08/12/2025
Wieczory są już naprawdę długie, za oknem ciemno od 16, w domu słychać tylko szum czajnika i ciche trzaski w piecu albo kaloryferze. To idealny czas, żeby na chwilę zatrzymać cały pęd i zrobić coś tylko dla siebie.
W Ayura Ayurveda od początku grudnia codziennie wieczorem stoi na kuchence ten sam garnek. Wrzucamy do niego:
solidny kawałek świeżego imbiru (ok. 5–6 cm)
5–6 goździków
całą laskę cynamonu (nie proszek – laska daje głębszy aromat)
dwa grube plasterki pomarańczy albo suszoną skórkę
szczyptę kardamonu (jeśli macie, jeśli nie – i tak będzie pięknie)
Zalewamy 1,5 litra wody, przykrywamy i gotujemy na małym ogniu 15–20 minut. Potem odstawiamy na 5 minut, żeby się „przegryzło”, przelewamy do ulubionego kubka albo termosu i pijemy powoli, bardzo powoli.
Efekt? Ciało rozgrzewa się od środka, jakby ktoś włączył wewnętrzny piecyk. Zatoki się odtykają, brzuch uspokaja, a głowa przestaje myśleć o jutrze. I ten zapach… jak wejście do domu babci w Wigilię – ciepły, otulający, taki, który od razu sprawia, że ramiona opadają.
Można pić sam napar albo dodać odrobinę miodu, kiedy trochę przestygnie. Można dorzucić anyż gwiazdkowy albo szczyptę gałki muszkatołowej – wtedy robi się jeszcze bardziej świąteczny.
Spróbuj dzisiaj albo jutro, kiedy poczujesz, że potrzebujesz właśnie tego ciepła. Wystarczy, że na chwilę zatrzymasz się z kubkiem w dłoniach i pozwolisz, żeby grudzień był trochę łagodniejszy.
Niech się grzeje. ♡