21/06/2022
„Znaczenie celu i działania w życiu i leczeniu uzależnień“.
autor: dr Marcin Furman, diagnoza i leczenie uzależnień.
www.balans.edu.pl
„Potrzebuję zmiany” – deklarujemy. Często nie potrafimy jednak przejść od słów do działań. Czy symulacje mentalne mogą pomóc w realizacji celów i marzeń? Jak wykorzystać siłę wyobrażeń w codziennym życiu?
Często mówimy, że sytuacja, w której tkwimy nam nie odpowiada. Potrzebujemy zmiany. Jednocześnie nie podejmujemy żadnych działań, licząc na samoistne rozwiązanie problemów. Wynika to z faktu, że nie widzimy różnicy między procesem stawiania sobie celu a procesem jego realizacji. Dzieje się tak, ponieważ wyobrażamy sobie wyłącznie cel bez drogi prowadzącej do jego osiągnięcia. Tym samym w ogóle nie bierzemy pod uwagę, że wyznaczenie celu jest tak samo ważne jak proces wdrażania działań, które umożliwią jego realizację.
Albert Einstein uważał, że wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona. W jego ujęciu wyobraźnia nie ma granic. Czym ona jest? Wyobraźnia to umiejętność przewidywania, uzupełniania i odtwarzania sytuacji, ludzi i zjawisk. Z psychologicznego punktu widzenia wyobraźnia jest procesem psychicznym umożliwiającym przetwarzanie wyobrażeń. Wyobraźnia pozwala nam zatem przetwarzać wiedzę nabytą na podstawie wcześniejszych doświadczeń. Dzięki niej mamy zatem możliwość zastosować różne kombinacje wydarzeń, również tych, które do tej pory nie miały miejsca.
Co ciekawe, liczne badania dowodzą, że przy pomocy wyobrażeń można wygenerować symptomy fizyczne, takie jak zwiększenie siły mięśni, zmniejszenie poziomu odczuć bólowych pod wpływem oglądania fotografii partnera, doświadczenie orgazmu bez fizycznej stymulacji.
W tym kontekście warto wspomnieć o symulacji mentalnej, wokół której narosło wiele mitów. Mówi się "myśl pozytywnie". Takie myślenie ma powodować, że to, czego pragniemy, na pewno się powiedzie. Egzamin pójdzie nam świetnie, szef zgodzi się na podwyżkę, a projekt w pracy zakończy się sukcesem. Innymi słowy "zrobi się" – nawet gdy nic nie będziemy robić.
Psycholożka Shelley Taylor badając znaczenie myślenia pozytywnego dla osiąganych celów życiowych, zaobserwowała, że im pozytywniej ludzie myślą, tym częściej ich cele nie zostają osiągnięte. Czy to oznacza, że będąc pesymistą można skuteczniej osiągać zamierzone cele?
Pamiętajmy, że optymista optymiście nierówny. Optymista aktywny, to ten, który wierzy, że jest w stanie osiągnąć sukces, ale na wierze nie kończy. Oprócz wiary, tworzy bowiem plan działania i wciela go w życie. Bierze odpowiedzialność za swoje działania. Optymista bierny natomiast uważa, że samo pragnienie sukcesu jest wystarczające, by go osiągnąć. Podjęte cele opiera tylko i wyłacznie na myśleniu życzeniowym.
Okazuje się więc, że kluczem do sukcesu jest nie tylko optymistyczne myślenie, ale przede wszystkim plan działania i jego konsekwentne wdrażanie.
Symulacja wyniku, czy też jak kto woli celu, jest nieskuteczna, bo nie tylko nie prowadzi do stworzenia planu działania, lecz stanowi antycypacyjną gratyfikację wyniku. Krótko mówiąc, cel osiągamy zanim go rzeczywiście osiągniemy. Innymi słowy, o celu wprawdzie myślimy, ale go nie realizujemy. Już Immanuel Kant zauważył, że istnieje definitywna różnica między stoma talarami, które pomyślimy, od tych, które mamy rzeczywiście w portfelu. Tym samym, należy przejść od słów do czynów, pozytywne myśli wdrażać w życie.
Gdy wyobrażamy sobie proces działania, w mózgu aktywizują się obszary odpowiedzialne za planowanie i projektowanie ruchu. Trening mentalny jest chętnie wykorzystywany przez sportowców, m.in. Adama Małysza. Zwrócmy uwagę, że koncentrował się on na tym, by oddać dwa dobre skoki, a nie stanąć na podium. Tym samym, najważniejszy był proces, a nie wynik działania.
Kluczowe dla treningu mentalnego jest rozróżnienie między samokontrolą a samoregulacją. Samokontrola to wszelkie działania ukierunkowane na realizację celów: samodyscyplina, trud, wysiłek. A więc nic się nie dzieje samo, wszystko okupione jest trudem. Aby osiągnąć cel należy wyjść poza strefę komfortu. Gdy osiągamy cel, to równocześnie wygrywamy z własnymi słabościami. To zaś powoduje poczucie dumy i satysfakcji, a w rezultacie motywuje do kolejnych działań. Samoregulacja jest działaniem polegającym na utrzymaniu dobrostanu organizmu. Przykładem samoregulacji może być lenistwo. Wyraża się ono w formule "zrobi się". Następstwem takiego nastawienia jest rozczarowanie i brak realizacji celu. Choć na początku możemy czuć się dobrze, ostatecznie doświadczymy dyskomfortu, ponieważ cel, który chcieliśmy zrealizować, nie został osiągnięty. W procesie zarządzania sobą lepiej więc postawić na samokontrolę.
Podsumowując symulacje mentalne są skuteczne, to znaczy pozwalają osiągać cele, jeśli wyobrażamy sobie krok po kroku czynności, które należy zrealizować, by je osiągnąć. Dzięki temu mamy świadomość przeszkód, kombinacji zdarzeń, które mogą się wydarzyć – zarazem tych, które nas do tego celu będą prowadzić, jak i tych, których ze względu na wyznaczony cel należy uniknąć.
Tym samym, w swoich postanowieniach nie możemy się ograniczać tylko do wyznaczenia celu, lecz jednocześnie musimy wziąć pod uwagę proces jego realizacji. Co za tym idzie, dobrze jest stawiać się w trybie działania (samokontrola), a nie myślenia, gdzie przede wszystkim koncentrujemy się na przyjemnościach i dogadzaniu sobie (samoregulacja). Ważne jest to nie tylko w życiu codziennym, ale również w psychoterapii uzależnień. Tak jak w życiu, bardzo często wyznaczamy sobie cel, o którym wiemy, jak trudno będzie go osiągnąć, tak samo w terapii uzależnień każdy uzależniony musi mieć świadomość, jak wiele sił będzie go kosztowała trzeźwość. Przy tym warto zwrócić uwagę, że proces działania i realizacji terapii będzie trudniejszy i będzie o wiele więcej sił kosztował uzależnionego, niż proces realizacji celu przez osobę, która nie jest uzależniona.
Dlatego tak ważny w psychoterapii uzależnienia jest proces planowania. Symulacja procesu realizacji celu pomaga bowiem w tworzeniu sieci powiązań pomiędzy poszczególnymi etapami leczenia. W ten sposób widzimy cel holistycznie i dostrzegamy mniejsze cele, które prowadzą do wyjścia z nałogu. Terapia uzależnień składa się z mniejszych jej części, których realizacja umożliwia przejście do dalszych etapów leczenia. Osoba uzależniona stosując wyobrażenia, symulacje mentalne, jest lepiej przygotowana do różnych sytuacji, które mogą wydarzyć się podczas własnej pracy terapeutycznej. Chroni to przed niszczącym skutkiem „głodu“, tęsknoty za używką, która pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie i może zniweczyć cały dotychczasowy proces zdrowienia. Podsumowując- im większa jest moc symulacji mentalnej, tym większa jest motywacja do realizacji celu w życiu codziennym. Podobne prawidłowości dotyczą pracy terapeutycznej. Im lepiej radzimy sobie z symulacją, tym większa jest nasza możliwość tworzenia planów, realizowania celów terapeutycznych i w efekcie możliwość zdrowienia.