Komórki macierzyste terapie eksperyment / Stem cells experimental therapies

Komórki macierzyste terapie eksperyment / Stem cells experimental therapies Komórki macierzyste terapie eksperymentalne / Stem cells experimental therapies

Terapia komórkowa w leczeniu dystrofii mięśniowej Duchenne’a: obietnice, wyzwania i kontrowersjeAgnieszka Łoboda, Józef ...
03/12/2025

Terapia komórkowa w leczeniu dystrofii mięśniowej Duchenne’a: obietnice, wyzwania i kontrowersje

Agnieszka Łoboda, Józef Dulak

Pomimo szeroko zakrojonych badań, dystrofia mięśniowa Duchenne'a, choroba nerwowo-mięśniowa spowodowana niedoborem dystrofiny, kluczowego białka strukturalnego mięśni, pozostaje chorobą nieuleczalną. Jedną z potencjalnych opcji leczenia, obecnie badanych, jest terapia komórkowa, choć nie została ona jeszcze klinicznie potwierdzona. Kilka strategii, w tym wykorzystanie komórek satelitarnych mięśni, mezoangioblastów (komórek macierzystych wielopotencjalnych związanych z naczyniami krwionośnymi) oraz komórek mięśniowych pochodzących z indukowanych pluripotentnych komórek macierzystych (iPSC), wyłoniło się jako narzędzia do przywracania ekspresji dystrofiny i regeneracji uszkodzonej tkanki mięśniowej. Niemniej jednak, każda z tych metod wiąże się z istotnymi ograniczeniami, takimi jak słabe wszczepianie komórek, niska skuteczność podawania oraz ryzyko odrzucenia przeszczepu przez układ odpornościowy. Ponadto, długoterminowe bezpieczeństwo, możliwość działania rakotwórczego i działania pozacelowe muszą zostać rygorystycznie ocenione. Co ważne, ta ostatnia technologia, wykorzystująca kardiomiocyty zróżnicowane z iPSC, ma potencjał w leczeniu kardiomiopatii, głównej przyczyny zgonów pacjentów z DMD. Jednocześnie pojawiło się kilka interwencji z wykorzystaniem komórek o rzekomym potencjale komórek macierzystych, co budzi wątpliwości zarówno naukowe, jak i etyczne. Niniejszy przegląd podsumowuje ostatnie postępy w rozwoju terapii komórkowych DMD, podkreślając obiecujące postępy i jednocześnie krytycznie analizując wątpliwe podejścia.

Despite extensive studies, Duchenne muscular dystrophy, a neuromuscular disorder caused by the lack of dystrophin, a key muscle structural protein, remains an incurable disease. One of the potential treatment options currently being investigated is cell therapy, although it has not yet been clinical...

Strategie genetyczne w terapii dystrofii mięśniowej Duchenne’aAgnieszka Łoboda 1, Jeffrey S Chamberlain 2, Józef Dulak 1...
03/12/2025

Strategie genetyczne w terapii dystrofii mięśniowej Duchenne’a

Agnieszka Łoboda 1, Jeffrey S Chamberlain 2, Józef Dulak 1

Dystrofia mięśniowa Duchenne'a (DMD) to ciężkie, sprzężone z chromosomem X zaburzenie genetyczne spowodowane mutacjami w genie DMD , który koduje dystrofinę, niezbędne białko strukturalne mięśni. Obecnie nie ma lekarstwa na DMD, a dostępne terapie koncentrują się głównie na łagodzeniu objawów, a nie na korygowaniu podstawowego defektu genetycznego. Jednak przywrócenie skróconej wersji dystrofiny oferuje potencjał częściowego wyeliminowania przyczyny choroby. Niniejszy przegląd koncentruje się na obietnicach i wyzwaniach związanych z różnymi strategiami genetycznymi, takimi jak pomijanie eksonów, zastępowanie genów i edycja genów (np. z wykorzystaniem CRISPR-Cas9), mającymi na celu przywrócenie lub zastąpienie ekspresji dystrofiny lub zwiększenie ekspresji utrofiny, paralogu dystrofiny, którego ekspresja zachodzi głównie w życiu płodowym. Na koniec rozważane są nowe podejścia do terapii modulacyjnych. Chociaż nie są one w stanie wyeliminować przyczyny DMD, oferują potencjał złagodzenia szeroko zakrojonych konsekwencji niedoboru dystrofiny. Chociaż niektóre z tych interwencji wykazały obiecujące wyniki badań przedklinicznych i wczesne sukcesy kliniczne, nadal istnieją wyzwania związane z optymalizacją metod podawania, kontrolą odpowiedzi immunologicznej i zapewnieniem długoterminowej skuteczności terapeutycznej. Osiągnięcie tego ostatniego będzie kluczowe dla wykazania skuteczności już zarejestrowanych strategii pomijania eksonów i terapii genowej z użyciem mikrodystrofiny, co ma ogromne znaczenie dla wiarygodności tej dziedziny.

Duchenne muscular dystrophy (DMD) is a severe, X-linked genetic disorder caused by mutations in the DMD gene, which encodes dystrophin, an essential structural muscle protein. Currently, there are no cures for DMD, and available therapies primarily focus on alleviating symptoms rather than co...

Naukowcy z UJ odkrywają nowe mechanizmy dystrofii mięśniowej typu LAMA2Polsko-szwajcarski zespół badaczy pod kierunkiem ...
02/12/2025

Naukowcy z UJ odkrywają nowe mechanizmy dystrofii mięśniowej typu LAMA2

Polsko-szwajcarski zespół badaczy pod kierunkiem prof. Markusa Rüegga z Biozentrum Uniwersytetu w Bazylei w Szwajcarii i oraz prof. Józefa Dulaka z Zakładu Biotechnologii Medycznej Wydziału Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii (WBBiB) UJ opublikował w czasopiśmie "Nature Communications" obszerną pracę badawczą opisującą nieznane wcześniej mechanizmy dystrofii mięśniowej spowodowanej mutacją w genie LAMA2.

Gen LAMA2 koduje białko lamininę α2, istotny składnik błony podstawnej mięśni szkieletowych, łączący cytoszkielet komórki mięśniowej z macierzą pozakomórkową.

Dystrofia mięśniowa typu LAMA 2 może dotykać pacjentów obu płci, u których nastąpiła mutacja w genie LAMA2. W najcięższej postaci, spowodowanej całkowitym brakiem funkcjonalnej lamininy α2, choroba ujawnia się wkrótce po urodzeniu, pacjenci nie osiągają zdolności do samodzielnego chodzenia, mają problemy z oddychaniem. Występuje także w łagodniejszej formie, objawiającej się m.in. częściowym upośledzeniem zdolności ruchowych.

Dotychczas mechanizm choroby wiązano przede wszystkim z dysfunkcją dojrzałych włókien mięśniowych. Badania naukowców ze Szwajcarii i Polski pokazały jednak, że problem ma głębszy charakter, bowiem zaczynać się już może na etapie komórek macierzystych mięśni szkieletowych – czyli komórek satelitarnych. Komórki te odpowiedzialne są za regenerację włókien mięśniowych. W komórkach satelitarnych pozbawionych lamininy α2 zaburzone są ich zdolności do podziałów, co w konsekwencji prowadzi do upośledzenia efektywnego odtwarzania komórek mięśniowych. Badania opublikowane w Nature Communications miały wszechstronny charakter i wykazały, że zaburzenia spowodowane brakiem lamininy α2 są charakterystyczne zarówno dla komórek satelitarnych myszy jak i człowieka. Zespół szwajcarski, w którym główną rolę odegrał Dr Timothy McGowan, pierwszy autor pracy, uzyskał m.in. myszy z mutacją w genie Lama2 wyłącznie w komórkach satelitarnych i dowiódł, że komórki takie wykazują wewnętrzne zaburzenia, ograniczające ich zdolności regeneracji mięśni. Z kolei zespół z Uniwersytetu Jagiellońskiego pokazał, iż podobne zaburzenia obecne są także w ludzkich komórkach satelitarnych pozbawionych lamininy α2.

Uzyskanie komórek satelitarnych od pacjentów wymagałoby wykonywania biopsji mięśniowych, które w ich stanie zdrowia są niewskazane ze względów medycznych i etycznych. Ponadto, komórki satelitarne izolowane z ludzkich mięśni trudniej się hodują, co uniemożliwia prowadzenia badań na dużą skalę.

Z pomocą przychodzą jednak wyjątkowe narzędzia inżynierii genetycznej, stosowane od wielu lat w badaniach przez zespół Zakładu Biotechnologii Medycznej. Zespół profesora Dulaka w szerokim zakresie stosuje metodę uzyskiwania indukowanych pluripotencjalnych komórek macierzystych (iPSC), które można otrzymać poprzez odpowiednią genetyczną manipulację komórek zróżnicowanych, np. białych krwinek. Komórki krwi, poprzez wprowadzenie do nich czterech genów (tzw. koktajl Yamanki – od nazwiska Prof. Shinya Yamanaki, wyróżnionego nagrodą Nobla w roku 2012 za opracowanie metody uzyskiwania iPSC) przekształcają się do macierzystych komórek pluripotencjalnych, które badacze mogą różnicować do rozmaitych komórek wyspecjalizowanych, np. komórek satelitarnych a następnie do komórek mięśniowych (Rycina). Z iPSC możliwe jest także uzyskiwanie także tak trudno dostępnych komórek jak kardiomiocyty (komórki mięśnia sercowego) czy neurony.

Zespół Zakładu Biotechnologii Medycznej specjalizuje się w badaniach z zastosowaniem iPSC i opublikował dotychczas wiele prac, w których wykorzystał to narzędzie do badania mechanizmów chorób takich jak dystrofia mięśniowa Duchenne’a i Beckera, rdzeniowy zanik mięśni, stwardnienie zanikowe boczne, reumatoidalne zapalenie stawów, łuszczyca czy genetycznie uwarunkowane obrzęki limfatyczne. Co ważne, mutacje wywołujące określone choroby można precyzyjnie naprawiać w iPSC dzięki zastosowaniu innej metody – edycji genów CRISRP/Cas, także wyróżnionej nagrodą Nobla dla Emanuelle Charpentier i Jennifer Doudny w roku 2020 (należy tutaj podkreślić także rolę Virginiusa Siksnysa z Uniwersytetu Wileńskiego, który zaproponował wykorzystanie tego bakteryjnego systemu do modyfikacji genomów w tym samym czasie co obie uczone – i cała trójka otrzymała w 2018 r. Nagrodę Kavli, uznawaną za Nobla z nanotechnologii).

Kilka lat temu zespół profesora Dulaka, dzięki zastosowaniu edycji genów wprowadził mutację występującą w genie LAMA2 do komórek iPSC otrzymanych od zdrowego dawcy i w ten sposób stworzył model badawczy tej choroby. Obecnie te komórki wraz z drugim zestawem (zdrowych oraz z inną wprowadzoną mutacją w genie LAMA2), otrzymanym przez dr Jacka Stępniewskiego, zostały wykorzystane do uzyskania ludzkich komórek satelitarnych i zbadania ich właściwości. Doświadczenia wykonane przez mgr Martę Białobrzeską wykazały, że ludzkie komórki satelitarne pozbawiane lamininy α2 wykazują podobne upośledzenia proliferacji jak mysie komórki, badane przez zespół szwajcarski. Dodatkowe analizy globalnej ekspresji genów, w których uczestniczył także dr Krzysztof Szade, kierownik Pracowni Komórek Macierzystych WBBiB UJ wskazały na zestawy genów, które mogą odgrywać rolę w tych zaburzeniach.

Przeprowadzone badania stanowią istotny krok w zrozumieniu mechanizmów tej rzadkiej, ale często dramatycznie rozwijającej się choroby, zagrażającej życiu pacjentów i w znaczący sposób upośledzających jakość ich życia. Dalsze badania mogą wskazać potencjalne podejścia terapeutyczne. W tym miejscu należy jednak podkreślić, że fakt, iż dystrofia typu LAMA2 związana jest z upośledzeniem funkcji komórek macierzystych mięśni (czyli komórek satelitarnych) nie oznacza, że dowolne komórki macierzyste, czy też często komórki tylko tak nazywane a nie mające takich właściwości, mogą być oferowane jako terapie w tej nieuleczalnej chorobie. Jest to wciąż ważny problem, bowiem wielu pacjentów cierpiących na ciężkie choroby czy zaburzenia rozwojowe (jak autyzm czy dziecięce porażenie mózgowe) nieustannie spotyka się z ofertami takich nieuzasadnionych zabiegów, także w Polsce.

Badania zespołu profesora Dulaka w zakresie dystrofii mięśniowych dotyczą przede wszystkim częstszej choroby jaką jest dystrofia mięśniowa Duchenne’a. Prowadzone są one dzięki grantom uzyskiwanych z Narodowego Centrum Nauki, w tym we współpracy z Komisją Europejską. Obecnie zakończył się drugi grant MAESTRO kierowany przez prof. Dulaka. To dzięki metodom opracowanym i wdrożonym w ramach tego projektu możliwe były także badania nad dystrofią typu LAMA2.

Artykuł opublikowany w "Nature Communications" dostępny jest w poniższym linku:

https://www.uj.edu.pl/wiadomosci/-/journal_content/56_INSTANCE_d82lKZvhit4m/10172/159913164

https://www.rmf24.pl/nauka/news-terapie-genowe-i-komorkowe-ile-nadziei-jakie-perspektywy,nId,8012961Terapie genowe i kom...
26/08/2025

https://www.rmf24.pl/nauka/news-terapie-genowe-i-komorkowe-ile-nadziei-jakie-perspektywy,nId,8012961

Terapie genowe i komórkowe. Ile nadziei, jakie perspektywy?
Autor:Grzegorz Jasiński
Sobota, 23 sierpnia (12:40)
"Prace nad nowymi terapiami z pomocą komórek macierzystych niosą wiele nadziei, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że poza nielicznymi wyjątkami to wciąż eksperymenty, które nie osiągnęły jeszcze zastosowań klinicznych" - mówi RMF FM prof. Mauro Giacca z King’s College London. Jak podkreśla, opracowanie takich technologii wymaga naprawdę dużo czasu i sporo pieniędzy. Optymistyczne jest to, że pacjenci rzadziej nabierają się na fałszywe terapie. O stanie obecnym i perspektywach nowoczesnych terapii komórkowych, a także genowych rozmawiają z Grzegorzem Jasińskim także prof. Seppo Yla-Herttuala z Uniwersytetu w Kuopio oraz prof. Józef Dulak i prof. Marek Sanak z Uniwersytetu Jagiellońskiego. To nawiązanie do rozmowy przeprowadzonej w RMF FM częściowo w tym samym gronie, 10 lat temu.

Prof. Seppo Yla-Herttuala (University of Eastern Finland, Kuopio), prof. Mauro Giacca (King’s College, London), prof. Józef Dulak (UJ) i prof. Marek Sanak (UJ) spotkali się przy okazji Sympozjum Naukowego Wydziału V Polskiej Akademii Umiejętności, organizowanego wspólnie z Zakładem Biotechnologii Medycznej Wydziału Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Temat sympozjum: "GENE AND CELL THERAPY - principles and clinical applications". Prof. Seppo Yla-Herttuala i prof. Mauro Giacca są członkami zagranicznymi PAU.

Posłuchaj: Terapie genowe i komórkowe. Ile nadziei, jakie perspektywy?
Grzegorz Jasiński: Dziesięć lat temu rozmawialiśmy o ryzykach i szansach związanych z terapią genową, terapią komórkami macierzystymi, mieliśmy pewne przewidywania na ten temat, a po dziesięciu latach możemy zapytać, co tak naprawdę się wydarzyło i w jakim stanie obecnie się znajdujemy. Jakie jest panów zdanie? Dziesięć lat później.

Prof. Seppo Yla-Herttuala: Dziękuję za pytanie. Myślę, że w ciągu ostatnich 10 lat dokonano ogromnych postępów w zakresie zatwierdzonych produktów, zarówno w terapii genowej, jak i terapii komórkami. I naprawdę obietnica nowych terapii jest obecna. I myślę, że byliśmy tego świadkami w ciągu ostatnich 10 lat.

Jakie są najbardziej obiecujące obszary?

Prof. Mauro Giacca: Myślę, że oprócz terapii genowej sprzed 10 lat, która była głównie postrzegana jako dodanie genu, co prowadziło, jak już omawialiśmy, do ponad 20 produktów zatwierdzonych do użytku klinicznego, istnieją dwie nowe drogi. Jedna to terapia z użyciem RNA, która została zapoczątkowana, zwłaszcza przy użyciu szczepionek Covid-19, które dostarczyły dowodów na to, że można opracować produkty terapeutyczne oparte na RNA. A druga to edycja genów. To jest dalsza część potwierdzenia, że można wprowadzić modyfikacje genetyczne. Teraz celem jest wprowadzenie modyfikacji genetycznych, które prowadzą do korekcji chorób genetycznych. Pierwszy produkt został zatwierdzony w przypadku choroby krwi kilka lat temu, ale jest wiele innych, które mają na celu korekcję mutacji genetycznych u pacjentów.

Rozmawialiśmy wtedy o tym, że ludzie trochę boją się terapii genowych, że jest w umysłach ludzi wrażenie, że jest w tym coś sztucznego. Czy myślicie panowie, że ten sposób myślenia zmienił się w ciągu tych lat?

Prof. Józef Dulak: Myślę, że w odniesieniu do terapii genowej ten problem wciąż istnieje. Terapia genowa, w przeciwieństwie do czegoś takiego jak terapia komórkowa, jest uważana za bardziej sztuczną. Ludzie ogólnie boją się genów. Niestety, istnieje duży problem z organizmami genetycznie modyfikowanymi, ludzie nie rozumieją, czym one są, że są jednym z najbezpieczniejszych produktów kiedykolwiek stworzonych, jednymi z najbezpieczniejszych roślin. Żywność produkowana z genetycznie modyfikowanych roślin jest kontrolowana znacznie lepiej, niż tak zwana żywność naturalna. Kiedy ludzie słyszą o genach, mogą się obawiać. Ale myślę, że w porównaniu do tego, co mieliśmy 10 lat temu, ten postęp, o którym wspominali profesorowie Giacca i Yla-Herttuala, może przekonać ludzi do terapii genowej, ponieważ liczba zastosowań terapii genowej jest teraz naprawdę duża. I oczywiście bezpieczeństwo jest największym problemem. I myślę, że to jest najważniejsza kwestia, gdy opracowywane są nowe terapie, gdy są testowane na pacjentach, a w końcu, gdy są rejestrowane.

Prof. Marek Sanak: Właściwie to zależy od punktu widzenia, ponieważ te rodziny, które potrzebują terapii genowej dla swoich dzieci, są całkowicie przekonane, co możemy zaobserwować w kampaniach fundraisingowych na rzecz tych terapii genowych, które nie są pokrywane przez ubezpieczenie, przez NFZ w Polsce w tym przypadku. I stało się również oczywiste dla ludzi, że przesiewowe badania w kierunku niektórych rzadkich zaburzeń, takich jak rdzeniowy

zanik mięśni, które od dwóch, trzech lat są powszechne dla wszystkich noworodków w Polsce, a istnieje też program leczenia terapią genową, ratują życie tym dzieciom. I myślę, że ważne jest, aby apelować do opinii publicznej, że terapia genowa jest bardzo kosztowna z powodu tych zasad bezpieczeństwa, które towarzyszą tej terapii. Jest opracowywana w ośrodkach akademickich, które są sponsorowane przez niezależne firmy. Więc inwestycja w rozwój terapii genowej jest ogromna. Kontrola bezpieczeństwa jest bardzo regularna. I jak na razie to kosztuje, ale mówimy już o tym, że ceny spadną wraz z postępem technologii i również z popularnością terapii genowej, ponieważ nie musi być tak kosztowna w przyszłości. A jeśli mogę podać porównanie, były również leki, zwykłe, w tabletkach, wprowadzane w przeszłości, które zostały wycofane z rynku, ponieważ nie były wystarczająco dobrze testowane i powodowały nadmierne zgony z powodu zawałów serca, na przykład, lub problemów mięśniowych, jak to było z jedną z wprowadzonych statyn, kiedy zostały wprowadzone. Więc terapia genowa to po prostu nowy sposób leczenia. Wygląda bardzo obiecująco i otwiera nowe możliwości leczenia niektórych zaburzeń, które są dotąd nieuleczalne.

Pamiętam, rozmawialiśmy wtedy bodajże o wysokich cenach Glibery. Czy myślicie panowie, że ogólnie na świecie te terapie stają się trochę tańsze niż wcześniej, czy to typowe tylko w niektórych krajach?

Prof. Seppo Yla-Herttuala: Cóż, to niefortunne, że w przypadku niektórych bardzo rzadkich chorób leczenie naprawdę kosztuje zbyt dużo, miliony euro. Ale w przypadku częściej występujących chorób, takich jak rak pęcherza, dla którego opracowaliśmy terapię, koszty leczenia są na tym samym poziomie co leczenie przeciwciałami w tej chwili. Więc pytanie dotyczy systemów produkcji i zwiększania jej skali. Jestem pewny, że ceny spadną do rozsądnych poziomów.

Pan profesor Sanak o tym mówił, że współpraca, pieniądze są niezbędne do realizacji tych terapii, do planowania, uzyskania wyników i oczywiście do sprawdzenia, czy są bezpieczne. Ale czy ten cały proces jest bardziej lub mniej skomplikowany po tych 10 latach? Co panowie myślicie?

Prof. Seppo Yla-Herttuala: Proces jest teraz znacznie, znacznie prostszy. Osoby zajmujące się jego regulacją rozumieją znacznie, znacznie lepiej, czym są produkty genowe i komórkowe. A wytyczne są teraz dość jasne. Jednak nadal testy bezpieczeństwa i inne wymagane testy są tak kosztowne, że tylko z finansowaniem akademickim bardzo trudno jest uzyskać zatwierdzone produkty. Więc potrzebujemy współpracy firm biotechnologicznych i wsparcia przemysłu farmaceutycznego do ostatnich etapów zatwierdzenia.

Wspomnieliście panowie pandemię Covid-19 jako ważnym punkcie z punktu widzenia terapii RNA. Ale jeśli mogę zapytać o znaczenie pandemii Covid-19 z punktu widzenia całych badań nad sposobem przygotowywania tych terapii. Wtedy prace prowadzono w pośpiechu. Zostało to wszystko przygotowane szybko. Niektórzy mówili, że może nie wszystkie standardy testowania były odpowiednie. Czy teraz, pięć lat po tym jest to mniej ważne, bardziej? Co panowie myślicie?

Prof. Mauro Giacca: Nie zgadzam się z tezą, że testy nie zostały przeprowadzone prawidłowo. Mam na myśli, że testy szczepionek były bardzo rygorystyczne i przed wejściem na rynek przetestowano tysiące ludzi we wszystkich fazach tego procesu, więc nie było żadnego pójścia na skróty, żadnych kompromisów. Zgadzam się, że to zostało zrobione w pośpiechu, ale to jest dobry sygnał, ponieważ oznacza, że możliwe jest opracowanie nowej terapii w stosunkowo krótszym czasie, co jest ogromną zaletą w kontekście obniżania kosztów produkcji, a także jest to doskonały sygnał, że terapie RNA są znacznie szybsze niż terapie oparte na zmodyfikowanych wektorach wirusowych lub terapie oparte na komórkach macierzystych, co może być wskazówką, że to może być kierunek rozwoju, który stanie się coraz ważniejszym przedmiotem badań w ciągu następnych 10 lat.

Prof. Józef Dulak: Tak, zgadzam się z tym, co powiedział profesor Giacca, że proces wprowadzania szczepionek przeciw Covid-19 nie był prowadzony na skróty. Technologia, na której się opierała, była rozwijana przez 15 lub 20 lat wcześniej. Katalin Kariko i Drew Weissman pracowali nad tym znacznie wcześniej, a były na przykład badania nad szczepionką przeciw wirusowi Ebola. Więc technologia już istniała, już była gotowa. Oczywiście czas był szczególny. Była potrzebna szybkość, ale szczepionki były rzeczywiście testowane na tysiącach ludzi. Wszystko zaczęło się na początku 2020 roku, a szczepionki zostały zarejestrowane pod koniec 2020 roku po fazie pierwszej, drugiej, pierwszych trzech próbach klinicznych. Więc była szybkość działania, ale wszystko zostało zrobione prawidłowo. Z drugiej strony, co również zostało tu wspomniane przez profesora Sanaka, jest bardzo dobrym przykładem, jak różne dziedziny medycyny i połączenie z terapią genową rozwijają historię leczenia rdzeniowego zaniku mięśni SMA w Polsce. To jest bardzo dobry przykład, jak to powinno być zrobione. Ponieważ pierwsza terapia genowa dla SMA, Nusinersen, została zarejestrowana około osiem lat temu. Została stosunkowo szybko wprowadzona również w Polsce. Została refundowana, oferowana każdemu pacjentowi cierpiącemu na SMA. Ta terapia jest oczywiście dość niewygodna, ponieważ pacjenci muszą być wstrzykiwani dooponowo, ale terapia jest skuteczna. Następnie pojawiła się terapia genowa, Zolgensma. Z drugiej strony, w tym samym czasie polscy neurolodzy pracowali nad opracowaniem testów diagnostycznych. I teraz każde dziecko, które się rodzi, jest diagnozowane bardzo szybko po urodzeniu, a jeśli wykryta zostanie mutacja SMA wtedy dziecko otrzymuje tę terapię genową, która jest podawana przed wystąpieniem objawów. Więc to jest prawdziwa szansa na skuteczne leczenie dzieci. Niektórzy ludzie chcą na przykład zastosować terapię genową do każdej osoby cierpiącej na SMA, co nie jest poprawne, ponieważ oczywiście każda terapia ma wskazania i przeciwwskazania. Rozmawialiśmy o tym również trzy lata temu podczas rocznicy naszej Akademii, że to, co zostało zrobione w Polsce, było bardzo dobrym przykładem, jak nowoczesne technologie, nowoczesne leczenie, te terapie genowe, które zostały opracowane przez innych, zostały połączone z nowoczesną diagnostyką. Myślę, że Polska jest tutaj przykładem, jak to powinno być zrobione. Więc myślę, że to jest kolejny sygnał, jak wiele rzeczy zmieniło się w ciągu ostatnich 10 lat, ponieważ przynajmniej niektóre terapie mogą teraz być oferowane pacjentom przed wystąpieniem objawów, co daje większą szansę na skuteczne leczenie.

Na ile mądrzejsi jesteśmy po pandemii i po tym, powiedzmy, pozytywnym pośpiechu, by wprowadzić szczepionki, poznać chorobę, zrozumieć ją. Na ile mądrzejsi jesteśmy w tej chwili po tym całym procesie, po pięciu latach?

Prof. Marek Sanak: Ja wciąż widzę, że są ludzie oporni na wiedzę, którzy nie zmienili swojego zdania na temat możliwego ryzyka związanego ze szczepieniami. Mamy wiele dowodów, jak epidemia odry, która pojawia się w całej Europie, nie tylko w Polsce, a także związanymi z tym powikłaniami. Powikłania po szczepieniu przeciw Covid-19 były bardzo rzadkie, a mieliśmy trzy różne szczepionki na rynku. Te zdarzenia były naprawdę rzadkie i nieprzewidywalne. A prawdopodobieństwo śmierci z powodu alergii na orzeszki ziemne jest nadal wyższe niż ryzyko powikłań po szczepieniu. Ale istnieje opór. Istnieją ruchy antyszczepionkowe aktywne podczas pandemii Covid-19. Organizowaliśmy ze studentami Wydziału Farmacji spotkania, byliśmy nagrywani przez tych, którzy byli przeciwni szczepieniom. Obawialiśmy się, że zostaniemy pozwani za niektóre argumenty, których użyliśmy, i to się nie zmieniło. Po prostu to wolność myśli w naszym kraju i cieszę się, że ją mamy.

Chciałbym zapytać o drugi obszar badań, o którym rozmawialiśmy 10 lat temu, badania nad komórkami macierzystymi. Pamiętam, że dużo rozmawialiśmy o ryzyku, o nieudowodnionych terapiach, które zyskiwały popularność w tamtym czasie, o koniecznych zmianach w prawie w niektórych krajach, które powinny zostać wprowadzone, aby temu zapobiec. Jakie jest panów zdanie na ten temat w tej chwili?

Prof. Seppo Yla-Herttuala: Cóż, terapie komórkowe mają znaczące problemy, przynajmniej jeśli próbujesz leczyć bardzo młodych pacjentów. Więc myślę, że terapia genowa w tej chwili jest znacznie, znacznie lepiej zdefiniowana. Jednak obietnica terapii komórkowej jest ogromna i potrzebujemy kolejnych 10 lat, aby zobaczyć, dokąd nas to prowadzi.

To sprawi, że zorganizujemy następne spotkanie. Chętnie wezmę w nim udział. Jakie pan profesor ma zdanie?

Prof. Mauro Giacca: Zgadzam się co do obietnicy, jaką niosą komórki macierzyste. W porównaniu do sytuacji 10 lat temu, skoncentrowano się na terapiach komórkowych w regeneracji komórek beta w trzustce, które idą całkiem dobrze, regeneracji siatkówki, co również idzie całkiem, całkiem dobrze, a także regeneracji neuronów w terapii Parkinsona. To są eksperymenty, które nie osiągnęły keszcze zastosowań klinicznych, wciąż są w fazach eksperymentalnych. Opracowanie takich technologii zajmuje naprawdę dużo czasu. Jeśli chodzi o obietnice, jakie dają kraje i kliniki poza Unią Europejską, poza Stanami Zjednoczonymi, te wszystkie cudowne terapie na nieuleczalne choroby, moje wrażenie jest takie, że to nieco osłabło w porównaniu do sytuacji 10 lat temu, więc ludzie są bardziej świadomi, że naprawdę trzeba być cierpliwym i czekać na postęp nauki, zamiast myśleć, że można znaleźć cudowne zastosowania gdzie indziej. Więc jestem trochę bardziej optymistyczny co do tego, że ten nacisk na poszukiwanie szybkich rozwiązań jest trochę mniej intensywny, niż był choćby 10 lat temu.

Pan profesor ma osobiste doświadczenie w walce z tymi niepotwierdzonymi terapiami i niektórymi ludźmi na ten temat. Jakie jest pańskie zdanie na ten temat w tej chwili?

Prof. Józef Dulak: Musimy być świadomi, że oczywiście komórki macierzyste pomagają i leczą, ratują życie tysięcy, milionów ludzi. To jest choćby leczenie komórkami macierzystymi krwi w chorobach krwi, różnych nowotworach krwi, anemii, zaburzeniach układu odpornościowego. Jest zarejestrowana terapia regeneracji nabłonka rogówki, a także potwierdzone leczenie ciężkich oparzeń z użyciem terapii komórkowych, które są również stosowane tutaj, na przykład w Krakowie, i ratują życie ludzi. Istnieją nadzieje na terapię genową, które zostały tutaj wspomniane, jak na przykład nowe terapie testowane w leczeniu Parkinsona lub chorób siatkówki, a także są nadzieje na terapię komórkowe. Ale są też propozycje, kiedy niektóre komórki są nazywane komórkami macierzystymi, a w rzeczywistości nie są prawdziwymi komórkami macierzystymi, a są oferowane jako zdolne do leczenia wszystkiego, jako panaceum na różne choroby. Sytuacja może poprawiła się w Europie. Jestem szczęśliwy, że mogę powiedzieć, że poprawiła się w Polsce, ponieważ dzięki wysiłkom różnych naukowców i klinicystów, Naczelna Rada Lekarska zaakceptowała w kwietniu 2022 roku, więc już trzy lata temu specjalne oświadczenie ostrzegające przed takimi nieudowodnionymi terapiami, które są oferowane pacjentom cierpiącym na bardzo poważne problemy rozwojowe, takie jak autyzm, jak porażenie dziecięce, jak stwardnienie zanikowe boczne i inne choroby, dla których nie ma wskazania, że można je leczyć tymi metodami. Oczywiście również europejskie agencje, takie jak Europejska Agencja Leków, wydały specjalne oświadczenia, szczególnie na początku pandemii Covid-u, kiedy natychmiast pojawiły się reklamy, że Covid-19 można leczyć tzw. terapiami komórkowymi. Z drugiej strony, musimy cały czas być uważni, ponieważ to jest jak ta mityczna bestia, której mogą odrastać głowy. I na przykład, niestety w Stanach Zjednoczonych liczba tych klinik, które oferują takie nieudowodnione terapie nazywane terapią komórkową, podwaja się co roku. Więc dwa lata temu były analizy wskazujące, że jest około 2500 takich klinik, ta liczba podwoiła się w ciągu poprzednich pięciu lat. Więc jest to problem na całym świecie, ale miejmy nadzieję, że jakoś to zostanie rozwiązane. A najważniejszą kwestią jest tutaj edukacja, edukacja wszystkich, naukowców, lekarzy w szczególności, a także pacjentów. Desperacja pacjentów lub rodziców jest całkowicie zrozumiała, ale wiesz, klinicyści, lekarze muszą być wyedukowani, co jest prawdziwą nadzieją, a co jest tylko rozdmuchane?

Prof. Marek Sanak: Cóż, nie mam osobistego doświadczenia z terapią komórkową. Jednak patrząc na niektóre relacje moich kolegów, lekarzy, a również jestem lekarzem, mogę powiedzieć, że to na razie nie działa. Więc to są małe próby na poziomie testów szpitalnych, eksperymenty medyczne z małą liczbą pacjentów. Te wyniki zazwyczaj nie pokazują żadnego nadmiernego ryzyka związanego z tymi terapiami, przy czym mówię o legalnych eksperymentach, zarejestrowanych, ale również nie pokazują żadnych korzyści w porównaniu do konwencjonalnego leczenia. Więc moim zdaniem za wcześnie, aby mówić o terapii. To potencjał terapii jak na razie.

Chciałbym zadać jeszcze ostatnie pytanie o przyszłość, ponieważ mamy spotkanie za 10 lat i będziemy musieli porównać nasze prognozy z rzeczywistością. Więc, co wydarzy się w tych obszarach badań w najbliższych latach, może dzięki sztucznej inteligencji? Teraz nie możemy rozmawiać o niczym, nie wspominając o sztucznej inteligencji. Może to będzie pomoc?

Prof. Seppo Yla-Herttuala: Cóż, myślę, że zobaczymy świetlaną przyszłość zarówno dla terapii genowej, jak i komórkowej. Myślę, że AI nie pomoże nam w przeprowadzaniu prób klinicznych, więc nadal musimy wszystko testować w badaniach przedklinicznych, a następnie w fazach pierwszej, drugiej i trzeciej. Ale widzę wiele możliwości, a wiele produktów jest w fazie testów klinicznych. Więc jestem bardzo pozytywnie nastawiony, że zobaczymy znacznie więcej produktów zatwierdzonych za 10 lat.

Prof. Mauro Giacca: Tak, przewiduję znacznie więcej produktów i przejście od klasycznej terapii genowej do edytowania genów, szczególnie w przypadku dziedzicznych zaburzeń. Korekcja defektu genetycznego, a nie dodawanie genu. Zapomnij o sztucznej inteligencji. To będzie narzędzie, które może pomóc w niektórych przypadkach, ale nie zastąpi niczego.

Prof. Józef Dulak: Bardzo wierzę w rozwój i sukces terapii genowej i komórkowej. Nie jestem lekarzem, ale pracuję nad tym jako naukowiec i uczę studentów o terapii genowej od ponad 25 lat. I moje wykłady zmieniały się co roku. 25 lat temu były pytania, czy terapia genowa naprawdę zadziała, kiedy zdarzył się jeden tragiczny przypadek śmierci pacjenta. Teraz mamy, jak już wspomniano, ponad 20 terapii genowych zarejestrowanych i inne genetyczne, terapeutyczne propozycje. I również wierzę, że terapia komórkowa oparta na prawdziwych komórkach macierzystych i oparta na ich rzeczywistych właściwościach może być naprawdę pomocna w leczeniu chorób. Oczywiście zajmie to może dłużej, niż wszyscy chcieliby czekać, ale to jest nauka, medycyna i powinno być robione powoli, ale ostrożnie.

Dobrze, ostatnie słowo.

Prof. Marek Sanak: Właściwie to wierzę, że AI nam pomoże jako rodzaj szybkiej encyklopedii, która w większości przypadków daje poprawne odpowiedzi, ale zawsze je sprawdzam. Oszczędzam czas. Dla moich studentów, to pomoc w tworzeniu, czy podrabianiu ich projektów, sprawozdań. Wierzę, że to jest wygodne dla nich. Jednak poważnie wątpię w kreatywność AI, na pewno nie zastępuje dobrej pracy laboratoryjnej, czyli takiej, gdzie nosisz rękawice i pipetujesz, a przede wszystkim najpierw myślisz o swoim eksperymencie i tym, co spodziewasz się otrzymać.

Źródło: RMF FM

Adres

Nowa Wola

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Komórki macierzyste terapie eksperyment / Stem cells experimental therapies umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram