02/12/2025
POŁÓG – czyli DLC do macierzyństwa, którego nikt nie chciał, ale każdy musi zainstalować.
Zaczynasz nowy tryb życia: „Mama – wersja testowa”. Gra bez zapisu, bez pauzy, za to z mnóstwem nowych funkcji, o których nikt Cię nie uprzedził.
🎢 Nastroje? Karuzela bez biletu
W jednej minucie śmiejesz się jak na najlepszym stand-upie, w drugiej płaczesz, bo mąż źle postawił kubek. Nie Ty sterujesz tym rollercoasterem – sterują nim hormony, które po porodzie zachowują się jak banda nastolatków po energetykach.
🥛 Laktacyjny Aquapark
Tak, Twoje piersi teraz żyją własnym życiem.
Czasem wystrzelą fontanną jak w Dubaju, czasem zaleją Ci koszulkę podczas rozmowy z kurierem. Nie przejmuj się – on to widział już wiele. A Ty? Witaj w klubie kobiet-karmiących-z-zaskoczenia.
🧽 Oczyszczanie, czyli „wyprawa, która trwa”
Twoje ciało stwierdza: „Skoro już rodzimy, to wyrzucimy wszystko, co zbędne”. I wyrzuca. Przez dni, a czasem tygodnie. W najmniej odpowiednich momentach. Połóg to jak posiadanie prenumeraty na niespodzianki – tylko szkoda, że nikt nie pytał, czy chcesz ją zamówić.
✂️ Blizna – pamiątka, której nie zamawiałaś
Po cc albo nacięciu krocza dostajesz „souvenir” od porodu. Czasem ładnie się goi, a czasem zachowuje się jak artysta – tworzy dzieło bardzo awangardowe. Piecze, ciągnie, buntuje się… Ach, sztuka.
💥 Rozstęp mięśnia prostego brzucha
Twój brzuch po porodzie: „Robię przerwę, do zobaczenia później”.
A Ty patrzysz w lustro i myślisz, że wygląda jak pufa, na której ktoś siedział zbyt długo. Ale spokojnie – to się da ogarnąć. Z pomocą fizjo, cierpliwości i tego, że jesteś twarda jak stal.
🚽 Nietrzymanie moczu
Witaj w świecie, gdzie kichnięcie to ryzyko, a śmiech potrafi być… mokrym żartem. Nie jesteś sama! Twoje dno miednicy po porodzie jest jak ekipa remontowa, która dopiero przyjechała na miejsce.
🤕 Plecy i mięśnie krzyczą „reklamacja!”
Noszenie dziecka 24/7 to jak siłownia premium, tylko bez trenerów, za to z dodatkowym soundtrackiem w postaci kwilenia. Boli? Oczywiście, że boli. I to całkiem normalnie.
😶 Baby blues i depresja poporodowa
Karuzela hormonów czasem zjeżdża za głęboko. I zamiast „mam chandrę”, pojawia się ciężar, który nie mija. To nie Twoja wina. To nie lenistwo. To nie „zła matka”. To stan, który trzeba potraktować serio – tak jak infekcję, złamanie czy migrenę.
💛 A TERAZ NAJWAŻNIEJSZE:
KOBIETY W POŁOGU SIĘ NIE LEKCEWAŻY.
Kropka.
Mama w połogu to nie „pani, co siedzi w domu”.
To wojowniczka po życiowej bitwie, która jednocześnie regeneruje ciało, ogarnia emocje i utrzymuje przy życiu noworodka.
Powinna mieć wsparcie, troskę, ciszę, ciepły obiad i zero tekstów typu „a kiedy wrócisz do formy?”.
✨ Dla Ciebie, Mamo:
Jesteś absolutnie niesamowita.
Choć czujesz się jak bohaterka memów, jesteś bohaterką życia.
To minie, naprawdę minie – powoli, krok po kroku. A Ty z każdym dniem robisz coś, czego nie widać, ale co jest ogromne.
Trzymaj się, piękna duszo.
Połóg jest ciężki, ale Ty jesteś jeszcze cięższym kalibrem. ❤️