03/02/2026
Historia z życia gabinetu
Dzień jak każdy inny. Rano na budowie, po południu do pracy. Z tą różnicą, że zabrałam podkładki pod kubki w wykonaniu Jakub Zawal żeby zrobić kilka fajnych zdjęć po godzinach 😁
Ale do rzeczy
Mogłabym Wam opowiedzieć prawdziwymi słowami, z detalami, emocjami itd. Jednak pisać nie potrafię 🙈
Masowałam jeszcze jedną z Pań gdy 15 minut przed czasem weszła kolejna. Usiadła po cichu na krzesełku i czekała na swoją kolej. Podziękowałam Pani A za masaż, i choć widzimy się kilka razy w tygodniu odchodząc od łóżka dałam wskazówkę żeby wstawała bez pośpiechu. Umyłam ręce, wyszłam za zasłonkę mówiąc dzień dobry do Pani B, włączyłam światło i stanęłam w okolicy kasy.
Rutyna
W tym momencie Pani B wstała mówiąc, że zabierze z drugiego krzesełka swoją torebkę, kluczyki i co tam jeszcze miała.
Na co wychodzi Pani A z pytaniem "Grażyna?" (imię oczywiście zmienione 😎) Poznała po głosie, że Pani B to "Grażyna"
Kazałam Paniom usiąść i porozmawiać, a ja wzięłam się za przygotowanie łóżka dla drugiej osoby.
Obie, a w zasadzie wszystkie trzy (bo ja także) byłyśmy oczarowane tym przypadkowym spotkaniem. Drogi tych Pań rozeszły się już dawno temu w związku z redukcją etatów. Obiecały sobie, że się spotkają nie tylko przypadkiem w gabinecie 🥹
Zapytam!
Czekam na ciąg dalszy tej historii
I tak oto, nie pierwszy raz widzę, że moja misja została wykonana 🔥
Ps. takie przypadkowe spotkania już miały miejsce w historii gabinetu 😍