schemat — to nie jest Twoja wina.
To jest cykl traumy, który można przerwać dopiero wtedy, gdy nazwiesz to po imieniu.

1. Miłość była warunkowa

Narcystyczny rodzic kocha tylko wtedy, gdy spełniasz jego oczekiwania.
Jako dziecko uczysz się, że trzeba zasłużyć na uwagę: być grzeczną/ym, cichą/ym, idealną/ym.
To zapisuje w Twoim układzie nerwowym przekonanie, że „miłość = wysiłek”.
W dorosłości trafiasz na ludzi, przy których znowu musisz o siebie walczyć — bo taki rodzaj miłości stał się dla Ciebie „normalny”.



2. Nie miał_ś zdrowego wzorca bliskości

Zamiast wsparcia i empatii, dorastał_ś przy krytyce, chłodzie emocjonalnym, karaniu ciszą i nieprzewidywalności.
Dziecko nie wie, że to nienormalne — to po prostu jego „dom”.
Dlatego jako dorosła/y możesz odruchowo wybierać osoby, które tworzą podobną atmosferę.
Paradoksalnie: to, co Cię rani, jest tym, co Twoje ciało zna.



3. Twoje poczucie własnej wartości zostało zbudowane na krytyce

Narcystyczny rodzic nie wzmacnia — tylko pomniejsza.
Twoje sukcesy były ignorowane, a błędy wyolbrzymiane.
Z czasem zaczynasz wierzyć, że musisz „zasłużyć”, żeby być wystarczająca/y.
W dorosłości przyciągają Cię ludzie, którzy kontynuują ten schemat — nie dlatego, że tego chcesz, lecz dlatego, że Twój mózg uważa to za znajome.



4. Rozwinęł_ś hiperempatię, która działa przeciwko Tobie

Dorastając z narcyzem, skanujesz emocje rodzica, żeby uniknąć wybuchów lub kar.
Stajesz się mistrzynią/mistrzem wyczuwania innych ludzi.
Hiperempatia jest piękna, ale w toksycznych relacjach czyni Cię idealnym celem.
Z łatwością tłumaczysz cudze zachowania, rozumiesz ich ból — i zaczynasz brać za nich odpowiedzialność.



5. Nie nauczył_ś się stawiać granic, bo Twoje potrzeby nie były respektowane

W domu narcyza Twoje potrzeby nie miały znaczenia.
Każde „nie” mogło oznaczać karę, wycofanie miłości albo gniew.
Dlatego jako dorosła masz trudność, żeby zatrzymać kogoś, kto przekracza Twoje granice.
Nie dlatego, że ich nie masz — tylko dlatego, że nie nauczył_ś się ich bronić.



6. Chaos emocjonalny kojarzy Ci się z „miłością”

Dom z narcyzem to huśtawka:
ciepło – chłód – krytyka – wycofanie – nagła czułość – znowu kara.
Twoje ciało zakodowało, że „miłość” jest nieprzewidywalna.
Dlatego stabilne, spokojne relacje mogą wydawać się Ci obce, a nawet nudne.
Za to intensywność toksycznych osób wywołuje „chemię” — w rzeczywistości jest to reakcja traumy.



7. Masz bardzo wysoką tolerancję na brak szacunku

Jeśli od dziecka przyjmujesz krytykę, zawstydzanie, manipulację — w dorosłości próg bólu masz bardzo wysoki.
Zniesiesz komentarze, zachowania i słowa, które kogoś innego zatrzymałyby natychmiast.
To nie oznacza, że Ci to nie szkodzi.
Oznacza, że kiedyś nie miał_ś wyboru, więc ciało nauczyło się to znosić.



8. Podświadomie próbujesz naprawić to, czego nie dało się naprawić w dzieciństwie

To mechanizm traumy:
podświadomość wybiera osobę podobną do rodzica — zimną, krytyczną, niedostępną — aby „tym razem” zdobyć miłość i udowodnić swoją wartość.
To nie Twoja wina.
To próba domknięcia relacji, która w dzieciństwie nie mogła być domknięta.



9. Wstyd stał się częścią Twojej tożsamości

Dziecko narcyza wchłania w siebie komunikaty:
„jestem trudna/y”, „jestem niewystarczająca/y”, „to moja wina”.
Ten wstyd staje się filtrem, przez który patrzysz na siebie i relacje.
Wstyd mówi Ci, że masz brać ochłapy, że nie zasługujesz na więcej, że powinn_ś się cieszyć, że ktoś „w ogóle Cię chce”.
To nie jest prawda — to stare nagranie z domu.



10. Twój układ nerwowy uzależnił się od huśtawki emocjonalnej (trauma bond)

Idealizacja → odrzucenie → okruch uwagi → znowu odrzucenie
To chemia traumy:
dopamina (euforia),
kortyzol (stres),
adrenalina (napięcie).
Jako dziecko nie masz na to wpływu — mózg się na to programuje.
W dorosłości ten sam schemat wywołuje… „motylki w brzuchu”, które nie są miłością.
Są reakcją przetrwania, którą mylisz z zakochaniem.



Nie powtarzasz traumy dlatego, że jesteś słaba/y.
Powtarzasz ją, bo Twoje ciało, mózg i system emocjonalny zostały stworzone w warunkach, w których chaos był normalnością, a miłość była walką.

Ale to można zmienić.
Świadomość to pierwszy krok do przerwania cyklu.

——

Przemoc nie ma płci.
Świadomość jej mechanizmów to pierwszy krok,
by ją zrozumieć i przerwać.

——

Telefony zaufania / pomoc dla osób doświadczających przemocy:
1. Ogólnopolski Telefon dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”
📞 800 120 002 – bezpłatny, całodobowy
2. Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym
📞 800 70 22 22 – bezpłatny, całodobowy
3. Kryzysowy Telefon Zaufania dla Dorosłych
📞 116 123 – bezpłatny
4. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia
📞 112 – numer alarmowy, czynny całą dobę

——

03/12/2025

Płat czołowy – centrum planowania, działania i regulacji zachowania

Płat czołowy (lobus frontalis) jest największym i najbardziej zróżnicowanym funkcjonalnie płatem kory mózgowej. Rozciąga się od bruzdy środkowej (Rolanda) aż po biegun czołowy. Odpowiada za kontrolę ruchu, funkcje wykonawcze, procesy językowe, regulację emocjonalną i zachowania społeczne. To obszar kluczowy dla zachowań celowych, świadomości i wyższych procesów poznawczych.

➡️ Budowa płata czołowego

Płat czołowy obejmuje kilka ściśle współpracujących regionów:

🟢 Pierwotna kora ruchowa — M1 (Brodmann 4)

▪️inicjuje ruchy dowolne

▪️odpowiada somatotopowo za precyzyjną kontrolę kończyn i mięśni twarzy

▪️uszkodzenie → niedowład, osłabienie precyzji ruchu

🔵 Kora przedruchowa i dodatkowa SMA (BA 6)

▪️planowanie i sekwencjonowanie ruchów

▪️integracja informacji sensorycznych w przygotowaniu ruchu

▪️automatyzacja i uczenie się wzorców ruchowych

▪️uszkodzenie → apraksje

🟣 Ośrodek Broki (BA 44/45)

▪️generowanie mowy, składnia, programowanie artykulacyjne

▪️uszkodzenie → afazja Broki (mowa niepłynna, agramatyczna, zachowane rozumienie)

🟤 Kora przedczołowa (PFC)

Najbardziej złożony funkcjonalnie obszar płata czołowego. Obejmuje:

▪️dlPFC – funkcje wykonawcze, pamięć robocza, myślenie analityczne

▪️vmPFC – regulacja emocji, wartościowanie, decyzje społeczne

▪️dmPFC – monitorowanie konfliktu, kontrola zachowania

▪️OFC – przewidywanie konsekwencji, kontrola impulsów, nagroda–kara

Funkcje płata czołowego

🏃 Ruch

▪️inicjowanie ruchów dowolnych

▪️integracja planu ruchowego

▪️koordynacja ruchów zmysłowo–motoryczna

🧭 Funkcje wykonawcze

▪️planowanie i organizacja działania

▪️utrzymywanie celu i hamowanie reakcji niepożądanych

▪️elastyczność poznawcza

▪️podejmowanie decyzji

▪️pamięć robocza

🗣 Mowa i język

▪️formułowanie wypowiedzi

▪️planowanie artykulacji

▪️składnia i struktura wypowiedzi

❣️ Regulacja społeczno-emocjonalna

▪️kontrola impulsów

▪️empatia i rozumienie stanów innych osób

▪️przewidywanie skutków zachowań

▪️ocena norm społecznych

👥️ Świadomość i tożsamość

▪️poczucie celu

▪️autorefleksja

▪️kontrola zachowania w kontekście społecznym

➡️ Co się dzieje przy uszkodzeniu płata czołowego?

Objawy zależą od miejsca uszkodzenia, ale typowo obejmują:

✅️ Zaburzenia wykonawcze

▪️trudności w planowaniu, dezorganizacja

▪️osłabienie pamięci roboczej

▪️perseweracje, sztywność myślenia

✅️ Zmiany osobowości i zachowania

▪️odhamowanie, impulsywność

▪️apatia, brak inicjatywy

▪️zaburzenia zachowań społecznych

▪️spłycenie afektu lub labilność emocjonalna

✅️ Zaburzenia ruchowe

▪️niedowłady

▪️apraksje

✅️ Zaburzenia językowe

▪️afazja Broki

➡️ Znaczenie kliniczne

Dysfunkcja płata czołowego jest kluczowa w:
- schizofrenii (szczególnie dlPFC – deficyty funkcji wykonawczych)

- ADHD (sieć czołowo–prążkowiowa)

- depresji (nieprawidłowa aktywacja dlPFC i vmPFC)

- zaburzeniach osobowości (OFC, vmPFC)

- uzależnieniach (osłabiona kontrola impulsów, zaburzona ocena nagrody)

- uszkodzeniach pourazowych (orbitofrontalne zmiany zachowania)

Płat czołowy to najbardziej „ludzka” część mózgu — odpowiada za gotowość do działania, planowanie, myślenie, mowę, samokontrolę i emocje. Jego funkcjonowanie decyduje o tym, jak działamy, jak podejmujemy decyzje oraz jak regulujemy zachowanie w kontekście społecznym.

02/12/2025

W relacjach przemocowych najtrudniejsze do zrozumienia jest to, że „czerwone flagi” nie wyglądają jak czerwone flagi wtedy, kiedy się pojawiają.
One są zamaskowane, rozmyte, przykryte czymś znacznie silniejszym — nadzieją, intensywnością, chemią mózgu, obietnicą bliskości.

Dzisiejsza teoria wyjaśni Ci dokładnie, dlaczego tak było.
I dlaczego to nie jest Twoja wina.



1️⃣ Na początku działa chemia mózgu, nie logika

W pierwszej fazie relacji aktywuje się dopamina — hormon oczekiwania, ekscytacji, pragnienia i ciekawości.
To ona sprawia, że:

✔ chcesz więcej kontaktu
✔ interpretujesz sygnały pozytywnie
✔ czujesz „flow” albo „połączenie”
✔ myślisz o tej osobie częściej niż zwykle

A dopamina przyciemnia część mózgu odpowiedzialną za analizę i krytyczne myślenie.
To NIE JEST słabość — to neurobiologia.

W stanie dopaminowym każdy człowiek widzi rzeczy inaczej.



2️⃣ Intensywność tworzy iluzję wyjątkowej więzi

Na początku przemocowcy dają to, czego człowiek najbardziej pragnie:

— uwagę,
— ciepło,
— zainteresowanie,
— obecność,
— komplementy,
— poczucie unikalności.

Tworzy się tzw. rapid bonding — szybkie wiązanie emocjonalne.
To NIE jest naturalne tempo, ale wygląda naturalnie, bo jest przyjemne.

I w takim stanie człowiek nie szuka zagrożenia.
Bo po co miałby szukać sygnałów, skoro czuje się dobrze?



3️⃣ Gaslighting zaczyna się od małych przesunięć

Pierwsze sygnały to nie dramatyczne sceny.
To drobne rzeczy:

✔ „Źle mnie zrozumiał_ś.”
✔ „Jesteś przewrażliwiona/y.”
✔ „Nic takiego nie powiedział_m”
✔ „Przesadzasz.”

To bardzo subtelne przesunięcia, które mają jeden cel:
żebyś zwątpił/a w swoje odczucia.

A kiedy człowiek zaczyna wątpić — sygnały stają się coraz mniej widoczne.



4️⃣ Sprzeczne komunikaty dezorientują — to celowy mechanizm

Raz jest dobrze, raz źle.
Raz czułość, raz chłód.
Raz obietnice, raz cisza.

To nie przypadek.
To huśtawka emocjonalna, która:

✔ podbija dopaminę
✔ uzależnia od momentów ulgi
✔ sprawia, że zaczynasz szukać „dobrych chwil”
✔ i ignorować te złe — bo liczy się to, że „może znów będzie dobrze”

I tak działa uzależnienie emocjonalne.



5️⃣ Mózg wybiera nadzieję, nie zagrożenie

Kiedy coś ma dla nas znaczenie, kiedy pojawia się emocjonalna inwestycja, mózg:

✔ koncentruje się na tym, co pozytywne
✔ pomija to, co zagrażające
✔ filtruje sygnały, które nie pasują do historii
✔ broni iluzji, żeby nie wywołać bólu

To jest mechanizm ochronny, nie błąd.

Człowiek nie widzi sygnałów, bo jego psychika robi wszystko, żeby nie bolało.



6️⃣ Zależność emocjonalna maskuje sygnały jeszcze bardziej

Kiedy w relacji jest:

— brak stabilności,
— brak przewidywalności,
— intensywność,
— ambiwalencja,
— wycofywanie i powroty…

…powstaje trauma bonding.

To więź, która powstaje między bólem a nadzieją.
I kiedy to się uruchamia — sygnały przestają być sygnałami.
Stają się:

„To tylko stres.”
„Może przesadzam.”
„On/ona tak nie chciał/a.”
„On/ona mnie kocha, tylko ma trudności.”
„Jest przecież tyle dobrego.”

Nie jesteś w stanie zobaczyć zagrożenia, kiedy jesteś uzależniona/y od ulgi.



7️⃣ Człowiek widzi rzeczywistość dopiero wtedy, gdy mózg przestaje walczyć

Sygnały widzimy dopiero:

– kiedy intensywność spada,
– kiedy zaczynamy się męczyć,
– kiedy ciało mówi „dość”,
– kiedy iluzja pęka,
– kiedy coś już nie działa.

Dopiero wtedy zaczyna się prawdziwe widzenie.

I to jest NORMALNE.
To jest ludzkie.
To jest powszechne.
To nie świadczy o „naiwności”.

Świadczy o tym, że jesteś człowiekiem, który potrafi kochać, ufać i wierzyć.



🌙 Podsumowanie teorii Dnia 2:

Nie widział_ś sygnałów, bo:

✔ były zamaskowane intensywnością
✔ mózg działał w trybie dopaminowym
✔ trauma bonding zniekształcał percepcję
✔ gaslighting odbierał pewność siebie
✔ nadzieja była silniejsza niż strach
✔ manipulacja wyglądała jak troska
✔ Twoje pragnienie bliskości było silniejsze niż sygnały ostrzegawcze

TO NIE BYŁA TWOJA WINA.

TO BYŁ MECHANIZM.

——

Zadania do dnia 2 znajdziesz na grupie: Przemoc i narcyzm - społeczność świadomych.
——

Przemoc nie ma płci.
Świadomość jej mechanizmów to pierwszy krok,
by ją zrozumieć i przerwać.
——

02/12/2025
29/11/2025

Uzdrawianie po przemocy to nie jest prosta droga ani liniowy proces.
To podróż, w której ciało, emocje i psychika budzą się powoli — czasem cofają, czasem przyspieszają, czasem stoją w miejscu, bo potrzebują odpocząć.

I właśnie dlatego tak wiele osób myśli, że „coś jest z nimi nie tak”.
Że powinny już być dalej.
Że powinny czuć inaczej.
Że „nie ogarniają”, „utknęły”, „nie radzą sobie”.

A prawda jest zupełnie inna.

Nie jesteś zagubiona/y.
To proces jest wielowarstwowy.
To, co czujesz, ma sens.
I da się to nazwać.

Dlatego rozpisałam dla Ciebie 9 faz regeneracji po przemocy, które przechodzi prawie każda osoba wychodząca z relacji raniącej lub manipulacyjnej.
Nie po to, by Cię zaszufladkować — ale po to, żebyś w końcu odetchnęł/a i zobaczył/a:
„To normalne. To jestem ja. To jest mój powrót do siebie.”

FAZA 1 — SZOK I NIEDOWIERZANIE

To moment, w którym ciało i psychika działają na autopilocie.
Możesz funkcjonować „normalnie”, robić zakupy, pracować, opiekować się dzieckiem —
ale wewnątrz jesteś jak po wypadku.
Nie czujesz jeszcze pełni bólu, bo organizm blokuje dostęp do emocji, żeby Cię ochronić.
W głowie pojawia się myśl:
„Czy to naprawdę się wydarzyło? Czy to możliwe, że ktoś, kogo kochał_m, zrobił mi to wszystko?”
To faza, w której jeszcze próbujesz znaleźć logiczne wytłumaczenia dla irracjonalnej przemocy.
To NATURALNE. Mózg chroni Cię przed jednorazowym zderzeniem z całą prawdą.



FAZA 2 — ROZPAD (emocjonalna gorączka)

Tu puszczają wszystkie tamy.
Pojawia się zalew emocji: płacz, panika, chaos, huśtawka, wyrzuty sumienia, wstyd, strach.
To tak, jakby organizm wyrzucał z siebie całą truciznę: gaslighting, poniżenia, dysocjację, wątpliwości, sprzeczne sygnały.
Nie masz kontroli nad emocjami, bo jej mieć nie możesz — to wszystko gromadziło się latami.
To najtrudniejszy etap, ale jednocześnie najbardziej oczyszczający.
Twoje ciało po raz pierwszy nie musi już „trzymać fasonu”.



FAZA 3 — ODCINANIE (emocjonalna cisza)

Po ogromnym przeciążeniu przychodzi wyłączenie.
To nie jest depresja — to neurobiologiczna ochrona.
Mózg przełącza Cię na tryb oszczędzania energii.
Możesz czuć pustkę, zobojętnienie, apatię, brak motywacji, uczucie „jakby mnie nie było”.
To moment regeneracji systemu nerwowego.
Nie czujesz, bo musisz się od czegoś odciąć, zanim zaczniesz czuć na nowo.



FAZA 4 — PRAWDA I PIERWSZE PRZEBUDZENIA

Mgła opada.
Zaczynasz dostrzegać rzeczy, które wcześniej były zagłuszane manipulacją i lękiem.
Nagle coś w Tobie mówi:
„To nie była moja wina. To naprawdę było przemocowe. To naprawdę było toksyczne.”
Zbierasz fakty, czytasz, łączysz kropki, rozpoznajesz schematy.
Ta faza bywa bolesna, bo widzisz wyraźnie to, co wcześniej było rozmazane.
Ale jednocześnie daje ogromną siłę — to etap uświadamiania i odmitologizowania sprawcy.



FAZA 5 — GNIEW I BUNT (powrót granic)

Po prawdzie przychodzi gniew.
Zdrowy, świadomy gniew — nie agresja.
Energia, która była zamrożona, wraca.
Pojawia się myśl:
„Nigdy więcej. Dość. Koniec.”
To faza, w której Twoje granice zaczynają żyć.
Czujesz siłę, której wcześniej nie było, bo była przykryta strachem.
To etap budzenia się Twojej tożsamości.



FAZA 6 — WYCOFANIE I SELEKCJA (detoks relacyjny)

Zaczynasz widzieć ludzi inaczej.
Już nie otwierasz się na wszystkich — zaczynasz selekcjonować.
Cisza staje się ważniejsza niż towarzystwo, a spokój cenniejszy niż „bliskość”, która raniła.
Umiesz rozpoznać tych, którzy ciągną Cię w dół —
i przestajesz się tłumaczyć, dlaczego odchodzisz.
To faza odbudowy przestrzeni wokół siebie, żeby nic nie zabiło Twojej regeneracji.



FAZA 7 — POWRÓT DO CIAŁA (regeneracja systemu nerwowego)

Sen wraca.
Oddech wraca.
Reakcje są łagodniejsze.
Zaczynasz doświadczać chwil, w których czujesz się bezpieczna/y w swoim własnym ciele.
To etap, w którym trauma przestaje być ciągle aktywna — organizm wraca do równowagi.
Powoli, delikatnie, stabilnie.



FAZA 8 — DEFINICJA SIEBIE NA NOWO

Po latach dopasowywania się do kogoś destrukcyjnego — wraca pytanie:
„Co JA lubię? Co mi służy? Czego chcę?”
Zaczynasz odkrywać swoje potrzeby, swoje granice, swoje wartości.
Twoja tożsamość przestaje być odpowiedzią na cudze wymagania, a zaczyna być czymś, co budujesz świadomie.
To faza tworzenia nowej/go siebie — nie tej przed przemocą, tylko tej po przetrwaniu.



FAZA 9 — NOWE ŻYCIE (świadome, stabilne, Twoje)

To etap, w którym nie tylko wychodzisz z traumy — Ty z niej wyrastasz.
Nie wracasz do tego, co było.
Budujesz życie, które jest bezpieczne, zdrowe, mądre i Twoje.
Nie szukasz miłości na siłę — wybierasz ludzi, miejsca, rzeczy, które Cię nie ranią.
Granice są naturalne.
Zaufanie jest świadome.
A Ty jesteś u siebie — w sercu, w ciele, w życiu.



Najważniejsze, co chcę Ci powiedzieć na koniec, to to:
nie ma dobrej ani złej fazy.
Każda z nich jest częścią uzdrawiania, a każda kolejna przychodzi wtedy, kiedy Twoje ciało i psychika są na to gotowe.

Możesz czasem cofnąć się o krok, zatrzymać, utknąć na chwilę —
ale to nie znaczy, że robisz coś źle.
To znaczy tylko tyle, że proces jest żywy.
Naturalny.
Ludzki.

Najczęściej jesteśmy w jednej głównej fazie,
a elementy poprzednich mogą się czasem odezwać —
i to jest normalne.
To nie chaos.
To sposób, w jaki układ nerwowy wraca do równowagi.

Regeneracja po przemocy nie jest linią prostą —
ale jest drogą w stronę siebie.
Powolną, mądrą, głęboką.
I z każdym etapem wracasz do tego, czego tak długo Ci brakowało:
do spokoju, bezpieczeństwa, wolności i własnej prawdy.

Jesteś w procesie.
Jesteś w drodze.
I idziesz w dobrym kierunku.

W której fazie jesteś dzisiaj?

——

Przemoc nie ma płci.
Świadomość jej mechanizmów to pierwszy krok,
by ją zrozumieć i przerwać.

——

Telefony zaufania / pomoc dla osób doświadczających przemocy:
1. Ogólnopolski Telefon dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”
📞 800 120 002 – bezpłatny, całodobowy
2. Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym
📞 800 70 22 22 – bezpłatny, całodobowy
3. Kryzysowy Telefon Zaufania dla Dorosłych
📞 116 123 – bezpłatny
4. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia
📞 112 – numer alarmowy, czynny całą dobę

——

26/11/2025

Czy naprawdę się zmieniamy, czy tylko uczymy się lepiej hamować impulsy?

W badaniach nad zmianą zachowania pojawia się ważne pytanie:
czy rozwijamy się, bo stajemy się inni, czy dlatego, że nasza kora przedczołowa coraz skuteczniej kontroluje impulsy pochodzące z układu limbicznego?

🔬 Co mówią badania neurobiologiczne

Badania obrazowe (fMRI, DTI) pokazują dwie równoległe prawdy:

1️⃣ Duża część tzw. „zmiany” to poprawa hamowania impulsów

Kora przedczołowa odpowiada za hamowanie reakcji automatycznych, przewidywanie konsekwencji i reinterpretację emocji.
Badania pokazują, że regulacja zachowania bardzo często polega na tym, że kora przedczołowa tłumi nadmierną aktywność ciała migdałowatego.

To oznacza:
często jesteś „tym samym człowiekiem”, tylko twoja kora przedczołowa pracuje sprawniej.

2️⃣ Jednocześnie zachodzi realna zmiana struktur mózgu

Neuroplastyczność to fakt. Mózg przebudowuje zarówno połączenia, jak i grubość kory.
Badania pokazują, że:

- praktyka regulacji emocji zwiększa grubość kory przedczołowej

- terapia zmniejsza reaktywność ciała migdałowatego

- powtarzanie nowych zachowań reorganizuje istotę białą i wzorce nawyków

Czyli:
to nie tylko hamowanie — to przebudowa obwodów mózgu.

🧩 Więc co właściwie się zmienia?

Zmiana psychologiczna to kombinacja:

- mniejszej reaktywności emocjonalnej

- silniejszej regulacji poznawczej

- nowych wzorców przetwarzania informacji

- utrwalonych nawyków na poziomie jąder podstawy

Innymi słowy:
nie tylko lepiej hamujesz impulsy — twój mózg fizycznie staje się innym mózgiem.

➡️ Wniosek

Zmiana nie polega na udawaniu „lepszego siebie”.
Zmiana polega na trwałym przeorganizowaniu pracy mózgu — zarówno w zakresie kontroli, jak i emocji.

Dlatego po terapii nie tylko zachowujesz się inaczej — ale również inaczej odczuwasz, przewidujesz i interpretujesz świat.

25/11/2025

Jak zatrzymać nadinterpretację? Jeden krok wystarczy

Nadinterpretacja to automatyczny proces, w którym mózg przypisuje sytuacjom znaczenia, których nie da się wywnioskować z samych faktów. Badania z zakresu psychologii poznawczej pokazują, że jest to jeden z najczęstszych błędów myślenia opisanych przez Aarona T. Becka. Mózg dąży do szybkiego przewidywania intencji innych, opierając się na minimalnych informacjach.

Z perspektywy neurobiologii odpowiada za to szybka ścieżka emocjonalna opisana przez Josepha LeDoux. Bodziec trafia najpierw do ciała migdałowatego, zanim zostanie przetworzony przez korę przedczołową — dlatego emocjonalna interpretacja pojawia się szybciej niż analiza logiczna. Mózg zakłada intencje, bo próbuje przewidzieć zagrożenie społeczne. W efekcie neutralne zachowania mogą wydawać się krytyką, odrzuceniem albo konfliktem.

Mechanizm ten nasila się pod wpływem stresu. Badania z neuroobrazowania wskazują, że przy podwyższonym poziomie kortyzolu maleje aktywność kory przedczołowej, a rośnie reaktywność układu limbicznego. Mózg opiera się wtedy bardziej na domysłach niż na danych.

Najskuteczniejszą metodą zatrzymania nadinterpretacji jest technika poznawcza stosowana w terapii CBT: przesunięcie uwagi z interpretacji na fakty. Polega ona na zatrzymaniu automatycznej myśli i zadaniu pytania, które aktywuje korę przedczołową i hamuje impulsywną reakcję limbiczną:

„Jaka jest najbardziej neutralna, niespersonalizowana interpretacja tej sytuacji?”

To jedno pytanie zmienia tryb pracy mózgu: z emocjonalnego przewidywania na racjonalne analizowanie. Badania pokazują, że takie „przefiltrowanie” pierwszej myśli zmniejsza aktywność ciała migdałowatego i obniża subiektywny poziom napięcia.

Przykłady:
– „On długo nie odpisuje” → „Może jest zajęty.”
– „Ktoś wygląda na zamyślonego” → „Może myśli o czymś swoim.”

To nie pozytywne myślenie. To powrót do danych, a nie do emocjonalnych założeń.

Praca z nadinterpretacją opiera się na jednym kroku — świadomej zmianie perspektywy z reakcji na ocenę sytuacji. To narzędzie potwierdzone badaniami i stosowane w praktyce klinicznej, które realnie uspokaja układ nerwowy i przywraca kontrolę nad myślami.

Adres

Ulica Żwirki I Wigury 4/10
Lublin

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 15:00
16:00 - 20:00
Wtorek 09:00 - 15:00
16:00 - 20:00
Środa 09:00 - 15:00
16:00 - 20:00
Czwartek 09:00 - 15:00
15:30 - 19:30
Piątek 13:00 - 19:00
Sobota 09:00 - 14:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psyche-Logos Agnieszka Wroblewska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Psyche-Logos Agnieszka Wroblewska:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram