AMmedica Centrum Medyczne

AMmedica Centrum Medyczne Am-Medica Centrum Medyczne
- medycyna rodzinna
- poradnie specjalistyczne
- stomatologia
- diagnost AM-medica sp. z.o.o Centrum Medyczne
Ul.

Am-Medica Centrum Medyczne oferuje Państwu szeroki zakres kompleksowych, profesjonalnych usług. Nasz zespół lekarzy specjalistów oraz wykwalifikowany personel medyczny zapewnią Państwu kompleksowe leczenie i pełną satysfakcję. W nowoczesnym i kameralnym wnętrzu otoczymy Państwa opieką na najwyższym poziomie, gwarantując indywidualne podejście. Białostocka 20A
16-050 Michałowo

KRS: 0000519417
NIP: 5423239113
REGON: 200874106

Poniedziałek-Piątek: 8.00-18.00

85 888 02 22
85 873 99 55

rejestracja@am-medica.pl

Serdecznie zapraszamy na wykonywanie USG w AM-Medica. Radiolog będzie dla Państwa dostępny w piątek 6 lutego 2026r. od g...
03/02/2026

Serdecznie zapraszamy na wykonywanie USG w AM-Medica. Radiolog będzie dla Państwa dostępny w piątek 6 lutego 2026r. od godz. 11:00

Przypominamy też, że kardiolog dostępny jest w każdy wtorek.

Serdecznie zapraszamy na wykonywanie USG w AM-Medica. Radiolog będzie dla Państwa dostępny w piątek 6 lutego 2026r. od godz. 11:00 Przypominamy też, że kardiolog dostępny jest w każdy wtorek. Podziel się z innymi

Większość osób zgadza się, że dobry lekarz to taki, do którego można się dostać bez wielotygodniowego czekania. Ale czy ...
27/01/2026

Większość osób zgadza się, że dobry lekarz to taki, do którego można się dostać bez wielotygodniowego czekania. Ale czy lepszy jest lekarz, który przyjmuje szybko, ale ma 10 minut na wizytę, czy taki, u którego czeka się dłużej, ale rozmowa i badanie trwają tyle, ile trzeba kosztem kolejki za drzwiami?

AM-Medica to także stomatologia. W jej ramach proponujemy następujące usługi:✅ Chirurgia stomatologiczna✅ Profilaktyka✅ ...
24/01/2026

AM-Medica to także stomatologia. W jej ramach proponujemy następujące usługi:
✅ Chirurgia stomatologiczna
✅ Profilaktyka
✅ Protetyka
✅ Stomatologia zachowawcza
✅ RTG stomatologiczne

Serdecznie zapraszamy!

Stomatologia UsługiPersonelUsługi Chirurgia stomatologiczna Profilaktyka Protetyka Stomatologia zachowawcza Personel dr n. med. Piotr Jacuński specjalista protetyki stomatologicznej dr n. med. Elżbieta Żamojda specjalista protetyki stomatologicznej lek. dent. Łukasz Woźniak specjalista chirur...

Mróz hartuje czy niszczy? Dlaczego jedni kochają zimę, a inni kończą u lekarza?Na zewnątrz –18°C, słońce odbija się od ś...
20/01/2026

Mróz hartuje czy niszczy? Dlaczego jedni kochają zimę, a inni kończą u lekarza?

Na zewnątrz –18°C, słońce odbija się od śniegu, powietrze jest krystaliczne. Zima w wersji premium. Taka, która wygląda zdrowo, świeżo i obiecuje siłę w każdym wdechu. Idealny moment, by powiedzieć: „To właśnie hartuje”. Idealny moment, by zignorować rękawiczki, rozpiąć kurtkę i uwierzyć, że organizm da radę sam.

Bo przecież zima dzieli ludzi na dwie grupy. Tych, którzy mówią: „Im zimniej, tym lepiej”, i tych, którzy już po pięciu minutach czują, że coś jest nie tak. Jedni wychodzą na mróz z dumą, inni z niepokojem. Jedni wierzą w hartowanie, inni w herbatę z miodem i szybki powrót do domu.

I tu zaczyna się napięcie. Bo ta sama pogoda, która dla jednych jest symbolem zdrowia, dla innych bywa testem wytrzymałości. Suche powietrze, gwałtowne zmiany temperatur, wychodzenie z ciepłych pomieszczeń na siarczysty mróz. Organizm nie zawsze nadąża za ambicjami.

Kulminacja przychodzi wtedy, gdy „piękna zima” kończy się katarem, bólem gardła albo nasileniem starych dolegliwości. Paradoks? Ten sam mróz, który miał wzmacniać, potrafi też osłabić.

Hartowanie naprawdę działa. Ale tylko wtedy, gdy jest świadome, stopniowe i dopasowane do możliwości. Zima nie jest ani wrogiem, ani cudownym lekarstwem. Jest sprawdzianem.

Mróz nie pyta o intencje. Zdrowie zaczyna się tam, gdzie kończy się myślenie „jakoś to będzie”. A zima… ona tylko obnaża, kto naprawdę był przygotowany.

Przychodnia rzadko kojarzy się z czymś więcej niż szybkim rozwiązaniem problemu. Wejść, powiedzieć co boli, wyjść z rece...
17/01/2026

Przychodnia rzadko kojarzy się z czymś więcej niż szybkim rozwiązaniem problemu. Wejść, powiedzieć co boli, wyjść z receptą. Najlepiej od razu wykupić i zażyć leki.

W tej wizji zdrowie przypomina przycisk „napraw”, który wystarczy nacisnąć, by wszystko wróciło na swoje miejsce.

Rzeczywistość jest jednak mniej filmowa. Organizm nie działa jak automat, a dobre samopoczucie nie pojawia się na żądanie. Czasem potrzeba kilku rozmów, drobnych zmian i regularnych kontroli. Czasem to właśnie pytania zadawane przy kolejnej wizycie są ważniejsze niż szybka odpowiedź podczas pierwszej.

Tu pojawia się napięcie między oczekiwaniem a procesem. Z jednej strony chęć natychmiastowej ulgi. Z drugiej – świadomość, że zdrowie buduje się małymi krokami. Że leczenie to nie punkt na osi czasu, ale linia, która biegnie dalej, nawet gdy objawy znikają.

Kulminacja tej historii jest cicha, ale znacząca. Największe efekty nie pojawiają się wtedy, gdy dzieje się coś spektakularnego, lecz wtedy, gdy przychodnia staje się miejscem powrotów, a nie tylko interwencji. Gdy kolejne wizyty nie są oznaką porażki, lecz troski o siebie.

Może właśnie dlatego jednorazowe wizyty są tak kuszące. Dają złudzenie kontroli i szybkiego zamknięcia sprawy. Proces wymaga cierpliwości, a ta nie zawsze jest w cenie.

Zdrowie nie zaczyna się i nie kończy w gabinecie. Przychodnia jest jednym z etapów drogi, a nie jej metą. I im wcześniej to zostanie zrozumiane, tym spokojniej idzie się dalej.

Zimą często słyszymy o dylematach związanych ze zwolnieniami lekarskimi. Jedni chodzą do pracy przeziębieni, bo nie chcą...
14/01/2026

Zimą często słyszymy o dylematach związanych ze zwolnieniami lekarskimi. Jedni chodzą do pracy przeziębieni, bo nie chcą stracić części pensji. Inni biorą L4, ale mają wyrzuty sumienia wobec zespołu. Jeszcze inni korzystają ze zwolnienia bez stresu, bo uważają, że zdrowie jest priorytetem.

Które podejście widzicie najczęściej u siebie w pracy? ;)

Zimą oddech zwalnia niemal automatycznie. Chłodne powietrze wciągane do płuc jest wyraźniejsze, ostrzejsze, bardziej zau...
09/01/2026

Zimą oddech zwalnia niemal automatycznie. Chłodne powietrze wciągane do płuc jest wyraźniejsze, ostrzejsze, bardziej zauważalne. Każdy wdech przypomina, że ciało pracuje inaczej niż latem. Mróz nie pozwala oddychać byle jak — zmusza do uważności, do głębszego rytmu, do krótkiej pauzy między jednym krokiem a kolejnym.

W świecie przegrzanych pomieszczeń i zamkniętych okien zima bywa jedynym momentem, gdy powietrze naprawdę smakuje świeżością. Spacer przy minusowej temperaturze oczyszcza nie tylko głowę, ale i drogi oddechowe. Zimne powietrze jest suchsze, mniej obciążone alergenami, a organizm szybciej pozbywa się tego, co zbędne. To dlatego po zimowym spacerze oddycha się lżej, mimo czerwonych policzków i zmarzniętych dłoni.

Paradoks polega na tym, że to właśnie zimą najczęściej zamyka się przed sobą świat. Zostaje się w domu, unika chłodu, skraca drogę między samochodem a drzwiami. Tymczasem ciało potrzebuje kontaktu z naturalnym rytmem temperatur, by zachować odporność i równowagę. Mróz nie jest zaproszeniem do marznięcia, lecz do rozsądnego ruchu i świeżego powietrza.

I tu pojawia się druga strona medalu. Zima nie wybacza lekkomyślności. Źle dobrane ubranie, przemęczenie czy ignorowanie sygnałów organizmu szybko dają o sobie znać. Ale to nie mróz jest problemem — problemem bywa brak umiaru.

Zimą organizm oddycha inaczej. I jeśli da się mu na to przestrzeń, potrafi się odwdzięczyć spokojem, lepszym snem i poczuciem lekkości, które trudno znaleźć o innej porze roku.

Szanowni Państwo, wszystkim prawosławnym wyznawcom, z okazji nadchodzących świąt życzymy, aby kolędy niosły radość i nad...
06/01/2026

Szanowni Państwo, wszystkim prawosławnym wyznawcom, z okazji nadchodzących świąt życzymy, aby kolędy niosły radość i nadzieję.

Christos rażdajetsia, sławitie Jego!

Szanowni Państwo, z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzymy Państwu przede wszystkim zdrowia, spokoju oraz wewnętrznej ró...
23/12/2025

Szanowni Państwo, z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzymy Państwu przede wszystkim zdrowia, spokoju oraz wewnętrznej równowagi. Niech ten wyjątkowy czas przyniesie wytchnienie od codziennych trosk, ciepło rodzinnych spotkań i nadzieję na nadchodzący rok.

Życzymy, aby Nowy Rok był pełen dobrych chwil, sił do realizacji planów oraz poczucia bezpieczeństwa i troski o siebie i bliskich.

Z wyrazami szacunku,
Zespół Centrum Medycznego Am-Medica w Michałowie

Na początku zawsze jest niewinnie. Lekki ból, zmęczenie, które „pewnie minie”, objaw, który nie pasuje do niczego konkre...
19/12/2025

Na początku zawsze jest niewinnie. Lekki ból, zmęczenie, które „pewnie minie”, objaw, który nie pasuje do niczego konkretnego. Codzienność szybko podsuwa wytłumaczenia: stres, pogoda, brak snu, gorszy dzień. Organizm daje sygnał, ale sygnały łatwo zagłuszyć obowiązkami.

Zwlekanie ma w sobie coś uspokajającego. Pozwala wierzyć, że sprawa nie jest poważna, że nie trzeba jeszcze zatrzymywać świata, brać wolnego, umawiać wizyty. „Zobaczymy za tydzień” brzmi racjonalnie. A potem tydzień zamienia się w miesiąc. I jeszcze jeden.

Rozwinięcie tej historii zawsze wygląda podobnie. Objawy nie znikają — tylko się zmieniają. Przyzwyczajenie robi swoje. Człowiek uczy się funkcjonować z dyskomfortem, traktować go jak normę. To, co kiedyś było sygnałem alarmowym, staje się tłem codzienności.

Kulminacja przychodzi nagle. W momencie, gdy nie da się już odwrócić wzroku. Gdy „samo przejdzie” przestaje być opcją, a decyzja o wizycie nie jest już wyborem, tylko koniecznością. I wtedy okazuje się, że koszt nie liczy się tylko w pieniądzach, ale też w czasie, stresie i zdrowiu.

A odkładanie nie zawsze wynika z lekkomyślności. Czasem to lęk. Czasem brak czasu. Czasem nadzieja, że jednak tym razem organizm poradzi sobie sam. Tyle że zdrowie nie działa w trybie „później”.

Czasem najdroższe nie jest leczenie. Najdroższe bywa czekanie.

Kiedy ostatni raz coś „przeszło samo”… a kiedy już nie? 💬

Herbata z miodem czy recepta? Grudniowy dylemat każdego pacjenta.Grudzień ma swój zapach. Trochę choinki, trochę mandary...
16/12/2025

Herbata z miodem czy recepta? Grudniowy dylemat każdego pacjenta.

Grudzień ma swój zapach. Trochę choinki, trochę mandarynek i… przeziębienia. Ulice świecą lampkami, a organizmy świecą stanem podgorączkowym. W kalendarzu połowa miesiąca, w głowie jedno pytanie: „Czy to już coś poważnego, czy jeszcze da się przeczekać?”. Przychodnia powoli wypełnia się kurtkami, szalikami i cichym kaszlem, który wszyscy próbują zagłuszyć.

Zawsze jest ten moment zawahania. Z jednej strony domowe sposoby: czosnek, cytryna, „babcia tak robiła i żyła sto lat”. Z drugiej – wizja wizyty, kolejki, diagnozy, która może zepsuć idealny plan na święta. Organizm wysyła sygnały, ale kalendarz odpowiada: „Nie teraz, jeszcze tylko tydzień”.

Napięcie rośnie. Objawy nie są dramatyczne, ale uporczywe. Niby da się funkcjonować, ale coraz gorzej. Pojawia się frustracja: dlaczego akurat teraz, dlaczego w grudniu, dlaczego zawsze „na chwilę przed”? Przychodnia staje się symbolem ostatecznej decyzji – przyznania, że herbata przestaje wystarczać.

I tu pojawia się paradoks. Bo czasem ta herbata naprawdę pomaga. Czasem organizm potrzebuje tylko odpoczynku, snu i spokoju, a nie recepty i antybiotyku. Nie każdy kaszel to powód do alarmu, tak jak nie każde ignorowanie objawów kończy się dobrze.

Zdrowie nie zna kalendarza. A grudniowy dylemat nie polega na wyborze między miodem a lekarzem, tylko na umiejętności słuchania własnego organizmu — zanim zacznie krzyczeć.

Grudzień ma własne tempo. Wszystko nagle staje się pilne, ważne i „na wczoraj”. Kalendarze pękają w szwach, a dni ucieka...
13/12/2025

Grudzień ma własne tempo. Wszystko nagle staje się pilne, ważne i „na wczoraj”. Kalendarze pękają w szwach, a dni uciekają szybciej niż pierwsze płatki śniegu. W tym pośpiechu zdrowie często schodzi na dalszy plan – aż do momentu, gdy zaczyna dyskretnie upominać się o uwagę.

Najpierw są drobiazgi. Zmęczenie, które nie mija po weekendzie. Katar, który „przecież zaraz przejdzie”. Ból, który można zagłuszyć herbatą i myślą, że po świętach będzie czas. Grudzień sprzyja odkładaniu – wizyt, badań, decyzji. Bo teraz trzeba zdążyć z prezentami, spotkaniami, zamykaniem roku.

Paradoks polega na tym, że im bliżej świąt, tym głośniej odzywa się ciało. Jakby chciało zdążyć jeszcze przed Wigilią. Zdrowie nie zna pojęcia „wolne od pracy” ani „wrócimy do tematu w styczniu”. Potrafi upomnieć się dokładnie wtedy, gdy plan był prosty: spokój, stół, bliscy.

Z drugiej strony… może ten grudniowy zryw to coś dobrego. Może to jedyny moment w roku, gdy naprawdę pada pytanie: „jak się czuję?”. Może pośpiech paradoksalnie uruchamia troskę, która przez miesiące była odkładana.

Bo zdrowie nie chce psuć świąt. Ono tylko przypomina, że najlepiej smakują wtedy, gdy jest o nie zadbane wcześniej.

Adres

Ulica Białostocka 20 A
Michałowo
16-050

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 18:00
Wtorek 08:00 - 18:00
Środa 08:00 - 18:00
Czwartek 08:00 - 18:00
Piątek 08:00 - 18:00
Sobota 08:00 - 14:00

Telefon

+48858739955

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy AMmedica Centrum Medyczne umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do AMmedica Centrum Medyczne:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria