11/01/2026
"Unikanie komunikacji to jedno z podstawowych źródeł problemów w rodzinach i w bliskich relacjach. Może przybierać różne formy: milczenie, ucieczkę od trudnych tematów, powierzchowne rozmowy w stylu
„ Wszystko u mnie okej”,
„Po staremu”,
które w rzeczywistości nie pozwala na autentyczną wymianę myśli i emocji.
Czasem unikanie komunikacji, czyli próby wzajemnego zrozumienia siebie nawzajem i sytuacji, prowadzi do stosowania tak zwanego podwójnego wiązania.
Bateson, brytyjski antropolog, tłumaczył, że unikanie rozmowy o istotnych problemach może prowadzić do sytuacji, w której ktoś zostaje uwięziony w komunikacyjnej pułapce. Wciąż otrzymuje od bliskich sprzeczne komunikaty i nie wie już co jest właściwe.
W takich rodzinach co innego się mówi, co innego czuje - a co innego robi - i to rodzi konflikty. Przykładem jest dziecko, które słyszy od rodzica: „Możesz mi powiedzieć wszystko”, ale kiedy próbuje się podzielić swoimi emocjami, spotyka się z irytacją, odrzuceniem lub karą. Nie wie więc, czy ufać słowom, czy reakcjom, czy mówić, czy milczeć. Każdy wybór niesie ryzyko.
W rodzinach, w których taka sprzeczna komunikacja jest normą, członkowie uczą się żyć w stanie wewnętrznego rozdarcia i niespójnych oczekiwań. Bo jak zbudować zaufanie do siebie i innych, jeśli nie wiadomo co jest prawdą? Długotrwałą ekspozycja na sprzeczne komunikaty może prowadzić do wewnętrznego chaosu i poczucia, że „cokolwiek zrobię, będzie żle”.
W domach opartych na podwójnym wiązaniu dzieci uczą się jednego: nie ufaj sobie ani innym. A potem, już jako dorośli, często noszą w sobie ten wewnętrzny zamęt.
Często to właśnie terapia dla wielu osób jest pierwszym miejscem, w którym otrzymują one jasne i spójne komunikaty."
Joanna Flis
Gry rodzinne