23/10/2025
Bo ten ból nie zawsze jest tylko w ciele.
Czasem zaczyna się w emocjach, które od dawna nie miały gdzie się podziać.
Może boisz się o jutro — o finanse, o bezpieczeństwo, o siebie.
Może od dawna wszystko trzymasz w środku, żeby nie zawieść, żeby nie pokazać słabości.
Może czujesz się samotna, nawet wtedy, gdy wokół są ludzie.
Twoje ciało nie jest przeciwko Tobie.
Ono pamięta.
Każde „muszę”, każde przemilczane „nie”, każde napięcie, które odkładałaś „na później”.
Ten ból, napięcie, bezsenność, migreny — to często język ciała, które woła:
„Zatrzymaj się. Ja już nie dam rady dłużej walczyć.”
I to nie znaczy, że jesteś słaba.
To znaczy, że jesteś zmęczona ciągłym przetrwaniem.
W Sanomentologii nie próbujemy „naprawić” ciała.
My uczymy się go słuchać.
Z czułością, z szacunkiem, z odwagą.
Bo kiedy ciało zostaje wysłuchane — napięcie powoli puszcza.
Nie przez siłę. Przez obecność.
💜 Jeśli czujesz, że Twoje ciało od dawna niesie więcej, niż może unieść —
napisz do mnie wiadomość prywatną lub zostaw 💬 w komentarzu.
Porozmawiajmy spokojnie.
Bez presji, bez wstydu, bez „muszę”.
Bo może właśnie dziś… zaczyna się Twój oddech.
Z miłościa
Ania Reszczyńska Sanomentolog