Moc Masażu Wskakuję do studni swojego ciała i wypływam w innym świecie. Wszystko czego potrzebuję już we mnie jest, nie muszę szukać nigdzie indziej.

DOM Rupi Kaur

Prowadzę holistyczną terapię manualną, oraz kursy masażu autorskiego
Dotyk Wewnętrznej Ciszy... Słowo Lomi Lomi dźwięczało w moich uszach już od przynajmniej 10 lat. Za sprawą wypadku samochodowego i związanych z filozofią Huny serii książek autorstwa Maxa Fredom Long, zaczęłam nowe życie. Na warsztatach rozwoju osobistego ”koło życia”, prowadzonych przez Joannę Rus, usłyszałam przypadkowo hasło: Lomi Lomi. Spotkanie poświęcone było pracy z energią, a ja - zafascynowana tym nurtem - jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki podążyłam za głosem serca. Zaczęłam uczyć się masażu Lomi Lomi Nui. Ciało to mapa - mapa naszych przeżyć, doświadczeń i emocji. Zapamiętuje to wszystko i trzyma je w sobie. Jeśli doświadczenia są trudne i przykre i jest ich więcej niż tych dobrych, to nasze mięśnie i stawy napinają się i odczuwamy bóle, zmęczenie i apatię.

Ceremonia dotykuTo, co tworzę, nie jest klasycznym masażem.To świadoma przestrzeń spotkania.Z ciałem.Z emocjami.Z tym, c...
01/04/2026

Ceremonia dotyku

To, co tworzę, nie jest klasycznym masażem.

To świadoma przestrzeń spotkania.
Z ciałem.
Z emocjami.
Z tym, co w Tobie głębokie i prawdziwe.

Każda sesja zaczyna się inaczej niż zwykle…

Zatrzymujemy się.

Sięgamy po karty, które stworzyłam w oparciu o filozofię Huny.
Nie po to, by coś przewidzieć.

Ale po to, by usłyszeć.

To, co już w Tobie jest.
To, co chce zostać zauważone.

To pierwszy krok.

A potem ciało zaczyna opowiadać swoją historię poprzez dotyk…

✨ Jutro opowiem Ci o trzech poziomach świadomości,
z którymi pracujemy podczas tej sesji.

Jeśli czujesz, że to coś dla Ciebie…
zostań 🌿
Moc Masażu
Justyna Cyryla Medar 🌺

Tam, gdzie dotyk spotyka duszę...To spotkanie, które zaczyna się od ciała…a prowadzi znacznie głębiej.To zatrzymanie.To ...
30/03/2026

Tam, gdzie dotyk spotyka duszę...

To spotkanie, które zaczyna się od ciała…
a prowadzi znacznie głębiej.

To zatrzymanie.

To przestrzeń, w której możesz naprawdę być… ze sobą.

„Dotyk wewnętrznej ciszy” to autorski masaż,
który staje się podróżą do Twojego wnętrza.

To moment, w którym ciało zaczyna mówić,
a Ty uczysz się je słyszeć.

Bo każde napięcie, które nosisz w sobie
ma swoją historię.
emocję.
znaczenie.

I czeka… aż zostanie zauważone.

To droga dla tych, którzy czują,
że chcą wejść głębiej niż tylko poziom relaksu.

✨ W kolejnych dniach zabiorę Cię dalej –
opowiem o filozofii Huny,
o trzech poziomach świadomości,
o pracy z kartami
i o tym, jak poprzez ciało możesz spotkać swoją prawdę.

Jeśli czujesz, że to do Ciebie mówi…
zostań 🌿

Moc Masażu
Justyna Cyryla Medar 🌺

Co by się stało, gdyby dotyk nie był działaniem, ale obecnością?Moja droga z dotykiem zaczęła się od doświadczenia – od ...
28/03/2026

Co by się stało, gdyby dotyk nie był działaniem, ale obecnością?

Moja droga z dotykiem zaczęła się od doświadczenia – od warsztatów szamańskich, gdzie po raz pierwszy poczułam, że dotyk może sięgać znacznie głębiej niż ciało.

Z czasem zaczęłam widzieć różnice w podejściach do pracy z ciałem:

Masaż klasyczny / leczniczy
• skupiony na ciele fizycznym i napięciach
• konkretny, strukturalny, często zadaniowy
• przynosi ulgę, rozluźnienie, poprawę funkcji

Bodywork (praca poprzez świadomy dotyk)
• oparty na obecności i uważności
• podąża za ciałem, a nie narzuca kierunku
• obejmuje emocje, energię i pamięć ciała
• pozwala uwolnić to, co głębiej zapisane

Aż w końcu spotkałam dotyk, który nie chciał nic naprawiać.
Nie spieszył się.
Nie prowadził.
Był obecnością.

Podczas pracy w nurcie Lomi Lomi Nui przeżyłam coś, co mogę nazwać mistycznym doświadczeniem.
Ciało zaczęło puszczać tam, gdzie umysł już dawno „wszystko przepracował”.

Bo prawda jest taka:
głowa potrafi zrozumieć bardzo dużo…
ale ciało wciąż pamięta.

I właśnie dotyk był dla mnie tą ostatnią kropką nad „i”.
Powrotem do siebie – nie przez analizę, ale przez czucie.

Dlatego dziś wybieram pracę, w której dotyk jest spotkaniem.
Obecnością.

✨ Chcesz umówić się na masaż lub nauczyć się dotyku wewnętrznej ciszy i pracy z ciałem?
Napisz wiadomość prywatną.

Moc Masażu
Justyna Cyryla Medar

27/03/2026
Kochane Kobiety 🌿💛Nasz krąg „Przyszłam tu po MOC, a zostałam, bo jest herbata” jest już pełny ✨Dziękujemy Wam za zaufani...
26/03/2026

Kochane Kobiety 🌿💛
Nasz krąg „Przyszłam tu po MOC, a zostałam, bo jest herbata” jest już pełny ✨

Dziękujemy Wam za zaufanie i tak szybkie zgłoszenia — widać, że energia naprawdę płynie!
Jeżeli jednak czujesz, że chciałabyś do nas dołączyć, nie martw się 💛

Tworzymy listę rezerwową, a jeśli okaże się, że będzie dużo chętnych, rozważymy otwarcie drugiego terminu 🌿

Zachęcamy do zapisania się na listę — i do obserwowania naszej energii, bo być może wkrótce znów się spotkamy w kręgu ✨
Ania & Justyna 🌿💛

Słyszałaś kiedyś to powiedzenie…że tam, gdzie czujesz lekki strach — tam może być Twoja droga? 😄No właśnie…I teraz powie...
26/03/2026

Słyszałaś kiedyś to powiedzenie…
że tam, gdzie czujesz lekki strach — tam może być Twoja droga? 😄

No właśnie…

I teraz powiedz mi szczerze —
co czujesz, kiedy słyszysz: pijawki?

Bo ja kiedyś?
Odpowiedź była prosta: „nie ma mowy!”

A potem… coś się zmieniło. 🌿

Z ciekawości zrobił się pierwszy krok.
Z pierwszego kroku — doświadczenie.
A z doświadczenia… przyszła fascynacja.

Dziś pracuję z pijawkami już prawie rok
i powiem Ci jedno — to mój nowy konik 🖤

Totalnie mnie to wciągnęło.

Ich mądrość.

To, jak precyzyjnie „czytają” ciało.

To, jak uruchamiają przepływ tam, gdzie coś stało miesiącami… a czasem latami.

I wiesz, co jest najpiękniejsze?

Widzę konkretne efekty.
U moich pacjentów–klientów:

💫 mniej bólu
💫 stany zapalne wyraźnie wyciszone, a często całkowicie zlikwidowane
💫 obrzęki schodzą
💫 żylaki się zmniejszają

Ciało naprawdę zaczyna wracać do siebie.

I ja też nie stoję w miejscu…

już w kwietniu zaczynam kurs:

Zaawansowana hirudoterapia medyczna
w endokrynologii, urologii i ginekologii” ✨

Bo czuję, że chcę jeszcze głębiej.

Jeszcze bardziej świadomie.

Jeszcze bliżej ciała i jego mądrości.

I nagle okazuje się…
że to, co wydawało się „nie do przejścia”
staje się czymś zupełnie naturalnym.

Więc zostawię Cię z tym pytaniem…

czy to, co dziś Cię lekko zatrzymuje…
może być właśnie zaproszeniem? 💛

Moc Masażu 🪷
Justyna Cyryla Medar

Kim jestem, żeby…Ile razy zatrzymało Cię to zdanie?Kim jestem, żeby mówić…Kim jestem, żeby czuć…Kim jestem, żeby pokazać...
23/03/2026

Kim jestem, żeby…

Ile razy zatrzymało Cię to zdanie?

Kim jestem, żeby mówić…
Kim jestem, żeby czuć…
Kim jestem, żeby pokazać siebie światu…
Kim jestem, żeby żyć inaczej niż „powinnam”…

To nie jest Twoje zdanie.
To echo.

Echo wychowania.
Echo opinii innych ludzi.
Echo świata, który najpierw nauczył Cię, jak się dopasować…
a dopiero później zapomniał powiedzieć, kim naprawdę jesteś.

Nosimy w sobie całe warstwy przekonań:
że nie wypada,
że nie wolno,
że ktoś wie lepiej,
że trzeba zasłużyć, żeby mieć prawo…

I najczęściej nawet nie zauważamy,
że to nie nasze „nie mogę” —
tylko czyjeś „nie powinnaś”.

A ciało? Ono wie.

Ono reaguje ściskiem, kiedy się zatrzymujesz.
Ono czuje napięcie, kiedy nie mówisz swojej prawdy.
Ono pamięta każdy moment, w którym wybrałaś milczenie zamiast siebie.

Więc może to nie jest pytanie:
Kim jestem, żeby…?

Tylko:
Kim jestem, kiedy przestaję się powstrzymywać?

Kim jestem, kiedy zdejmuję warstwy „powinnam”?
Kim jestem, kiedy przestaję słuchać lęku, a zaczynam słyszeć siebie?

Może właśnie wtedy zaczyna się prawda.

Nie ta nauczona.
Nie ta przekazana.
Ale ta, która była w Tobie od zawsze.

I może…
nie musisz już pytać o pozwolenie.

Z miłością — Moc Masażu 🤍
Justyna Cyryla Medar


A czy Ty też tak masz…że kiedy nadchodzi wiosna, czujesz w sobie potrzebę, żeby coś zakończyć, coś z siebie strząsnąć, c...
17/03/2026

A czy Ty też tak masz…

że kiedy nadchodzi wiosna, czujesz w sobie potrzebę, żeby coś zakończyć, coś z siebie strząsnąć, coś zostawić za sobą?

Od jakiegoś czasu coraz bardziej wracam do dawnych tradycji słowiańskich i ich głębokiej mądrości.

Jedną z nich jest rytuał Marzanny.

Nasi przodkowie tworzyli ją ze słomy, gałązek i tkanin.
Symbolizowała zimę, zastój i wszystko to, co już obumarłe.
Potem wynoszono ją poza wieś i oddawano wodzie lub ogniu.

Nie był to tylko ludowy zwyczaj.
To był rytuał przejścia.

Symboliczne pożegnanie tego, co stare, trudne i zatrzymane… aby zrobić miejsce na nowe życie, światło i ruch budzącej się natury.

Właśnie dlatego podczas naszego Kręgu Wiosennego Przebudzenia również sięgniemy do tej tradycji.

Stworzymy Marzannę z naturalnych materiałów i oddamy naturze to, co każda z nas jest gotowa już zostawić za sobą.

Bo zanim coś nowego naprawdę pojawi się w naszym życiu…
czasem trzeba świadomie pożegnać stare.

W kręgu będzie też przestrzeń na pracę z ciałem, oddechem, bycie w naturze i kobiecą rozmowę.

Jeśli poczujesz, że tej wiosny coś w Tobie chce się poruszyć…

zostało jeszcze jedno ostatnie miejsce na sobotni krąg.

Może właśnie na Ciebie czeka. 🌱
Moc Masażu
Justyna Cyryla Medar 🍀


Cisza w ciele to przestrzeń, w której odnajdujemy spokój i powrót do siebie. Dotyk wewnętrznej ciszy przypomina o tej dr...
13/03/2026

Cisza w ciele to przestrzeń, w której odnajdujemy spokój i powrót do siebie. Dotyk wewnętrznej ciszy przypomina o tej drodze – pozwól sobie ją poczuć. ✨

Jeśli chcesz doświadczyć tego głębiej, zapraszam na sesję lub kurs.

Moc Masażu
Powrót do siebie zaczyna się w ciele.
Justyna Cyryla Medar 🌺



Kiedy wielcy artyści opowiadają o swoich słabościach, nie przestaję podziwiać ich za talent – zaczynam po prostu widzieć...
11/03/2026

Kiedy wielcy artyści opowiadają o swoich słabościach, nie przestaję podziwiać ich za talent – zaczynam po prostu widzieć w nich człowieka.

Ostatnio przeglądając social media zauważam coraz częściej coś, co naprawdę mnie porusza.

Znane osoby zaczynają opowiadać nie tylko o swoich sukcesach, lecz także o swoich upadkach.
O uzależnieniach.
O momentach, kiedy życie całkowicie się rozsypało.

I bardzo mi się to podoba.

Nie dlatego, że nagle podziwiam ich za ich słabości.
Nadal podziwiam ich za to, co potrafią stworzyć.
Za talent.
Za wrażliwość.
Za sztukę, którą dają światu.

Ich szczerość sprawia jednak, że przestają być pomnikami.

Stają się ludźmi.

Czasem mam wrażenie, że właśnie o to w tym chodzi –
o zejście z piedestału i przypomnienie nam wszystkim,
że za wielkimi scenami, nagrodami i sukcesami
stoi po prostu człowiek.

Człowiek, który tak samo jak każdy z nas
szuka miłości, bliskości i swojego miejsca w świecie.

Może właśnie dlatego coraz mniej wierzę w stawianie ludzi na piedestałach.

Coraz mocniej czuję natomiast, że prawdziwą drogą jest odkrywanie mistrza w sobie.

Nie tego idealnego.
Nie tego bez błędów.

Tego, który potrafi uczyć się z życia.
Z własnych potknięć.
Z własnych doświadczeń.

Czym jest ten mistrz – niech każdy odpowie sobie sam.

Ja wiem jedno:
największą drogą jest powrót do siebie.

A Ty…
gdzie dziś szukasz swojego mistrza – na zewnątrz czy w sobie?
Moc Masażu
Justyna Cyryla Medar 🌺



Adres

Nowe Miasto Nad Pilicą Gmina
26-420NOWEMIASTONADPILICĄ

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Moc Masażu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Moc Masażu:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria

Our Story

Zaczęło się od Lomi… Słowo Lomi Lomi dźwięczało w moich uszach już od przynajmniej 10 lat. Za sprawą wypadku samochodowego i związanych z filozofią Huny serii książek autorstwa Maxa Fredom Long. Zaczęłam nowe życie. Na początku nie kojarzyłam Huny z masażem Lomi Lomi, dopiero na warsztatach rozwoju osobistego ” koło życia” prowadzone przez Joannę Rus, usłyszałam przypadkowo słowo Lomi Lomi. Warsztaty były poświęcone pracy z energią, uczyłam się odczuwać i pracować z energią . Jak się okazało później niezwykle pomocny był ten warsztat. I tak jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, podążyłam za głosem serca i zaczęłam uczyć się masażu Lomi Lomi Nui. Pogłębiając tym samym wiedzę i filozofię Huny. Ciało to mapa , mapa naszych przeżyć, doświadczeń i emocji. Zapamiętuje to wszystko i trzyma je w sobie. Jeśli doświadczenia są trudne i przykre i jest ich więcej niż tych dobrych, to nasze mięśnie i stawy napinają się i odczuwamy bóle, zmęczenie i apatię. Zapraszam serdecznie na spotkanie z cudowną MAGIĄ MASAŻU !