29/12/2025
📈+1,3 kg po świętach? Zobacz, dlaczego to NIE jest tłuszcz! ✨
Wiele z nas po świątecznym biesiadowaniu boi się wejść na wagę. Ja weszłam, sprawdziłam parametry i mam dla Was ważną wiadomość.
Przez święta nie odmawiałam sobie niczego – pierogi, serniczki, sałatka jarzynowa i bigos. Efekt na wadze? +1,3 kg. Masz podobnie? Zanim jednak popadniesz w czarną rozpacz i zaczniesz planować restrykcje, spójrz na to, co wydarzyło się u mnie „pod maską”:
📊 MOJE WYNIKI (Przed vs. Po):
✅ Waga: 64,4 kg → 65,7 kg (Wzrost o 1,3 kg)
✅ Tkanka tłuszczowa: 20,5% → 18,8% (Pozorny spadek)
✅ Masa mięśniowa: 48,6 kg → 50,6 kg (Wzrost o 2 kg)
✅ Nawodnienie: 58,5% → 60% (Wzrost)
❓Co to oznacza w praktyce?
☑️To nie tłuszcz (i jego nagły ubytek też nie!): Choć waga pokazuje mniej procent tkanki tłuszczowej, nie oznacza to, że nagle ją spaliłam jedząc sernik. Wyższe nawodnienie organizmu „oszukuje” pomiar – woda świetnie przewodzi prąd, co urządzenie interpretuje jako mniejszy opór i niższy poziom tłuszczu.
☑️Magia glikogenu: Moja masa mięśniowa skoczyła o 2 kg. To nie nowe mięśnie w 3 dni, a efekt „napompowania” ich glikogenem z węglowodanów. Każdy gram glikogenu wiąże ok. 3 g wody. Moje mięśnie są teraz pełne energii i gotowe do ciężkiej pracy!
☑️Wzrost wagi to głównie zapasy paliwa, które tylko czekają, aż je wykorzystasz oraz zalegające treści jelitowe, których niebawem się pozbędę.
🚀 WYKORZYSTAJ TĘ ENERGIĘ! 💪 Masz teraz w sobie niesamowite pokłady „paliwa rakietowego” z tych wszystkich świątecznych pyszności. To idealny moment, aby przekuć te pierogi i ciasta w siłę i piękną sylwetkę!
Zamiast martwić się cyferkami, przyjdź do mojego studia i zamień ten glikogen w energię na treningu! To najlepszy czas, żeby zacząć – Twoje mięśnie są świetnie odżywione, nawodnione i gotowe na progres, o jaki trudno na deficycie.
Nie czekaj, aż „samo spadnie” – przyjdź i wykorzystaj ten power razem ze mną! 🏋️♀️✨