24/08/2019
🗻🧗♂️🏆
Dzień ataku, który przypadł na piątek 23.08 rozpoczęliśmy już o 00:30. Zjedliśmy śniadanie, dopakowaliśmy plecaki i o 1:50 wyruszyliśmy w stronę szczytu. Do pokonania mieliśmy ponad 1400 m przewyższenia, startowaliśmy bowiem z wysokości 4200 m.n.p.m. Pierwsza część podejścia okazała się wyjątkowo stroma i wyczerpująca. Niebo było w dużej części pokryte chmurami, wiał lekki wiatr. Staraliśmy się robić krótkie postoje na herbatę co około 300 m przewyższenia. Po przekroczeniu wysokości 5000 m.n.p.m.warunki diametralnie się zmieniły. Zrobiło się dużo zimniej, a wiatr wiał coraz mocniej. Po przetrawersowaniu w stronę zachodniego wierzchołka i podejściu do przełęczy warunki stały się jeszcze bardziej wymagające. Po wejściu na kopułę szczytową widoczność spadła do około 30 m, a porywisty wiatr sprawial, że wiele osób podążających na wierzchołek traciło równowagę. Ostatecznie udało się pokonać wszystkie niedogodności i wraz z Kamilem stanęliśmy o godzinie 8:45 czasu miejscowego na najwyższym szczycie Kaukazu, dachu Rosji - Elbrusie, który liczy 5642 m.n.p.m.. Po około kwadransie spędzonym na szczycie zawróciliśmy w stronę schronu, z którego wyruszyliśmy rano. Zameldowaliśmy się tam o godzinie 11:50, czyli po 10 godzinach od rozpoczęcia ataku.
Serdecznie dziękuję za wszystkie życzliwe słowa, jakie napływały od paru dni w moim kierunku oraz za motywację, która z nich płynęła.
Ze sportowym pozdrowieniem
Tad. ↗️🏔️