15/11/2025
„Dom dobry” – kilka słów po seansie
W czwartek kupiłam ostatni dostępny bilet na „Dom dobry” Smarzowskiego, co mnie ogromnie zaskoczyło i zastanowiło.
Dziś, po seansie, czuję głębokie poruszenie. To nie jest film, który ogląda się „dla rozrywki”. To film, który zostaje pod skórą.
I jednocześnie bardzo dobrze rozumiem osoby, które decydują się go nie oglądać — z troski o siebie, o swoją wrażliwość, o swoje doświadczenia. To też jest forma dbania o granice.
Ten film bardzo mocno dotyka cyklu przemocy, który jest jednym z najtrudniejszych mechanizmów psychologicznych.
Przemoc rzadko zaczyna się od razu od tego, co najbardziej drastyczne. Najpierw pojawiają się momenty czułości, przeprosiny, „poprawa”, poczucie, że jednak będzie inaczej. To one sprawiają, że osoby doświadczające przemocy zostają w relacji, wierząc, że pewnego dnia ten „lepszy moment” stanie się normą. Do tego dochodzi element manipulacji i gaslighting, co wyraźnie pokazuje ten film.
Dlatego tak trudno odejść.
Bo przemoc to nie tylko siła — to również przywiązanie, nadzieja, strach, wstyd, schematy wyniesione z domu rodzinnego, uzależnienie emocjonalne, ekonomiczne, a często także brak wsparcia i niewidzialna samotność.
Film robi silne wrażenie i nie jest przeznaczony dla najmłodszych.
O przemocy można i trzeba rozmawiać z dziećmi i nastolatkami, ale na ich poziomie rozwojowym, w bezpiecznych warunkach, spokojnie, z możliwością zadawania pytań i bez obrazów, które mogą być dla nich traumatyzujące.
Edukacja to ważne narzędzie, ale ekspozycja na tak drastyczne sceny nie jest edukacją.
Jeśli ten film ma w sobie jakąś misję, to dla mnie być może taką, byśmy używali swojej wrażliwości nie tylko, żeby czuć, ale też, żeby zauważać i reagować.
Żeby wiedzieć, że wyjście z przemocy jest możliwe, wymaga wytrwałości i wsparcia.
Niezależnie od tego jaka jest nasza ocena filmu i rozważań czy warto obejrzeć, to wywołał on duże zainteresowanie tematem przemocy domowej. To bardzo potrzebne.
Ja bezpośrednio po seansie potrzebowałam spaceru w samotności dla poukładania myśli i uczuć, następnie moje rozmowy z bliskimi osobami o filmie trwały do późna.
🫂 Jeśli jesteś w trudnej relacji — nie musisz radzić sobie sama/sam.
Istnieją miejsca, telefony, terapeuci i interwencje, które naprawdę pomagają.
Czasem pierwszy krok to powiedzieć komuś zaufanemu: „To, co przeżywam, nie jest w porządku.” „Nie wiem co robić”, „ Boję się”.
Jesli doświadczasz przemocy, nie czujesz się dobrze w swoim związku, domu zadzwoń np do Pogotowia "Niebieska Linia" 800 12 00 02. Zapraszam również do kontaktu.
Pomoc to nie słabość.
Pomoc to drzwi, które otwierają się w stronę bezpieczeństwa.